31 grudnia 2016

Koniec 2016.

Hej,

Już dziś Sylwester, a dopiero co pisałam noworocznego posta. Szybko minął ten rok. Dzisiaj też koniec grudnia, ale tym razem nie napiszę typowego posta na koniec miesiąca. W końcu taki wieczór zdarza się tylko raz na dwanaście miesięcy. Bawcie się dzisiaj tak dobrze jak i ja. Za kilka dni opiszę dokładnie jak było.

Dzięki wam wszystkim zdobyłam: ponad 6000 komentarzy, 1332 postów łącznie, a w tym roku 366, czyli pisałam w każdy dzień (to było również moje postanowienie na ten rok), 46 miesięcy na blogu, około 250 obserwatorów, ponad 230 000 wyświetleń. To wszystko osiągnęłam w tym czasie od kiedy jestem tutaj blogu, od 10 marca 2013. Za wszystko wam dziękuję, za każdy komentarz, za każde wejście.
We wczorajszym poście odpowiedziałam na szesnaście pytań dotyczących 2016 roku i myśląc o tym wszystkim jestem zadowolona z tego czasu. Myślę, że następny rok będzie jeszcze lepszy. 
Chcę wam życzyć wspaniałego Sylwestra oraz szczęśliwego, zdrowego i udanego nowego roku! Mam nadzieję, że za rok znowu napiszę podobne życzenia.
fajerwerk-ruchomy-obrazek-0007

30 grudnia 2016

Podsumowanie roku 2016

Hej,
Dzisiaj napiszę posta podobnego co do tych ze zeszłych lat, abym miała takie porównanie. Tym razem szesnaście pytań dotyczących mijającego roku.


1.Co najlepszego spotkało Cię w roku 2016?
Jak zawsze trudno mi powiedzieć co było najlepsze, byłam szczęśliwa, a to chyba najważniejsze. Poznałam wiele nowych osób, zrozumiałam niektóre rzeczy, zbliżyłam się do moich bardzo dobrych znajomych.

2.Największy sukces?

W tym roku chyba nie mam takich wielkich sukcesów, po prostu było dobrze. Nie zrobiłam nic złego, nic z czym czułaby się źle.

3.Najlepsze wspomnienie?

Najlepsze wspomnienie...sklepy, góry, wszystkie imprezy na których byłam ze znajomymi, osiemnastka kolegi.

4.Serial roku?

To jest dla mnie chyba najtrudniejsze pytanie. W tym roku zobaczyłam na prawdę dużo seriali. Dlatego też nie wybiorę jednego. Może łatwiej będzie mi wypisać które zaczęłam w 2016 roku: 
- Breaking Bad (zaczęłam jeszcze w zeszłym roku)
- Orange is the New Black
- Scream Queens
- Jane the Virgin
- Gra o tron
- Pretty Little Liars
- Gossip Girl
- Słowo na R
- Recovery Road
- How to Get Away with Murder
- House of Cards (tylko pierwszy sezon)
- The Originals
- Dexter
- Eye Candy
- The Carrie Diaries
- The Vampire Diaries (zaczęłam)
- SKAM (zaczęłam)

5.Piosenka która kojarzy ci się z rokiem 2015?

W tym roku dużo więcej czasu spędziłam na Spotify. W muzyce której słucham nadal są wielkie różnice - jednakże obecnie chyba bardziej przekonałam się do polskich wykonawców (rap, hip hop). Polubiłam Taco Hemingway'a

6.Słowo roku?

Przyjaźń

7.Co najbardziej się w Tobie zmieniło?

Co do wyglądu zewnętrznego to obcięłam włosy, lepiej się też maluję.
Mój charakter raczej się nie zmienił - nadal jestem tak samo wredna, może jedynie mój humor nabrał nowej przestrzeni.

8.Ulubiony produkt kosmetyczny?

Tradycyjnie - balsam do ust. Tutaj powiem ogólnie o balsamach, masełkach z Bielendy - zapachy są zabójcze, a działanie też bardzo dobre.

9.W tym roku idzie Ci lepiej w szkole czy gorzej niż w zeszłym?

Uważam, że idzie mi podobnie. Zawsze się dosyć uczyłam, oceny nadal mam dobre. Jedynie na początku tego roku szkolnego lekko zawaliłam oceny.

10.Co najlepszego zdarzyło ci się w blogowaniu?

Ciągle rosnąca liczba obserwatorów, wyświetleń i miłe komentarze, które dodają otuchy. Z jutrzejszym postem będzie 366 postów w tym roku, z czego wychodzi, że pisałam każdego dnia, to duże osiągnięcie.

11. Zaliczasz ten rok do udanych?

Jak najbardziej udany. Nie mam co narzekać - mam dom, bliskich, marzenia.

12. Chciałabyś, aby 2017 był podobny?

Chciałabym i myślę że raczej będzie jeszcze lepszy. W końcu na osiemnastki, śmiecenia chodzi się tylko raz.

13. Masz postanowienia noworoczne, jak tak to jakie?

Mam nawet dosyć sporo - przede wszystkim dotyczące tego, że będę już pełnoletnia, będę pisała pierwszy egzamin zawodowy, będę zdawała egzamin na prawo jazdy i jeszcze kilka bardziej prywatnych.

14. Kilka słów opisujących mijający rok

Przyjazny, dobry, zajmujący, oznajmiający.

15. Filmy zobaczone i polecane w 2016 roku:

I to się u mnie zmieniło, że zaczęłam oglądać więcej filmów, sporo też takich premierowych.
- 183 metry strachu
- Suicide Squad
- Bridget Jones 3
- Dziewczyna z pociągu
- Bang gang (chociaż nie był jakoś specjalnie bardzo dobry)
- Nerve
- Wciąż ją kocham (nie z tego roku)
16. Książki, które przeczytałam i chciałabym polecić:
Przeczytałam na prawdę sporo książek - w tym roku jest to mój rekord. Przedstawię taką skróconę wersję książek które mi się spodobały:
- seria Zaczekaj na mnie J.Lynn
- twórczość Colleen Hoover
- seria Pretty Little Liars
- seria Dimily
- Bez słów, Bez winy
- Kiedy odszedłeś
- Dwa wybory
- twórczość Jennifer Echols, Cecelii Ahern i Gayle Forman
- Wichrowe wzgórza
- Przez niego zginę
- Pierwsza przychodzi miłość
- Nerve, Panika (podobna tematyka)
- Dziewczyna z pociągu
- Dziewczyna, która chciała zbyt wiele
- Dziękuję za wspomnienia
- Do wszystkich chłopców, których kochałam
- Uwaga! to może być miłość

29 grudnia 2016

I met you in the dark

Hej,
Czwartek

Jeszcze wczoraj w nocy skończyłam pierwszy sezon SKAM. Na prawdę pozytywnie zaskoczył mnie ten serial. Od kiedy się o nim dowiedziałam, chciałam sprawdzić czy na prawdę jest wart uwagi. Potem dowiedziałam się, że pochodzi z Norwegii i jeszcze bardziej byłam go ciekawa. Obecnie jestem na dziewiątym odcinku drugiego sezonu i prawdopodobnie jutro właśnie skończę ten sezon, więc pozostanie mi trzeci na pierwszy tydzień stycznia.

Dzisiaj wstałam znacznie szybciej niż w ciągu ostatnich dni, nawet nastawiłam sobie budzik - mimo wszystko nadal nie mogłam zasnąć i tak średnio się wyspałam. Byłam w mieście i ogólnie się przejść.

Coraz więcej myślę o postanowieniach na 2017 rok i w sumie to zbierze ich się całkiem dużo. Zaczynając od:
- zdania egzaminu na prawo jazdy
- zdania egzaminu zawodowego
- oglądać serial
- czytać książki
- dobrze się bawić
no i jeszcze innych, których nie chcę tutaj przedstawiać, bo są bardziej osobiste. Tak czy inaczej rok 2017 raczej długo zapamiętam, będzie dobry. Po prostu liczę na to, że wszystko pójdzie po mojej myśli.

Aktualnie już się umyłam, łóżko rozłożyłam, nawet nakremowałam stopy, pozostało mi już tylko zobaczyć odcinek serialu i będę mogła iść spać, jutro mam zamiar zrobić pracę do szkoły, bo inaczej nigdy jej nie zrobię.
grafika bedroom, home, and room

28 grudnia 2016

The old and the young

Hej,
Środa.

Skończyłam pierwszy sezon The Vampire Diaries. Tak jak już wcześniej wspominałam zakochałam się w tym serialu. I nawet cieszę się z tego że ma aż osiem sezonów, dzięki czemu też jeszcze dłużej będę mogła cieszyć się nim, każdym odcinkiem. Jak na razie robię sobie małą przerwę w Pamiętnikach wampirów dla innego serialu.

Zaczęłam nowy serial SKAM. Jest to norwerski serial telewizyjny i internetowy, dramat społeczny opowiadający o współczesnym życiu grona młodzieży z Hartvig Nissen skole w Oslo. Można go porównać do brytyjskiego Skins. Popołudniu zaczęłam go oglądać, a już jestem na dziewiątym odcinku - więc bardzo prawdopodobne, że na początku stycznia już go skończę i będę czekała na nowy, czwarty sezon.

Wczoraj a właściwie dzisiaj strasznie długo nie mogłam zasnąć, do drugiej w nocy po prostu sobie leżałam. Szczerze mówiąc nawet nie wiem dlaczego, chyba po prostu nie byłam zmęczona. Nienawidzę tracić czas. Wstałam o dziesiątej i za dużo dzisiaj nie zrobiłam. Jedynie umyłam buty i wybrałam sobie fragment Pana Tadeusza do recytacji no i oczywiście oglądałam seriale i byłam krótko na dworze.

Obecnie już się umyłam i za chwilę kontynuuję SKAM, może nawet uda mi się jeszcze dziś skończyć pierwszy sezon.
grafika cat, light, and animal

27 grudnia 2016

The near and the dear ones

Hej,
Wtorek
Już po świętach

Dzisiaj udało mi się trochę dłużej spać, bo aż do dziesiątej. Przez co też mój dzień był dosyć krótki, ale przynajmniej się wyspałam i miałam przyjemny sen. Zawsze w snach przemieszczam się strasznie szybko i to nie samo bieganie, a raczej takie przesuwanie się w zwolnionym czasie z miejsca na miejsce i za każdym razem trudno mi wyhamować, przez co też niekiedy się budzę.

Dziś jeszcze miałam całkowicie wolny dzień, ale jutro miło by było zrobić cokolwiek co bym musiała. Przykro mi, ale szkoła zawsze jest obecna w moim życiu - a w styczniu raczej nie będę w stanie zrobić cokolwiek.

Obecnie musiałabym już zacząć myśleć o postanowieniach na nowy rok i poście podsumowującym obecny 2016. A z przeszłości wiek, że takowe zakończenia robi się dosyć długo, bo po prostu jest sporo rzeczy do napisania. Moje lata są raczej pełne wszystkiego.

No nic, aktualnie rozłożę łóżko, umyję się i może zobaczę następny odcinek Pamiętników wampirów i przeczytam chociaż dwa rozdziały nowej książki "Darujmy sobie te święta".
grafika city, building, and snow

26 grudnia 2016

I hope you have fun

Hej,
Poniedziałek
Nowy i ostatni tydzień w 2016 roku
Już za chwilę będę musiała myśleć nad postem podsumowującym ten rok oraz o postanowieniach na następny rok. Rok 2017 będzie dla mnie szczególny i myślę, że sporo się w nim wydarzy, patrząc na to, że będę pisała pierwszy egzamin zawodowy, będę już pełnoletnia, co też wiąże się z egzaminem na prawo jazdy. Już nie patrzą na to ile imprez będzie w tym roku, po prostu będzie tego sporo. Ale dam sobie radę.

Skończyłam czytać K.A. Tucker - Przez niego zginę

"Dwudziestoośmioletnia Maggie Sparkes przyjeżdża do Nowego Jorku, by spakować rzeczy przyjaciółki, która popełniła samobójstwo. Policja zgromadziła mocne dowody. Twierdzą, że Celine połknęła całe opakowanie środków psychotropowych, popiła je wódką i już się nie obudziła. W szkatułce ukrytej w mieszkaniu przyjaciółki Maggie odkrywa jednak coś, co stawia wiele niewygodnych pytań. Musi dowiedzieć się czegoś o tajemniczym mężczyźnie, którego Celine kochała, chociaż miał stać się przyczyną jej zguby.
Szukając informacji, Maggie odkrywa nieznane fakty z prywatnego życia przyjaciółki. Przypadkowo stawia się także na celowniku mordercy, który nie cofnie się przed niczym, by jego zbrodnie nie wyszły na jaw.

Ten mężczyzna był moim zbawieniem. Teraz przez niego zginę."

Książka jak najbardziej jest ciekawa, cały czas zastanawiałam się przez kogo główna bohaterka zginie, z czasem podejrzewałam Grady'ego, potem Jace'a a w końcu nawet starszą sąsiadkę. Po prostu pani Tucker mnie zwiodła, do samych wyjaśnień nie wiedziałam kto jest mordercą i co z wazą. Jak najbardziej polecam tę opowieść - jest to taki przyjemny lekki kryminał, dramat coś w tym stylu.

Zobaczyłam Sylwester w Nowym Jorku

Film na prawdę mi się spodobał, chociaż spotkałam się z opiniami, że poza czasem zbliżonym do sylwestra ten film źle się ogląda. Co do tego nie mam zdania, po prostu jak dla mnie jest bardzo dobry na koniec grudnia, warto go zobaczyć i przede wszystkim kierować się swoimi uczuciami. Każdy ma swoje zdanie.

A teraz jeszcze raz wspomnę o tym, że warto spędzić drugi dzień świąt z rodziną przynajmniej ten wieczór, jutro sporo osób wraca do pracy i ten świąteczny klimat minie, więc trzeba wykorzystać obecną sytuację do granic możliwości.

25 grudnia 2016

And so this is Christmas

Hej,
Niedziela.
Ostatnia niedziela w 2016 roku
Pierwszy dzień świąt

Dzisiaj już oficjalnie nadeszła pora na jedzenie przez tydzień resztek z Wigilii, co zresztą szczerze lubię. No kto nie chciałby jeść uszek z barszczem drugi dzień. Tak właściwie to mam nadzieję, że w następnym tygodniu będą jakieś przeceny i wyprzedaże właśnie na pierogi, uszka i tego typu dobre rzeczy.

Zobaczyłam Grincha drugi raz. Pierwszy raz widziałam go dokładnie rok temu. Czytałam sporo negatywnych opinii o tym filmie, a szczerze mówiąc jak dla mnie jest to jeden z niewielu filmów, które mogę i chcę zobaczyć w czasie Świąt. Jak dla mnie czy w grudniu czy nie i tak Grinch jest najlepszy.

Nie będę więcej tutaj się rozpisywać, zachęcam do spędzenia tego szczególnego czasu z rodziną, nie tylko na internecie. Święta są tylko raz do roku. Pomimo deszczu i tak są dobre. Zwłaszcza z winem, filmem i zapaloną nową świeczką...no i oczywiście z rodziną.

24 grudnia 2016

And a new one just begun

Hej,
Sobota.
Wigilia.


Chciałabym Wam wszystkim życzyć wspaniałych świąt,
rodzinnej atmosfery, dobrego jedzenia i zgody.
Każdej osobie z osobna życzę spokoju i wypoczynku,
wiele miłości i po prostu spełnienia marzeń.
Aby te święta były na prawdę magiczne i szczęśliwe.

gwiazda-ruchomy-obrazek-0066gwiazda-ruchomy-obrazek-0066gwiazda-ruchomy-obrazek-0066



Przygotowania trwają już od samego rana. Zaczynając od tego że wstałam o dziewiątej, postawiłam i ubrałam choinkę, posprzątałam i poodkurzałam w całym domu. Większość dań na dzisiejszy wieczór już jest gotowych i pozostało jedynie później zrobić wszystko to co musi być ciepłe.

Obecnie już umyłam włosy, prezenty postawiłam pod choinką i właśnie maluję paznokcie, pisanie z jeszcze świeżym lakierem wcale do najłatwiejszych rzeczy nie należy.

Przeprosiłam kolegę i nawet trochę się razem pośmialiśmy.

Poza tym zobaczyłam ostatni odcinek drugiego sezonu Scream Queens, podobało mi się to zakończenie, ale szczerze mówiąc nie widzę już kontynuacji tego serialu. Jego fenomen już się wypalił. Raczej też nie chciałabym już oglądać trzeciego sezonu. W styczniu oficjalnie pojawi się wiadomość czy będzie następny sezon.

Aktualnie muszę nałożyć ochronną warstwę na paznokcie i trochę poczekać, aż wyschną. Później na pewno będę jeszcze coś robić i w końcu pójdę się umyć i już czekać, aż wszyscy i wszystko będzie gotowe.

Wieczór pewnie będzie spokojny, posiedzimy, zobaczymy jakąś cześć Kevina, wypiję herbatę i może jeszcze przeczytam jakieś dwa rozdziały książki. Potem już będę mogła iść spać, to będą dla mnie święta.
choinka-ruchomy-obrazek-0045

23 grudnia 2016

Another year over

Hej,
Piątek.
Już jutro Wigilia. W sumie to nawet się cieszę na ten czas, najbardziej lubię właśnie te przygotowania, kłótnie i czekania aż wszystko będzie gotowe w Wigilię. Nawet myślałam, żeby iść ze znajomymi na "pasterkę" ale chyba nic z tego nie wyjdzie.

Dzisiaj już sporo zrobiłam, zwłaszcza w kuchni - trzy ciasta to dosyć sporo jak na dwa dni świąt. Tak czy inaczej rzeczy z Wigilii będzie się jadło do Sylwestra. Następne dni będą dla mnie na prawdę udane, przynajmniej taką mam nadzieję.

Jeszcze muszę zmyć paznokcie, ale tak właściwie to już wszystko zrobiłam, jeszcze pewnie zobaczę następny odcinek Pamiętników wampirów i przeczytam kilka rozdziałów książki, wszystko zależy od tego ile czasu mi zostanie.

Jutro będzie się znacznie więcej działo, pewnie wejdę tutaj i napiszę szybki post z życzeniami, może trochę opowiem o tym dniu i pójdę kontynuować przygotowania. A już myślałam, że nie cieszę się z powodu świąt tak jak kiedyś.
grafika christmas, baby, and kids

22 grudnia 2016

And what have you done

Hej,
Czwartek.

Oficjalnie już rozpoczęłam przerwę świąteczną. Już w tym roku nie pójdę do szkoły. Jak miło to napisać, co z tego że to około dziesięciu dni. Zawsze coś, przy tym, że nadchodzą święta.
Dzisiaj już pierwszy dzień zimy i ostatnie dwa dni do Wigilii.

A wracając do dzisiejszego dnia - mieliśmy klasową wigilijkę i szczerze mówiąc było fajnie, jakoś specjalnie nie lubię mojej szkoły, jednakże moją klasę po prostu uwielbiam, może nie przyjaźnię się ze wszystkimi, jednakże z większością osób mam bardzo dobry kontakt. W zeszłych klasach nie było tak dobrze.

Wróciłam do domu, odpoczęłam, dotarło do mnie to, że już jutro nie idę do szkoły, zobaczyłam dwa odcinki Pamiętników wampirów i przeczytałam rozdział książki. Aktualnie pozostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko i będę mogę kontynuować książkę i może uda mi się zacząć następny odcinek. Na prawdę polubiłam ten serial.
grafika christmas and Cookies

21 grudnia 2016

So this is Christmas

Hej,
Środa.
Ostatni dzień jesieni.

Zacznijmy od tego, że szczerze mówiąc to nie opłaciło mi się dzisiaj iść do szkoły. Po prostu większość czasu przesiedzieliśmy albo w bibliotece albo na dworze. W sumie to było nawet śmiesznie.
I tak chyba wygrał mój kolega który wyszedł do "szkoły", a tak serio do domu kolegi, który miał mieć dom dla siebie cały dzień. No to fajnie idzie, dzwoni do drzwi, a tu mama kolegi mówi, że on jeszcze śpi.

Jutro już ostatni dzień w szkole, czyli wigilijka klasowa. Więc to pewne, że nic nie będziemy robić cały dzień, poza tym pewnie będzie akademia i to tyle z tego dnia. Miło by było gdyby nas zwolnili szybciej i tak tylko będziemy siedzieć. Zresztą zobaczy się.

Obecnie już pozostało mi tylko się spakować, umyć i rozłożyć łóżko. To w sumie będzie wszystko. Potem prawdopodobnie przeczytam przynajmniej jeden/dwa rozdziały książki i zacznę następny odcinek Pamiętników wampirów.

No to się zbieram.
grafika winter, snow, and road

20 grudnia 2016

That's the love that Christmas can bring

Hej,
Wtorek.
grafika bedroom, goals, and home

Od dzisiejszego dnia praktycznie mam przerwę, jedynie jeszcze dwa dni pójdę do szkoły - w tym, że w czwartek będzie akademia i klasowa wigilijka, a jutro mam skrócone lekcje, dzięki czemu też skończę znacznie szybciej.

Pozostał ostatni dzień jesieni i trzy dni do świąt, a ja nadal nie czuję ani prawdziwej zimy, ani właśnie świąt. W zeszłych latach jakoś łatwiej mi to wszystko przychodziło, ale nie tym razem. Mam nadzieję, że chociaż w Wigilię będę odczuwać te święta. Przynajmniej tyle bym chciała.

Aktualnie już się umyłam, łóżko rozłożyłam, spakowana mniej więcej jestem, więc mam czas dla siebie. Dopóki nie wyschną mi włosy to też nie pójdę spać, więc prawdopodobnie zobaczę następny odcinek Pamiętników wampirów i przeczytam następny rozdział książki. To by było na tyle. Już widzę tę przerwę świąteczną i długie spanie. Ostatnio codziennie rozważam czy wstawać czy walić wszystko i dalej spać. Mimo wszystko zawsze wstaję i idę.
grafika christmas, coffee, and winter

19 grudnia 2016

And then for years to come we'll always know one thing

Hej,
Poniedziałek.
Zaczynamy nowy tydzień.

W sumie nie działo się dzisiaj nic szczególnego, napisałam oba sprawdziany, oddałam tę ozdobę, przesiedziałam jakoś te siedem godzin i w sumie nie było aż tak źle, zwłaszcza jak już skończyłam lekcje i wracałam do domu po prostu ze wszystkimi.

Obecnie pozostało mi już tylko pouczyć się na zawodowy angielski i niemiecki. Po jutrzejszym dniu mam nadzieję, że do świąt już nic więcej nie będę pisać. Przynajmniej tyle bym chciała, ostatnie dwa tygodnie są po prostu masakryczne.
Poza tym miło by było dokończyć odcinek Pamiętników wampirów i przeczytać chociaż rozdział książki, poza tym może bym zaczęła następny odcinek, bo do tych aktualnie wychodzących zostaje mi serio dużo - jakieś sto siedemdziesiąt odcinków, jak nie więcej. Ale co najważniejsze to spodobał mi się ten serial, więc też liczę na to, że do końca będzie się go dobrze oglądało.

No nic, zacznę się zbierać, nikt inny nie wykona moich obowiązków, a chciałabym też się dzisiaj wyspać, w końcu jutro znowu na ósmą rano.

Miłego tygodnia!
grafika christmas, light, and winter

18 grudnia 2016

Oh, the joy that fills our hearts and makes us see

Hej,
Niedziela.

Zobaczyłam film Dziewczyna z pociągu

"Rachel codziennie podróżuje do pracy tą samą trasą kolejową, obserwując przydrożne domy. Gdy mieszkanka jednego z nich znika, kobieta postanawia zeznać, co widziała."

Czytałam książkę i szczerze mówiąc mogę powiedzieć, że właśnie wersja papierowa była lepsza, chociaż ekranizacja jest godna uwagi. W książce było znacznie więcej o alkoholu, braku pamięci i problemach Rachel, w filmie już tyle tego nie ma, co z jednej strony jest na plus, ale z drugiej to właśnie dopełnienie tej historii.
Tak jak zawsze warto najpierw poznać opowieść, a dopiero potem zobaczyć wyreżyserowane dzieło i koncepcję reżysera. O wiele więcej wiemy po przeczytaniu, niestety w półtora godzinnym epizodzie trudno zamieścić wszystko.
_________________________________

A co tam dzisiaj?
No w sumie to nie za dużo, dokończyłam film, przeczytałam dwa rozdziały książki, zrobiłam lekcje, skleiłam i pomalowałam tę ozdobę na jutro i obecnie oglądając drugi odcinek Pamiętników wampirów, siedzę z maską na włosach. Łóżko mam już rozłożone więc tak właściwie to pozostało mi pouczyć się na dwa sprawdziany. Jak miło. Ale już tylko cztery dni do przerwy świątecznej, a w sumie to tylko trzy dni sprawdzianów i mam spokój. 
grafika light, christmas, and girl

17 grudnia 2016

The only gift I'll ever need is the joy of family

Hej,
Sobota.

Dzisiejszy dzień był na prawdę pełny wrażeń.

Zaczynając od tego, że wstałam chyba około dziewiątej i byłam na dosyć dużych zakupach. Przede wszystkim już mam torebkę, którą dostanę na święta (ale już szybciej w niej pójdę) i konturówkę, która jest na prawdę kremowa, ma śliczny kolor i po prostu do mnie pasuje + parę prezentów dla rodziny i koleżanki na wigilijkę klasową, która prawdopodobnie będzie w czwartek.
Jak najbardziej jestem zadowolona z tej nowej torebki, to czarny kuferek ze złotymi elementami dosyć duży i co najważniejsze dla mnie na długim pasku (krótkie rączki też ma).

Całe moje dotychczasowe życie źle pojmowałam pojęcie "chińczyk". Dziś byłam w takowym i zrozumiałam, że to nie był mój pierwszy raz, chociaż tak mi się zdawało. Zrozumiałam, że sporo rzeczy, które nas otaczają pochodzą z Chin.

Zaczęłam oglądać The Vampire Diaries. Czyli Pamiętniki wampirów. Jak na razie zobaczyłam pierwszy odcinek i jest w porządku, zobaczę co będzie dalej i czy polubię się z tym serialem. Oglądałam w wakacje The Originals i w TVD liczę na podobny humor, wydarzenia, opowieści.

Popołudniu zrobiłam masę solną i dużą choinkę oraz z pozostałego ciasta ozdoby na choinkę. Jakieś dobre dwie godziny spędziłam nad tym, a jeszcze jutro będę musiała dokleić denko i pomalować jakoś tę choinkę. Przynajmniej miałam co robić, a efekt jest dosyć ładny, spektakularny. Sądzę, że polubiłyśmy się z masą solną.

Obecnie już się umyłam i właściwie mogłabym iść spać, ale chciałam jeszcze zacząć film lub kolejny odcinek serialu albo chociaż przeczytać następny rozdział książki i po prostu nie wiem co mam wybrać. A czasu za dużo nie mam, chciałabym chociaż raz w tym tygodniu się wyspać.
grafika christmas and home

16 grudnia 2016

As I fall asleep to lullabies, the morning's coming soon

Hej,
Piątek.

Skończyłam drugi i ostatni sezon The Carrie Diaries.

Pamiętniki Carrie to prequel kultowego serialu "Seks w wielkim mieście". Opowiada o losach 16-letniej Carrie Bradshaw (AnnaSophia Robb) i jej licealnych problemach. Życie na przedmieściach Connecticut umilają jej przyjaciele: Mouse, Maggie oraz Walt, jednak Carrie pragnie poznać wielki świat. Nawet pojawienie się nowego, seksownego ucznia Sebastiana (Austin Butler) tylko upewnia ją, że powinna zmienić swoje życie. Gdy tylko nadarza się taka okazja, wyrusza na Manhattan, który od razu ją urzeka.

Powiem tylko tyle pokochałam ten serial od pierwszego odcinka i ta miłość nie minęła. Patrzą przez pryzmat tego serialu, chętnie przeniosłabym się do takich lat osiemdziesiątych przynajmniej na jakiś czas. Spodobała mi się tamtejsza moda, tamtejsze życie i zwyczaje. Wiem, że sama  historia jest trochę podkręcona, jednakże chciałabym chociaż przez tydzień żyć w okolicy Carrie.

Koniec kolejnego serialu i kolejne małe złamanie serca, na prawdę polubiłam ten serial i cieszę się, że został bardzo dobrze zakończony. Że wszystkie wątki bardzo ładnie i spójnie się wyjaśniły. 

Przez to, że aktualnie nie mam zaczętego żadnego serialu, będę mogła dokończyć książkę i zobaczyć przynajmniej kilka filmów z mojej listy.
____________________________________

Dzisiaj w sumie nie działo się nic szczególnego, strasznie się nie wyspałam nie umiałam zasnąć do drugiej w nocy, poza tym wymyślałam jakieś śmieszne teksty i przez to tym bardziej nie mogłam zasnąć.

Jutro będę musiała pomyśleć o jakiejś ozdobie świątecznej, bo potrzebowałabym dodatkową ocenę. Poza tym prawdopodobnie pojadę poszukać jakiejś fajnej torebki.
grafika fashion, coach, and style

15 grudnia 2016

I listen for the thud of raindeer walking on the roof

Hej,
Czwartek.

W sumie dzisiejszy dzień był całkiem fajny. Zaczynając od tego, że praktycznie nic takiego nie robiłam, to było dosyć śmiesznie. Dwie ostatnie godziny zamiast rachunkowości miałam bibliotekę, dzięki czemu też skończyłam o godzinę szybciej i mieliśmy czas, żeby pochodzić po parku, centrum handlowym.

Za chwilę rozłożę łóżko, przeczytam słówka z angielskiego na jutrzejszą kartkówkę i pójdę się przejść i przy okazji pooglądać oświetlone drzewa, domy i tym podobne. Ale to dopiero podczas przerwy na reklamy drugiej części Titanica. Tym prędzej już się zbieram, żeby całkowicie skupić się na filmie.

Później jak wrócę to douczę się na kartkówkę i zobaczę jeszcze jeden odcinek The Carrie Diaries. Przydałoby mi się też spakować na jutro. A co dalej to się zobaczy, wszystko zależy od tego ile czasu mi zostanie.
grafika summer, pool, and blue

14 grudnia 2016

I'm hanging all the stockings by the Christmas tree

Hej,
Środa.
Dzisiejszy dzień od popołudnia w sumie był całkiem fajny. Zaczynając od tego, że skończyłam o godzinę szybciej, a jeszcze tata był w mieście, dzięki czemu wróciłam do domu jeszcze szybciej niż normalnie autobusem. Chociaż szczerze mówiąc nie zrobiłam niczego więcej, ale przynajmniej miałam więcej czasu dla siebie.

Wkurzyła mnie dzisiaj jedna sytuacja. Na tydzień temu było zadanie, miałam je, ale nie było wtedy nauczycielki, w poniedziałek zupełnie zapomniało mi się o tej kartce, dzisiaj przyniosłam jej to i automatycznie dostałam o ocenę niżej. Szczerze mówiąc nie powinna takiego czegoś robić, to jej wina, że nie było jej tydzień wcześniej, nie moja. Od tego momentu już całkowicie nie staram się na ten przedmiot, przynajmniej w tym semestrze. Moje oceny przede wszystkim zależą od tego jaki jest nauczyciel, jeśli go lubię będę się starać, jeśli jak dla mnie w ogóle nie powinien uczyć - będę olewała ten przedmiot. No przepraszam bardzo jeśli ktoś przychodzi do szkoły, jako nauczyciel tylko by odwalić dniówkę i iść do domu, to nie powinien nazywać się nauczycielem.

Co do obciętych włosów, to moi znajomi zauważyli dopiero na trzeciej lekcji, a tak właściwie to przez jedną koleżankę, inaczej by nie wiedzieli. Najlepszy i tak był mój kolega, któremu już powiedzieli, że obcięłam włosy, a on i tak nie widział różnicy. No tak 15-20 cm włosów, to co żeby on zauważył musiałabym ogolić się na łyso. Do tego nie dojdzie.

No nic, już znowu jedenasta, za jakiś czas się położę, a tak to może zacznę następny odcinek The Carrie Diaries. Wszystko już zrobiłam, raczej jestem przygotowana, więc już mogę się nie stresować i po prostu żyć godziną.
grafika alternative, grunge, and love

13 grudnia 2016

I've got the candles glowing in the dark

Hej,
Wtorek.

Dzisiejszy dzień w sumie był całkiem fajny. Zaczynając od skróconych lekcji, a kończąc na wizycie u fryzjera. Te dwa sprawdziany, które dziś miałam akurat nie należały do najlepszych momentów, chociaż liczę na to, że będzie dobrze.

Ostatni raz byłam u fryzjera chyba jeszcze przed samym gimnazjum, w podstawówce miałam włosy do ramion. A dziś po około pięciu latach od ostatniej wizyty - byłam u fryzjera. Po samym wyjściu, a i jeszcze na samym fotelu czułam się świetnie, uwielbiam jak ktoś obcina mi włosy ogólnie miło ich dotyka. Dlatego też mogłabym być w salonie codziennie. Po powrocie do domu moje włosy jeszcze bardziej mi się podobały. Nadal strasznie to przeżywam, włosy są dla mnie strasznie ważne. Obecnie i tak nie są za krótkie, ale odczuwam różnicę. Teraz jestem już tylko ciekawa kiedy osoby z otoczenia zaczną zauważać, że skróciłam włosy. Można powiedzieć, że to taki prezent na imieniny - dzisiaj jest Łucji.

Ogólnie wróciłam do domu, pozachwycałam i dalej zachwycam się moimi włosami, zobaczyłam odcinek The Carrie Diaries i prawdopodobnie za chwilę zrobię zadania, spakuję się i zobaczę następny odcinek. Potem rozłożę łóżko, umyję się i będę musiała się uczyć na kolejne dwa sprawdziany, jeśli mi się uda chciałabym przeczytać przynajmniej rozdział książki. No nic, to wszystko zależy jak będę stała z czasem.
grafika happy, quote, and book

12 grudnia 2016

I've got this Christmas song in my heart

Hej,
Poniedziałek.

Nowy tydzień grudnia. Co tu dużo mówić, w szkole było dosyć nudno i w sumie to nic szczególnego się nie działo, po prostu zwykły dzień.

Wszyscy już od ponad tygodnia byli świadomi, że jutro będą skrócone lekcje już myślałam, że nawet pójdę do fryzjera, bo będę w domu około czternastej, a tu się okazuje, że lekcje skrócone będą, ale o pięć minut. Więc skończę tylko o godzinę szybciej, no ale zawsze coś. A co do tego fryzjera to i tak możliwe, że się wybiorę, przydałoby mi się podciąć włosy, bo moje obecne są jak dla mnie za długie.

Wróciłam do domu trochę szybciej, dlatego też szybciej miałam czas dla siebie, zobaczyłam odcinek The Carrie Diaries, napisałam sobie kartki na angielski, rozłożyłam łóżko i obecnie dopiero co się umyłam i za chwilę pójdę spłukać maskę z włosów.

Potem będę musiała pouczyć się na sprawdzian z ekonomii, bo jak na razie to nic nie umiem, a zależałoby mi na piątce z tego przedmiotu. Zresztą zobaczy się i tak tym razem będzie to test wielokrotnego wyboru, więc nie muszę do końca uczyć się regułek. Jakoś w ostatnim czasie strasznie nie chce mi się czegokolwiek uczyć, wolę się zrelaksować i udawać, że nie mam problemów. No cóż.

No to zbieram się do łazienki, bo ekonomia czeka. Zresztą jutro mam na ósmą, więc wolałabym mimo wszystko spać te siedem godzin, a nie tak jak dzisiaj spałam o wiele za mało, bo nie umiałam zasnąć i chyba za dużo myślałam.
grafika love, couple, and kiss

11 grudnia 2016

And we'll cherish all these simple things wherever we may be

Hej,
Niedziela.

Czyli kolejny tydzień dobiega końca.
Już widzę jak ten następny będzie trudny, codziennie coś jakiś sprawdzian czy kartkówka, na który chociaż trochę będę musiała się uczyć. No cóż, do samych świąt wcale nie będzie lepiej. Jakoś się to przetrwa i tak już myślę o tym co będę robić za tydzień.

W sumie to nie robiłam dzisiaj niczego szczegolnego. Wstałam, zebrałam się, zobaczyłam nowy odcinek Scream Queens i kolejne The Carrie Diaries. A książkę tak jak zostawiłam, tak nie ruszyłam i nadal wiszę na czwartym rozdziale. Miło by było postanowić sobie ją kontynuować.

Obecnie już pouczyłam się na matematykę, z historią jest trochę gorzej. Ale jeszcze mam trochę czasu, kogo ja oszukuję strasznie nie lubię historii, więc też mało prawdopodobne, że dobrze się pouczę.

Pozostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko i może uda mi się zobaczyć następny odcinek serialu. Co do książki to szczerze nie wiem. Zobaczę jak będę stała z czasem.
Miłego nowego tygodnia!
grafika winter, girl, and bff

10 grudnia 2016

While mom and daddy share a kiss under the mistletoe

Hej,
Sobota.

Dzisiejsza sobota była zupełnie inna.
Zaczynając od tego, że była dzisiaj kolęda na mojej drodze, przez co dosyć późno sprzątałam. A kończąc na pokazie w mojej szkole i późniejszym wyjściu na dwór. Sam pokaz nie był jakiś szczególny, ale nasz późniejszy afterek już był, udało nam się nawet iść do galerii i poprzebierać się. Od teraz wiem kto praktycznie wybierał rzeczy, które specjalnie mi się nie podobały. 

Zobaczyłam film: Całkiem zabawna historia. Moim zdaniem nie jest ona taka zabawna. Samo przedstawienie psychiatryka jest mało rzeczywiste. Sam główny bohater nie przypadł mi do gustu. Te wszystkie pozytywne opinie o tym filmie jak dla mnie są strasznie naciągane. Przez większość filmu nic się nie działo. Poboczne wątki są słabo rozwinięte. Jak dla mnie jeden z gorszych filmów, jeśli ktoś zastanawiałby się czy go oglądać - odradzam, można zobaczyć znacznie lepsze opowieści. Dobrze, że oglądałam ten film z przyśpieszeniem, dzięki czemu nie czuję aż takiego wielkiego marnotrawstwa czasu.

Obecnie już się umyłam, łóżko rozłożyłam, pewnie zacznę następny odcinek The Carrie Diaries bądź przeczytam następny rozdział książki - już długo jej nie ruszałam. No nic. Miłej soboty.
grafika love, the beatles, and beatles

9 grudnia 2016

I see the children play outside, like angels in the snow

Hej,
Piątek.
Początek weekendu.

Jutro w mojej szkole jest organizowany pokaz, na który też idę. Z tego powodu cały tydzień praktycznie nic nie robiłam, a zwłaszcza w dwa ostatnie dni. Jak dobrze, że ogarnęliśmy te piłkarzyki. Przynajmniej mamy co robić na przerwach i lekcjach też. W sumie to było dzisiaj dosyć śmiesznie. Nic takiego się nie działo, więc jak najbardziej pozytywnie.

Jutro jeszcze z rana mam kolędę. Szczerze mówiąc jakby to zależało ode mnie to nie miałabym tej kolędy. Jakoś głupie pytania i zbieranie kasy przez księży mnie nie bierze. Jak dla mnie jest to tylko stracony czas. Również dobrze mogłabym zobaczyć odcinek serialu i wtedy byłabym o wiele bardziej zadowolona. No cóż.

A po południu pójdę na ten pokaz, po czym na pewno zerwiemy się szybciej i gdzieś pójdziemy, ale to się jeszcze zobaczy. Najpóźniej wrócę około jedenastej, bo o tej też mam autobus.

Dziś dostałam pytanie: czy trudno być młodym dzisiaj? I szczerze mówiąc nie, nie mam porównania, po prostu jak dla mnie teraz jest dla mnie dobry czas, jedynym takim minusem jest to, że nie mam prawka albo chociaż szofera he. Z resztą da się dogadać i żyć. Tak czy inaczej nie zmienimy biegu świata, trzeba się przystosować albo się odpadnie.

No to piątek. Wróciłam, rozłożyłam łóżko, umyłam się i za jakiś czas pójdę spać. Prawdopodobnie zacznę jeszcze następny odcinek The Carrie Diaries. I pójdę spać.
grafika room, bed, and bedroom

8 grudnia 2016

Oh, why? 'Cause that's Christmas to me

Hej,
Czwartek.
Szybko mija mi ten obecny tydzień. Ciągle coś robię, gdzieś idę bądź gdzieś wychodzę i jakoś te godziny lecą.

Dzisiaj w szkole nie robiłam nic. Większość lekcji przesiedziałam, część z nich pod ławką, gdzie nie było mnie widać, więc mogłam rozmawiać, śmieszkować i nikt nie mógł się doczepić. Ostatnie dwie lekcje po prostu pochodziłam sobie po szkole i na samym końcu graliśmy w piłkarzyki. Chyba znaleźliśmy nowe zajęcie na przerwy. Szczerze mogę powiedzieć, że lubię moją klasę. Nie jest idealna, ale często da się z nimi dogadać i pośmiać.

Skończyłam pierwszy sezon The Carrie Diaries. Muszę przyznać, że to jeden z niewielu seriali, którego polubiłam od samego początku. Po prostu zakochałam się w nim. Jest naprawdę dobrze zrobiony, strasznie podoba mi się przedstawienie tamtych lat. Szkoda, że pozostało mi już tylko jeden sezon.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, nałożyć maskę na włosy, rozłożyć łóżko, pouczyć się i ogólnie spakować do szkoły. Potem będę miała czas wolny i albo zobaczę następny odcinek Pamiętników Carrie albo kontynuuję książkę.
Grafika użytkownika Aჳεթδαйðжαηка✓

7 grudnia 2016

And I wait all night 'til Santa comes to wake me from my dreams

Hej,
Środa.
Jak dobrze, że dzisiaj kończyłam godzinę szybciej, przez co wróciłam do domu o szesnastej. W sumie to nawet wolny był ten dzisiejszy dzień. Nic takiego sensownego nie robiłam.

Skończyłam czytać Adam Mickiewicz - Pan Tadeusz.

""Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza, wydany po raz pierwszy w 1834 roku w Paryżu, to arcydzieło polszczyzny, epos narodowy, który stał się dla wielu pokoleń niewyczerpanym źródłem natchnień, fundamentem patriotycznych wzorów i przywołań pięknych, starodawnych szlacheckich tradycji. Można w nim jak w wiecznie żywym zwierciadle zobaczyć dawne gusta i obyczaje, stroje, zabawy i popularne potrawy, podziały stanowe, rytuały i sposoby rozumienia świata. "

Powiem tylko tyle, że nie jest ciężko przeczytać daną epopeję, jednakże dużo trudniej ją zrozumieć. Same wątki miłosne były dobrze prowadzone, ważniejsze są te dotyczące spraw politycznych, które trudniej się czyta. Mimo wszystko to jest do wykonania. Poza tym wygrałam zakład z koleżanką, że przeczytam Pana Tadeusza.

Skończyłam kokosowe masełko do ust Nivea.
Było to moje drugie masełko, rok temu miałam vaniliowe z makadamią, w tym kokosowe. I szczerze mówiąc oba pachną przepięknie. Po prostu chciałoby się je ciągle wąchać. Chciałabym też kiedyś spróbować to karmelowe, ale obecnie już nigdzie go nie widziałam. Za to już mam zastępcę na czas obecny, a jest to malinowe masełko z Bielendy. Jestem ciekawa ja ono wypadnie w porównaniu.

A już tak będąc przy kończeniu to wypaliła mi się świeczka o zapachu mango. Naprawdę uwielbiam mango pod każdą postacią, oczywiście jeśli właściwie zostanie oddana woń prawdziwego mango. Czy też manga, nigdy nie wiem jak poprawnie odmieniać to słowo.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko i musiałabym zrobić cokolwiek do szkoły, bo jak na razie to tylko rzuciłam torbę i to było wszystko co udało mi się zrobić. Potem prawdopodobnie zobaczę jeszcze jeden odcinek Pamiętników Carrie i może wrócę do książki, którą porzuciłam przez Pana Tadeusza.
grafika snow, winter, and christmas

6 grudnia 2016

I see the presents underneath the good old Christmas tree

Hej,
Wtorek.

Mikołajki.
W sumie dzisiejszy dzień był całkiem fajny zwłaszcza dlatego, że praktycznie nie miałam lekcji, przerwy przez kilka godzin trwały po pół godziny, a na lekcje pozostawało jakieś piętnaście minut. Tak czy inaczej tylko sobie posiedziałam w tej szkole.

Wczoraj nadal nie miałam planów na sylwester, nawet już zaczynałam myśleć czy do kogoś się się nie dorzucić, a tu już dzisiaj dostałam propozycję, która naprawdę mi się podoba. Tym razem nie będę spędzać sylwestra przed telewizorem. Jest postęp. W sumie to u mnie najwięcej zależy od transportu, resztę zawsze da się jakoś ustalić.

Obecnie już chyba zrobiłam wszystko co musiałam i w sumie pozostało mi już tylko się umyć, potem albo przeczytam następną księgę Pana Tadeusza albo zobaczę następny odcinek The Carrie Diaries. Zobaczę co bardziej będę chciała robić i jak będę stała z czasem.

No nic zacznę się zwijać, aktualnie muszę się umyć i nałożyć maskę na włosy.

A jeszcze wspominając o dzisiejszym święcie, to ostatnio mam jakieś same dobre dni, po prostu dni dobroci dla mnie. Co do mikołajkowych prezentów to jak najbardziej lubię takie spersonalizowane, jeśli ktoś mnie zna to wie, że uwielbiam herbatę, balsamy do ust, świeczki. I właśnie to najbardziej cieszy, nie sam prezent, ale to że ktoś tak dobrze nas zna, że wie co lubimy.
 grafika fashion, beautiful, and france

5 grudnia 2016

The fireplace is burning bright, shining along me

Hej,
Poniedziałek.

Dzisiejszy dzień był zaskakująco dobry. Po prostu dzisiaj jakiś dzień dobroci dla mnie.
Zaczynając od szóstki z ekonomii za konkurs i przyjęcie na praktykę(staż) i kurs. Jakiś miesiąc temu pojawiły się wyniki i wtedy byłam rozczarowana, że się nie dostałam. A tu dziś takie rzeczy. Jestem wdzięczna, za wszystko co mam i dostaję.

Wróciłam do domu po szesnastej, posiedziałam jakiś czas i praktycznie nie robiłam nic innego, tylko rzeczy do szkoły, których w następnych przynajmniej dwóch tygodniach mam sporo. Nagle nauczycielom przypomniało się, że nie mają wystarczającej ilości ocen. Co roku mnie to strasznie irytuje. Ale co mogę poradzić.

Obecnie już chyba wszystko zrobiłam. Miło by było zobaczyć jeszcze jeden odcinek The Carrie Diaries i przeczytać chociaż jeden rozdział książki. Łóżko już rozłożyłam, więc właściwie pozostało mi już tylko umyć się i będę miała w końcu mój upragniony wolny czas.

Jestem strasznie szczęśliwa, czuję, że wszystko posuwa się po mojej myśli i jest coraz lepiej. Po prostu taki szybszy prezent na święta, Mikołajki. Które zresztą są już jutro i prawdopodobnie nic nie będę robiła w szkole. Grudzień jest naprawdę fajny.

grafika christmas, book, and winter

4 grudnia 2016

They pay me larger than life

Hej,
Niedziela.

Już jutro znowu poniedziałek, następny tydzień, a nawet dwa tygodnie będą dosyć ciężkie. Głównie dlatego, że za niedługo przerwa świąteczna i koniec semestru, a nie mamy ocen. Ciekawie będzie, mimo wszystko i tak znajdę czas dla książki i serialu. Muszę mieć jakieś przyjemności z normalności, poza tym miło by było chodzić szybciej spać. W ostatnich dniach spałam po sześć godzin, co raczej nie wpływało na mnie zbyt pozytywnie. Liczę na to, że aktualnie będę zasypiać wcześniej.

W sumie to dużo dzisiaj zrobiłam, przede wszystkim rzeczy do szkoły, a obecnie już się umyłam, czekam aż wyschną mi włosy i potem w sumie mogłabym się położyć. Ale jeszcze w międzyczasie postaram się przynajmniej przeczytać podsumowanie rozdziału z historii, może też zacznę następny odcinek Pamiętników Carrie. Na prawdę wciągnęłam się w ten serial. Muszę przyznać, że podoba mi się przedstawienie tamtych lat, w sumie lat, kiedy jeszcze mnie nie było nawet na świecie. Sądzę, że The Carrie Diaries będzie jedynym z moich ulubionych seriali i długo będę o nim pamiętała.

No nic, zacznę się zbierać, nie mam zamiaru znowu iść spać o pierwszej. Dobrego początku nowego tygodnia.
grafika love, couple, and kiss

3 grudnia 2016

Every where I arrive, I get high-5′s

Hej,
Sobota.
Weekend.

Zobaczyłam Bridget Jones 3 / Bridget Jones's Baby
Czyli trzecią część znanej serii o Bridget Jones. Tym razem film opowiada o Bridget, która zachodzi w upragnioną ciążę. Problem tylko w tym, że nie wie, kto jest ojcem jej dziecka.

Szczerze nie sądziłam, że po tylu latach kolejny film o Bridget będzie dobry i nadal śmieszny. A mimo tego, nadal jest w nim to coś. Chociaż muszę przyznać, że bardziej podobały mi się wcześniejsze części. Jednakże i tak dużo się pośmiałam, zwłaszcza przed samym porodem, droga do szpitala i wejście do niego chyba wygrały. Osobiście wolałam Renée Zellweger trochę bardziej krągłą. Mimo wszystko trzeba zrozumieć, że minęło piętnaście lat od premiery pierwszej części.
Warto wspomnieć, że miejsce miał kolejny upadek z upadków Bridget, oczywiście do błota przy obecności publiczności.
Istotny jest też wątek Daniela i jego śmierci, przy czym w ostatniej scenie reżyserzy zostawili sobie furtkę do następnej części, choć wątpię, że takowa powstanie.

Jak dla mnie obecne zakończenie jest wystarczające, szczęśliwa Bridget ze swoim synem i mężem.

Znalezione obrazy dla zapytania bridget jones's baby gif

A co tam dzisiaj u mnie? No w sumie to taka normalna sobota. Byłam na dworze, wróciłam, za chwilę rozłożę łóżko i się umyję. Później przeczytam przynajmniej jedną księgę z Pana Tadeusza i może też uda mi się kontynuować książkę. Chciałabym też iść szybciej spać, bo ostatnio ciągle zasypiam około pierwszej.
Miłej soboty! ♥

2 grudnia 2016

Strike a pose for the front cover of a magazine

Hej,
Piątek.

No to grudzień już się zaczął. 

Skończyłam pierwszy i ostatni sezon Eye Candy.

Znalezione obrazy dla zapytania eye candy gif

Serial opowiada o "Lindy Sampson (Victoria Justice), uzdolnionej informatyczce, która za namową przyjaciółki zaczyna randkować przez Internet. Wkrótce dziewczyna podejrzewa, że jeden z jej zalotników może być psychopatą. Gdy dochodzi do serii brutalnych morderstw, wszystkie ślady prowadzą do chłopaka, z którym randkowała Lindy. Dziewczyna wraz z uzdolnionym zespołem hakerów stara się poznać tożsamość zabójcy."

Podobny obraz

W sumie to nawet nie wiem jak natknęłam się na ten serial. Ale chciałam go zobaczyć tylko dlatego, iż gra tam Victoria Justice. A szczerze mówiąc strasznie polubiłam tę historię i już ubolewam nad tym, że jeszcze w 2015 ten serial został anulowany. Nie powiedziałabym, że miał małą oglądalność, po prostu chyba był słabo zareklamowany, skoro do niedawna o nim nie słyszałam. Poza tym na prawdę ciekawi mnie coś się stało z siostrą Lindy, Sarą. Sama postać mordercy do samego końca nie wiadomo kto nim jest. A kiedy już się dowiedziałam, spojrzałam na niego zupełnie inaczej, poczułam obrzydzenie, jak mogłam polubić kogoś takiego. Podobało mi się zbliżenie na życie mordercy, na jego dzieciństwo.
Znalezione obrazy dla zapytania eye candy gif

Tak jak mówiłam, szczerze żałuję że nie ma i nie będzie drugiego sezonu Eye Candy. Za to już zaczęłam The Carrie Diaries. Zobaczyłam pierwszy odcinek i mogę powiedzieć, że polubiłam ten serial, ma w sobie to coś. Zobaczymy jak akcja się rozkręci.

Obecnie już tylko pozostało mi umyć się i rozłożyć łóżko. Potem przeczytam księgę Pana Tadeusza i jeśli mi się uda rozdział książki. Zależy ile czasu mi pozostanie, ale miło by było zobaczyć jeszcze jeden odcinek Pamiętników Carrie.

Miłego weekendu! ♥

1 grudnia 2016

Hello December

Hej,
Czwartek i pierwszy dzień grudnia, ostatniego miesiąca roku 2016!

Zacznijmy od tego, że grudzień przywitał nas pod białą postacią. Właściwie to jeszcze w listopad pożegnał tym śniegiem. Dzisiaj było dosyć ciekawie na drogach, zwłaszcza rano, autobusy masowo się spóźniały i praktycznie na większości dróg panował zator. No cóż, ale niech ktoś mi jeszcze powie, że śnieg kogokolwiek zaskoczył. To w sumie logiczne, że w grudniu spadnie chociaż trochę śniegu. W sumie to nawet wolałam poranny śnieg, niż chlapę i deszcz, kiedy już wracałam do domu. Przez to też już nie wychodziłam z domu. Śnieg jest w porządku dopóki się nie rozpuści czy cokolwiek się z nim stanie.

Obecnie już się umyłam, łóżko rozłożyłam i spakowałam. Za jakieś parę minut pójdę zmyć maskę z włosów. Potem musiałabym chociaż przejrzeć zeszyt z pracowni, po czym będę miała czas wolny, więc prawdopodobnie zobaczę przedostatni odcinek Eye Candy i przeczytam kolejną księgę z Pana Tadeusza. A potem już będę mogła iść spać. Liczę na to, że chociaż dziś się wyśpię. A jeśli nie to pozostaje mi weekend.
grafika december, winter, and snow

30 listopada 2016

Goodbye November

Hej,
Środa i dodatkowo ostatni dzień listopada.

Podobny obraz

W sumie dzisiejszy dzień był w porządku. Najbardziej podobała mi się religia, kiedy to przez całą lekcje siedziałyśmy z koleżanką pod ławką i raczej mało kto o tym wiedział. Przynajmniej było mi wygodnie i nikt nas nie upominał, że jesteśmy za głośno.

Była też kartkówka z rachunkowości z temat, który bardzo dobrze rozumiałam i nawet tłumaczyłam go koleżance. Oczywiście miałam lekkie zaćmienie w czasie pisania i nie dokończyłam zadania, które normalnie umiałam. I to mnie chyba najbardziej boli. Zresztą zeszłym razem były dwa pytania, a ja pierwszego w ogóle nie widziałam i skupiłam się na drugim, które było wielkie i do rozpisania. No ciekawie ze mną się dzieje. Ale w końcu nawet Słońce ma swoje zaćmienie.

W tym tygodniu już praktycznie nic nie muszę robić. Dlatego też mam nadzieję, że uda mi się dokończyć Eye Candy, który jest naprawdę dobrym serialem i szczerze żałuję, że już został anulowany.

Postanowiłam że przeczytam Pana Tadeusza i mam nadzieję, że to zrobię. W końcu to tylko dwieście stron pisane wierszem. A tematyka raczej jest przyjemna, przynajmniej tak na razie o tej epopei myślę. Zobaczymy, prawdopodobnie wtedy coś bym tutaj napisała o niej. A po skończeniu lektury, nada się inny Pan Tadeusz.

Obecnie już tylko pozostało mi spakować się, zrobić zadania, rozłożyć łóżko i umyć się. Potem będę mogła już mieć czas dla siebie. Czyli albo zobaczę jeszcze jeden odcinek Eye Candy albo przeczytam przynajmniej rozdział którejś z książek. Nigdy jeszcze nie miałam takiego wyboru.
Znalezione obrazy dla zapytania goodbye november

29 listopada 2016

Gotta get on with the show

Hej,
Wtorek.

Z dnia na dzień chodzę spać coraz później, przez co śpię coraz mniej godzin i tym sposobem też rano mam problemy ze wstaniem. W sumie to nawet lubię mieć te kilka dodatkowych minut w łóżku. Tym bardziej o szóstej rano, gdy jest jeszcze zimno i ciemno. Mimo wszystko nie mam zbyt dużej ilości czasu, przez co też mogę poleżeć tak sobie maksymalnie dziesięć minut. Później myślę, że było by mi coraz gorzej wstać, czy w ogóle się ruszyć. A strasznie nie lubię się śpieszyć.

Przez dobre półtora godziny mordowałam się z internetem i routerem. Miałam już ochotę po prostu wszystkim rzucać. Tym bardziej, że chciałam zobaczyć chociaż jeden odcinek serialu, co z tego, że kiedy pojawił się internet, zobaczyłam jakąś minutę i już znowu nie miałam zasięgu. Nie wiem czy było coś robione, czy ogólnie miało to jakiś cel, ale po prostu to jedna z najbardziej irytujących rzeczy.

Obecnie już znowu dziewiętnasta, za jakąś chwilę będę musiała się zebrać, zrobić lekcje, spakować się i pouczyć na rachunkowość. Ale poza tym jak jutrzejsza szkoła minie - to do końca tygodnia praktycznie nic nie będę musiała robić.

Nawet zaczęłam następną książkę "Przez niego zginę" jak na razie za dużo o niej nie mogę powiedzieć, ale myślę, że będzie dobra - przynajmniej na taką się zapowiada. Za jakiś czas okaże się czy teraz mam rację.

No to co zbieram się, zrobię coś, umyję się, rozłożę łóżko i mniej więcej się pouczę. Potem będę już miała tylko czas dla siebie.

grafika chanel, coffee, and drink

28 listopada 2016

But my best foot forward

Hej.
Poniedziałek. Zaczynamy nowy tydzień.

Skończyłam czytać Estelle Maskame - Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię

"Eden i Tyler po raz ostatni widzieli się rok temu. W Nowym Jorku wiele się między nimi wydarzyło, a ich płomienny romans zakończył się rodzinną awanturą. I wtedy Tyler zniknął.
Eden sama musiała stawić czoła wściekłej rodzinie, żyć z etykietką niemoralnej pannicy w oczach bliskich i całego Santa Monica, a później z trudem przyjąć do wiadomości, że pomiędzy nią i Tylerem wszystko skończone. Aż w końcu cała miłość, jaką czuła,
wyparowała. Zamiast niej pojawił się gniew.

Gdy Tyler znów pojawia się na horyzoncie, nic nie jest takie jak dawniej. Czy Eden mu wybaczy? Czy dla niej i Tylera jest jeszcze w ogóle jakaś szansa? Czy ich rodzina się ostatecznie nie rozpadnie?"

Czytałam dwie wcześniejsze części chyba w tym roku. I szczerze mówiąc druga część zostawiła mnie ze smutkiem, trzecia zresztą tak samo mnie przywitała. Ale naprawdę czekałam na trzecią część. W końcu to trylogia. Tym razem wszystko zakończyło się po mojej myśli.

Szczerze mówiąc chciałam napisać, że ta książka jest kiepska, słaba i że naprawdę nie warto jej ruszać. Jednakże okazało się zupełnie inaczej. Po przebrnięciu przez pierwsze kilka rozdziałów, książka jest czystą przyjemnością. Która dziewczyna nie chciałabym takiego Tylera, tym bardziej po jego przemianie. Oczywiście jest to trudny temat, w końcu Eden i Tyler są przybranym rodzeństwem. W ich małej miejscowości nie spotykają się z aprobacją otoczenia. Ale tak jak wspomniałam już cała historia kończy się dobrze, całokształt Estelle jak najbardziej mi się spodobał. Chętnie kiedyś wrócę do tej opowieści o miłości, zaufaniu, kłótniach i nadziejach.

A co tam dzisiaj?
No w sumie to nie za dużo, po prostu przesiedziałam ten poniedziałek w ławce, wróciłam do domu i zabrałam się za książkę, pijąc herbatę. Skończyłam ją i chwyciłam się listu motywacyjnego i CV na angielski. Obecnie już się spakowałam, zadania zrobiłam i pozostało mi jedynie pouczyć się na jutrzejszy konkurs z ZUS-u. Fajnie by było gdyby udało mi się jeszcze znaleźć czas dla serialu. No cóż, jeśli nie dzisiaj to następnym razem. Muszę uwzględnić też fakt, że jutro mam na ósmą rano. A dzisiaj o siódmej było mi trudno wstać.
NO TE RINDAS 

27 listopada 2016

Miss popular always on the road

Hej,
Niedziela.

W sumie dzisiaj za dużo się nie działo. Z rana nawet padało, po południu znowu, ale jakoś ten zapowiadany śnieg z deszczem do mnie nie dotarł, jeszcze ma szansę spaść w nocy. Miło byłoby obudzić się rano i zobaczyć delikatną powłokę białego śniegu.

W ciągu dnia czytałam książkę, oglądałam serial i piłam naprawdę duże ilości herbaty. Po prostu mogę nazwać siebie herbatoholiczką. Uwielbiam rozmawiać z ludźmi na takie tematy jak: seriale, herbaty, koty, balsamy do ust, paznokcie. Dobrze prowadzi się taką niezobowiązującą rozmowę. Oczywiście jeśli ktoś nie zacznie rozmowy od pytania "ct u cb?". Jeśli ktoś do mnie napisze to zdanie może być w dziewięćdziesięciu procentach pewien, że nie odpiszę albo będę mniej lub bardziej chamska. 

Obecnie jest już po dziewiętnastej. Więc też musiałabym coś zrobić do szkoły, a przynajmniej się spakować. Zobaczymy kiedy mi się to uda. Jeszcze za chwilę wyjdę na dwór. Później wrócę do domu, umyję się i pouczę na jutrzejszy sprawdzian. Jeśli dobrze pójdzie to zostanie mi jeszcze trochę czasu na dokończenie odcinka Eye Candy i przeczytanie jeszcze jednego rozdziału.
grafika iphone, winter, and christmas

26 listopada 2016

And again it’s time to go

Hej,
Sobota.

Zacznijmy od tego, że jeszcze wczoraj skończyłam Dextera. Osiem sezonów, dziewięćdziesiąt sześć odcinków, wiele godzin przyjemności serialu. Serial opowiada o "Dexterze, który prowadzi podwójne życie. Za dnia jest cenionym specjalistą do spraw krwi w departamencie policji, a nocą zabija złoczyńców, którzy wymykają się organom sprawiedliwości". Po półtorej miesiąca przygody z Dexterem mogę powiedzieć, że ten serial ma w sobie to coś. Długo będę odczuwała po nim pustkę to tak samo jak z Breaking Bad. Kiedyś w przyszłości bardzo chętnie wrócę do tych seriali.

(Uwaga na spojlery)
Zakończenie Dextera podobało mi się, chociaż rozdarło mnie na kawałki, po czym skleiło i jeszcze raz rozdarło. Wielki koniec z brodą. Najbardziej chyba zdziwiła mnie jedna śmierć - Debry. Jej i Joey'owi wróżyłam wielką szczęśliwą przyszłość. To wszystko nie powinno przytrafić się Deb. Co do Harrisona i Hanny jak najbardziej jestem szczęśliwa, że zaczęli nowe życie. Wolałabym szczęśliwe zakończenie, jednakże to Dextera daje do myślenia. Nigdy chyba aż tyle nie płakałam przy zakończeniu. Ostatnia kończąca scena na prawdę pokazuje, że to już koniec, milczące zbliżenie na Dextera idealnie oddaje emocje zakończenia. 

Podobny obraz 
Znalezione obrazy dla zapytania dexter debra gif
Znalezione obrazy dla zapytania dexter gif i m not what i am

A co tam dzisiaj?
W sumie to nie za dużo. Byłam w centrum doładować bilet na grudzień i kupić żel do twarzy. Potem sprzątałam w domu i tak zleciało mi całe do południe.
Mojej mamie chyba pomyliły się miesiące, dzisiaj miałam na obiad uszka z barszczem, a w dodatku była też ryba. W końcu dokładnie za miesiąc będą święta.
Zobaczyłam pierwszy odcinek Eye Candy i w sumie początek zapowiada się świetnie. Tylko że ten serial został już anulowany i ma tylko jeden sezon, a w nim dziesięć odcinków.

Obecnie już się umyłam, łóżko rozłożyłam i zmyłam paznokcie. Teraz pozostało mi już tylko za kilka minut zmyć maskę z włosów i będę miała czas dla siebie. Więc prawdopodobne, że zobaczę jeszcze jeden odcinek EC i kontynuuję książkę.

25 listopada 2016

One day here, One day there

Hej,
Piątek.
Szczerze mówiąc strasznie szybko minął mi ten tydzień. I nawet nie był aż taki trudny.
Dzisiejszy dzień był całkiem przyjemny, był turniej piłki nożnej, więc też było się na kogo popatrzeć. Poza tym dostałam piątek i było dosyć fajnie.
Wróciłam do domu po siedemnastej. Odpoczęłam i zobaczyłam trzy odcinki Dextera. Przez co obecnie pozostał mi już tylko ostatni odcinek ósmego sezonu. Już jutro (albo jeszcze dzisiaj) skończę ten serial. Po prostu nie wyobrażam sobie tego momentu. Mniej więcej wiem co się stanie, ale wiedzieć coś, a zobaczyć to dwie różne rzeczy. Półtora miesiąca temu nie myślałam o tym jak to będzie skończyć oglądać Dextera. Dziś, wiem że będę za nim tęskniła.

Więc też dla pocieszenia będę musiała znaleźć sobie nowy serial, ale uczucie pustki przez jakiś czas będzie się utrzymywać. No cóż, wszystko kiedyś się kończy. Jeszcze jutro napiszę większą podsumowującą notkę o całokształcie serialu.

Aktualnie pozostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko i będę miała czas dla siebie. Dlatego też przypuszczam, że jeszcze dziś zobaczę ostatni odcinek Dextera. Po czym prawdopodobnie długo nie zasnę. To aż straszne jak każda rzecz oddziałuje na nasze życie. Dzięki czemu stajemy się szczęśliwi, ale i przez co odczuwamy smutek, rozdarcie.

Dziś już nie myślę o niczym innym, tylko o Dexterze. Przewiduję co się stanie, a teraz pozostało mi jedynie dowiedzieć się jak ta historia się skończy.
Miłego weekendu!
grafika love, quote, and couple

24 listopada 2016

Hello, Good-bye

Hej,
Czwartek.
Dzisiejszy dzień w sumie był całkowicie wolny. Praktycznie nic nie robiłam. Tylko przesiedziałam te kilka godzin, przy okazji nie mieliśmy w-f'ów. Nawet podobał mi się taki dzień wolnego. Niby byłam w szkole, ale tak na prawdę to w niej nie byłam. Za to jutro już sprawdzian z pracowni, na który serio muszę się pouczyć i dialogi z angielskiego, które jeszcze dziś będziemy musiały zrobić z koleżanką. Dlatego też teraz piszę tutaj, bo później prawdopodobnie nie będę miała za dużo czasu. Przynajmniej zawsze tak kończy się wspólny Skype, z kimkolwiek bym rozmawiała i tak skończymy dopiero gdy ktoś na prawdę będzie musiał się ruszyć.

Aktualnie pozostało mi już tylko rozłożyć łóżko, zrobić zadania. Później umyję się i może jeszcze będę miała czas, żeby zobaczyć jeden odcinek Dextera i/lub przeczytać rozdział książki. Bo tę obecną czytam już dwa tygodnie. Główny powód długiego czytania to przede wszystkim mała ilość wolnego czasu oraz to, że obecnie skupiam się przede wszystkim na Dexterze. Jak dokończę ósmy sezon, wtedy dokończę też książkę. I dopiero potem będę mogła zacząć nowy serial czy też książkę.

No nic, zacznę się zbierać, bo za chwilę znowu będzie dwudziesta. Miłego wieczoru.
grafika house, home, and luxury