17 sierpnia 2017

Burn, burn, burn

Hej,
Czwartek.

Dzisiejszy dzień już rozwiązał kilka ważnych spraw, jutro też będzie dosyć ważne. Po prostu na razie nie chcę za dużo pisać i mówić, dopiero po wszystkim będę mogła szczerze coś więcej opowiedzieć. Przynajmniej taką mam nadzieję. Można powiedzieć, że trafił mi się słaby okres czasu, a nie chcę zostawiać bloga bo możliwe, że potem trudno mi by było wrócić.

Obecnie już się umyłam, wszystko zrobiłam i za chwilę pójdę spać.
grafika bedroom, home, and decor

16 sierpnia 2017

So baby, let’s burn

Hej,
Środa.

Skończyłam czytać James Bowen - Kot Bob i ja. Jak kocur i człowiek znaleźli szczęście na ulicy

Nareszcie udało mi się sprężyć i przeczytałam tę książkę. Na prawdę spodobała mi się, ale z czasem z jednej strony chciałam ją przeczytać, ale z drugiej zwlekałam - bo nie chciałam żeby nic złego przytrafiło się Bobowi czy też Jamesowi. Z czasem pokochałam ich, to w jaki sposób książka jest napisana jak najbardziej obrazuje wszystkie zdarzenia, miejsca i ludzi. Jest to lektura przyjemna, która mimo wszystko daje ciepło na sercu i pokazuje, że wszystko da się naprawić. A to, że jest to opowieść na faktach jeszcze bardziej wzmaga nadzieję.

A nadzieja jest teraz mi bardzo i to bardzo potrzebna. Nie będę tutaj się żalić, jedynie chcę, żeby wszystko się udało. Może kiedyś napiszę tutaj coś więcej, ale niektóre sprawy chyba wolę zachować dla siebie i jedynie kilku najbliższych osób.

Obecnie pozostało mi już tylko iść spać i może przestać myśleć.
Znalezione obrazy dla zapytania kot bob i ja lubimy czytać

15 sierpnia 2017

You’re all I want

Hej,
Wtorek.

Szczerze mówiąc ten dzisiejszy dzień w ogóle nie wyglądał jak wtorek. Ale to nie ważne. Można powiedzieć, że taki zwykły dzień. Jak na razie i tak skupiam się jedynie na dwóch ważnych dla mnie sprawach, które mam nadzieję wyjaśnią się do końca tygodnia. Po prostu nawet nie myślę o niczym innym.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, przeczytać przynajmniej rozdział książki i dosyć szybko iść spać, bo mimo wszystko chcę szybciej wstawać, bo tym sposobem miałabym dłuższe dnie - a do końca wakacji już coraz mniej dni zostało.
grafika summer, beach, and sea

14 sierpnia 2017

You bring up my curtains as

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

Mam nadzieję, że dobry tydzień i to pod wieloma względami. Na prawdę chcę, aby teraz wszystko się udało. Abym nie musiała się już niczym martwić. Całkiem możliwe, że jeszcze wspomnę o tym o co głównie teraz mi chodzi.

W sumie taki normalny dzień dzisiaj, jednak jakoś dziwny. Po prostu pomału zgubiłabym się za chwilę w dniach tygodnia.

Serio teraz mam tyle myśli i stresu, że po prostu nie wiem co pisać. Zrobiłam obiad, napisałam coś do mojego zeszytu, bo dawno go nie ruszałam, byłam na dworze, wróciłam do domu, umyłam się i za jakiś czas pójdę spać. Chyba, że jeszcze ruszę książkę, którą czytam już znacznie za długo. Chciałabym mieć trochę wolnego psychicznie czasu, aby ją skończyć - wtedy chyba odetchnęłabym trochę.
grafika flowers, pink, and peonies


13 sierpnia 2017

Hotter than the sun

Hej,
Niedziela.

Dzisiaj udało mi się spać trochę dłużej, głównie ze względu na wczorajszą osiemnastkę bardzo dobrej koleżanki. Było świetnie, ale kolejna zarwana nocka to już nie do końca taki dobry pomysł. No cóż, osiemnastki muszą być mocne.

Skończyłam oglądać Mój przyjaciel Hachiko

"Film jest oparty na prawdziwych wydarzeniach. Profesor Parker Wilson (Richard Gere) za namową córki przyjmuje pod swój dach szczeniaka. Od tej pory psa i człowieka łączy niezwykła więź. Pies Hachiko codziennie odprowadza swego pana o tej samej godzinie na dworzec, a później po niego przychodzi..."

O tym filmie słyszałam już dużo wcześniej, ale nigdy dotąd nie miałam okazji go zobaczyć. A teraz akurat mam taki ciężki czas przy czym pasowało mi zobaczyć taki typowy wzruszający film. A oglądając psa przyjaciela płakałam całą drugą połowę filmu. Jak najbardziej polecam zobaczyć ten już kultowy film.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się i w końcu iść spać.

12 sierpnia 2017

Your love is like fire, baby

Hej,
Sobota.

W sumie to robiłam dzisiaj to co zazwyczaj w soboty. Sprzątałam, odkurzałam, zrobiłam obiad. A po południu byłam (i obecnie jestem) na osiemnastce koleżanki.

Po prostu uwielbiam planowaną publikację, wręcz żyję na tym, bo inaczej na pewno nie pisałabym codziennie - a tak mam na to szansę.

W sumie jak już wrócę to będę chciała już tylko iść spać, rano pewnie też za szybko nie wstanę, zależy o której wrócę i jak bardzo niewyspana będę. Ostatnio po prostu non stop bym spała - jednak te spanie po pięć godzin dziennie jest niekorzystne. Ale liczę na to, że do końca miesiąca uda mi się normalnie wyspać, bo we wrześniu nie będzie taryfy ulgowej.
grafika home, interior, and decor

11 sierpnia 2017

Your love is like fire, baby

Hej,
Piątek.

Dzisiaj udało mi się spać do jedenastej, chociaż szczerze mówiąc po tym jak położyłam się do łóżka około pierwszej, a zasnęłam dopiero z godzinę później (z powodu strasznej burzy) to spałabym nawet dłużej. Ale no cóż.

W sumie nie robiłam niczego specjalnego, siedziałam na dworze, byłam w sklepie, byłam na mieście, prasowałam pranie i zrobiłam prosty obiad.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, posiedzieć trochę, może zobaczyć jeden odcinek serialu, popisać z kilkoma osobami i będę mogła iść spać. Pewnie i tak będzie już dosyć późno, a jutro znowu mam co robić i dodatkowo idę na osiemnastkę bardzo dobrej koleżanki.
grafika aesthetic, drinks, and photography

10 sierpnia 2017

All I wannna do, yeah.

Hej,
Czwartek.

Trzecie śmiecenie z rzędu zaliczone jak najbardziej pozytywnie. W sumie dzisiaj (wczoraj?) było ono u mojej najlepszej koleżanki/przyjaciółki więc można powiedzieć, że było ono praktycznie moje też w jakimś stopniu. Już trochę po jedenastej byłam na jej podwórku i zaczynałam wielkie śmiecenie. Potem też zajmowałam się jedzeniem, piciem, wódką dzięki czemu non stop coś robiłam i nie chciało mi się tak spać. Było naprawdę świetnie, a przy tym jeszcze długo będziemy wspominać tę noc.

Dzisiaj zostaję w domu, te trzy ostatnie noce jak na razie mi wystarczą. Zresztą dzisiaj też byłam na dworze, tylko że dosyć szybko wróciłam do domu z powodu burzy. No cóż, następnym razem sprawdzimy prognozę pogody.

Obecnie pozostało mi już tylko iść spać - nareszcie szybciej niż o piątej rano.
grafika love, couple, and kiss

9 sierpnia 2017

You.

Hej,
Środa.

Drugi dzień z rzędu śmiecenia, a dzisiaj będzie trzeci dzień, a właściwie to noc. Dziś wróciłam do domu po czwartej, ale serio było świetnie, moim zdaniem te piętnaście osób to jest taka odpowiednia ilość osób. W większym gronie robią się grupki i jakoś słabo wtedy z 'integracją'. Śmieci już mam gotowe, za kilka godzin umyję się, ubiorę, rozłożę łóżko, przygotuję wodę na jutro i będę wychodzić. W jakimś stopniu podobają mi się te ostatnie noce, a najbardziej to jak już wracamy. 

W sumie nie robiłam dzisiaj za dużo; spałam, zobaczyłam z dwa odcinki serialu, byłam w sklepie, siedziałam na dworze. Można powiedzieć, że oszczędzałam siły na wieczór - był plan żeby spotkać się już przed północą w domu kolegi, ale chyba nie chce mi się wszędzie chodzić z tym workiem śmieci, a pod domem koleżanki też go nie zostawię. Zobaczymy ostatecznie. 
grafika beach, pineapple, and summer

8 sierpnia 2017

It sparks my life

Hej,
Wtorek.

No to tak wczorajsze (dzisiejsze?) śmiecenie jak najbardziej udane. W dodatku w nocy tak ślicznie świecił księżyc, że po prostu nie chciało mi się wracać do domu, ale z drugiej strony byłam strasznie zmęczona i śpiąca, ale mimo wszystko posiedzieliśmy jeszcze potem trochę na dworze.

A dzisiaj kolejne śmiecenie, a jutro znowu. Po prostu taki mały maraton. Ale jest i będzie fajnie, to najważniejsze.

Pomimo tego, że wróciłam po trzeciej, po dziewiątej byłam już na nogach, bo byłam w biurze - w którym miałam staż w lipcu, aby załatwić sobie praktyki na wrzesień, potem w szkole, aby to potwierdzić, w kiosku doładować kartę i na starostwie dowiedzieć się co dalej z tymi zaświadczeniami i innymi papierkami. Przy tym też czekam na moje wynagrodzenie, chciałabym już mieć w ręce moją pierwszą wypłatę w życiu.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko, ubrać i po jedenastej wyjść z domu. Jestem ciekawa o której wrócę do domu.
grafika dog, fashion, and girl

7 sierpnia 2017

Your love is a right fuel

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

W sumie nie robiłam nic specjalnego, jak na razie. Wstałam o dziesiątej, siedziałam na dworze, potem w domu, aż popołudniu poszłam do koleżanki 'na chwilę' a siedziałam tam dobre trzy godziny. Po prostu za pomocą takich prostych rzeczy, gestów widzę, że takie znajomości mają szansę przetrwać sporo czasu. Bo nawet gdybyśmy nie pisały tydzień, to gdy się spotkamy jest tak jak zawsze. W sumie to ważne otaczać się dobrym towarzystwem, znajomymi którzy dobrze na nas oddziałują i nie podcinają nam skrzydeł, nie ściągają w dół. To chyba tyle o dobrych znajomościach, po prostu cieszę się, że mam zarówno dobrych kolegów jak i dobre koleżanki. A zwłaszcza ostatnio mamy takie dwa składy, w których jednak potrafimy się dogadać i każdy z każdym się lubi (chyba, a przynajmniej tak myślę).

Obecnie pozostało mi rozłożyć łóżko, umyć się, ubrać i przygotować na śmiecenie koleżanki. Czyli za dużo dzisiaj nie będę spać. A jutro mam zamiar iść do biura, a potem do szkoły właśnie w sprawie praktyk. Zobaczymy jak to będzie.
grafika car, bike, and luxury

6 sierpnia 2017

Enter my nights

Hej,
Niedziela.
Koniec kolejnego tygodnia.

Szczerze mówiąc myślałam, że w sierpniu spadnie poziom stresu i rzeczy, które mam do zrobienia lub załatwienia. Jak na razie mogę powiedzieć, że myliłam się. Może i jak gdzieś wyjdę to jest fajnie, wracam do domu i dalej czuję się dobrze, ale mimo wszystko z tyłu głowy siedzą mi egzaminy zawodowe, prawo jazdy, praktyki, śmiecenia, osiemnastki. Tak jak już to mówiłam - za kilka miesięcy spojrzę na to wszystko i będę serio dumna i zadowolona z siebie.

Skończyłam oglądać Światło między oceanami

"Tom Sherbourne przyjmuje posadę latarnika na bezludnej wyspie u wybrzeży Australii. Wkrótce przybywa do niego ukochana żona Isabel. Zakochani żyją tu szczęśliwie w rytmie przypływów i odpływów oceanu. Ich największym, niespełnionym pragnieniem jest dziecko. Miesiące bezowocnych starań, dwa poronienia i pogłębiające się uczucie oddalenia zaczyna wpędzać Isabel w depresję. I wtedy zdarza się cud: do wybrzeży wyspy dobija mała łódź, na której pokładzie Tom znajduje martwego mężczyznę i żywe niemowlę. Pod namową Isabel, wiedziony odruchem serca, Tom łamie swoje surowe zasady i godzi się przyjąć dziecko jako własne. Szczęście świeżo upieczonych rodziców wkrótce zaczyna blaknąć, gdy okazuje się, że w okolicy od miesięcy zrozpaczona matka poszukuje zaginionego męża i maleńkiego dziecka."

Film podobał mi się, naprawdę wzruszający i dobrze ukazujący realia mieszkania przy latarni. Strasznie wczułam się w seans, po prostu warty uwagi i osobistej oceny. Ostatnio jakoś zaczęłam oglądać film, dzisiaj Światło, a wczoraj kolejny raz LOL.

Obecnie pozostało mi już tylko się umyć, potem będę miała wolny czas.
Znalezione obrazy dla zapytania światło między oceanami

5 sierpnia 2017

You can be the right, who

Hej,
Sobota.

Wczorajsza impreza była naprawdę udana, trochę stresowałyśmy się z koleżanką, bo w końcu to nasza wspólna osiemnastka. Ale tak czy inaczej chyba każdemu się podobało, a przynajmniej nikt nie narzekał. Było fajnie, ale dobrze, że już skończyłam z tymi moimi urodzinami.

Dzisiaj dosyć długo spałam, w sumie to większość dnia byłam w domu, sprzątałam i robiłam ogólnie to co zazwyczaj robię w soboty.

Obecnie pozostało mi już tylko rozłożyć łóżko, umyć się, posiedzieć trochę i mogę iść spać.
grafika girl, summer, and hair

4 sierpnia 2017

We're lovers on the run

Hej,
Piątek.

Koniec takiego pierwszego tygodnia wakacji. Jak na razie jakoś bardzo mi one nie przypadły do gustu.

Dzisiaj popołudniu razem z koleżanką odprawiamy wspólną osiemnastkę. Dlatego też dodaję post z ustawioną datą i godziną publikacji. Po prostu uwielbiam tę funkcję bloggera - inaczej chyba nie mogłabym pisać codziennie. W sumie to zwłaszcza w ostatnim czasie non stop z tego korzystam.

No dzisiaj, a w sumie jutro za szybko spać nie pójdę, ale będzie fajnie. No inaczej by nie mogło być w dniu takiej okazji i jeszcze z moimi najlepszymi znajomymi.
grafika girl, fitness, and body

3 sierpnia 2017

You, you

Hej,
Czwartek.

Dzisiaj w sumie spałam nie za długo, ale to też dlatego, że poprzedniego dnia wstawałam strasznie szybko, a nie położyłam się specjalnie wcześnie, bo to już było dzisiaj.

Szczerze mówiąc nie robiłam za dużo, siedziałam w domu, zobaczyłam z dwa odcinki serialu, byłam w sklepie i trochę pojeździłam autem. Jak najbardziej widzę siebie za kierownicą, w przyszłości bardzo chętnie będę mogła prowadzić, jakoś lubię mieć kontrolę nad wszystkim.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko i będę mogła iść spać. Jutro razem z koleżanką odprawiamy nasze osiemnastki. Czyli też za szybko spać nie pójdę.
grafika summer, water, and blue

2 sierpnia 2017

Just runaway with you

Hej,
Środa.

Zdałam dzisiaj egzamin państwowy teoretyczny 74 na 74 możliwych punktów. Co jest dla mnie dalej wielkim zdziwieniem. Ważne, że przynajmniej to mi się udało. Na praktyczny egzamin jeszcze sobie trochę poczekam.

W sumie nie mam dzisiaj za dużo do powiedzenia, po prostu wróciłam do domu, posiedziałam trochę i poszłam na miasto ze znajomymi. Teraz dopiero co wróciłam, za chwilę umyję się, rozłożę łóżko i to będzie tyle, więcej w sumie nie mam co pisać.

Dobrze, że przynajmniej jutro mogę spać bez ograniczeń.
grafika photography inspiration, alternative vintage, and cute cuteness queens

1 sierpnia 2017

Hello August

Hej,
Wtorek.
Pierwszy dzień sierpnia.

Tak jak już wczoraj wspominałam, liczę na to, że bardzo dobry będzie dla mnie ten sierpień. Sporo rzeczy jeszcze będę musiała zrobić, patrząc na to to sporo stresu mnie czeka, ale pocieszam się tym, że nie tylko ja sama jestem w takiej sytuacji, jutro może opiszę coś więcej. Zobaczymy.

Obecnie pozostało mi już tylko rozłożyć łóżko, umyć się, zrobić jakiś test z prawa jazdy i iść spać, bo jutro dosyć wcześnie wstaję.
Znalezione obrazy dla zapytania hello august