22 sierpnia 2017

Not gonna last

Hej,
Wtorek.

Kolejny dzień. A dzisiaj nie sprawdziłam jak tam status mojego prawa jazdy. Czuję, że mimo wszystko będzie ono gotowe szybciej niż te całe pełne dwa tygodnie. A przynajmniej tak bym chciała.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się i iść spać. Nic więcej nie mam zamiaru robić. Tylko wanna i łóżko. Tak czy inaczej sporo dzisiaj robiłam. W ogóle w ostatnim czasie non stop jestem zajęta. A niby mam wakacje. No cóż sporo razy już mówiłam, że czekam na ten czas, aż serio wszystko się ułoży i uspokoi.
grafika art, colors, and blue

21 sierpnia 2017

I'm fading fast

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

Byłam dzisiaj w starostwie powiatowym zapłacić za wydanie prawa jazdy. Obecnie pozostało mi już tylko poczekać do dwóch tygodni, aż mój upragniony plastik będzie już gotowy. No jakby to było jakbym nie wspomniała o moim egzaminie z prawa jazdy. Dalej to przeżywam i będę przeżywać, aż wygadam się wszystkim moim znajomym, aż sami będą mnie mieć dość. Chociaż jak na razie temat prawka jest na czasie i z każdym można o tym porozmawiać.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, przeczytać rozdział książki lub zobaczyć przynajmniej połowę najnowszego odcinka Gry o tron. A potem będę mogła iść spać. Jutro też zamierzam wstać szybciej, bo mimo wszystko dzisiejszy dzień miałam o wiele dłuższy.
grafika food, fruit, and coconut

20 sierpnia 2017

I really need your love right now

Hej,
Niedziela.
Koniec kolejnego tygodnia wakacji.

W ostatnich dniach przynajmniej była ta jedna pozytywna rzecz, a właściwie zdarzenie - ponownie wracam do mojego pozytywnego egzaminu z prawa jazdy. Na prawdę przez najbliższy miesiąc będę o tym mówić.

Jutro już idę do starostwa, aby drukowali mi już ten mój kawałek uprawnień. Strasznie czekam na to, aż sama będę mogła pojechać gdzieś autem całkowicie legalnie. Jakoś nie spodziewałam się tego wszystkiego tak szybko. Ale z drugiej strony to dobrze. Szybko chciałam tej dorosłości, teraz jestem u jej progu i nie wiem czy do końca jestem gotowa na ten krok.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się i iść spać. Może jeszcze trochę posiedzę, ale opłacałoby się iść szybciej do łóżka z racji tego, że jutro wstaję dosyć wcześnie.
grafika rose, flowers, and strawberry

19 sierpnia 2017

I really need you

Hej,
Sobota.

Szczerze mówiąc dalej trzyma mnie ten egzamin z prawa jazdy. Po prostu z tego powodu wewnętrznie jestem zadowolona. Ale ten rok na prawdę jest trudny i wcale nie zapowiada się, że będzie łatwiej. Tak jak już wspominałam w grudniu w czasie świąt jak położę się w łóżku z herbatą - mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i dobrze zakończę ten rok.

A dzisiaj w sumie robiłam to co zazwyczaj w soboty. Sprzątałam, odkurzałam, zrobiłam obiad, byłam na dworze.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, przeczytać przynajmniej rozdział książki i będę mogła iść spać.
grafika couple, muslim, and Relationship

18 sierpnia 2017

Let's run today with you

Hej,
Piątek.

Zacznijmy może od wydarzenia dnia:

ZDAŁAM EGZAMIN Z PRAWA JAZDY

W poniedziałek pójdę do urzędu złożyć wniosek i za jakieś dwa tygodnie około będę mieć już moje prawo jazdy w ręce. Sam egzamin nie był zły, jak już wsiadłam do egzaminacyjnej toyoty wszystko ze mnie zeszło i czułam się tak jakby na jazdach z moim instruktorem. Sam egzaminator nie był taki najgorszy, a nawet przyjazny. Auto za to wbrew tego co mówiło mi kilka osób - zupełnie zadbane, wszystko działało i po prostu było czuć nowością. Ten dzień zapamiętam na długo. Jeszcze muszę napisać coś do mojego zeszytu, aby całkowicie zapamiętać te wydarzenia.

Obecnie już tylko pozostało mi umyć się, przeczytać rozdział książki i będę się kładła spać.
grafika girl, bike, and summer

17 sierpnia 2017

Burn, burn, burn

Hej,
Czwartek.

Dzisiejszy dzień już rozwiązał kilka ważnych spraw, jutro też będzie dosyć ważne. Po prostu na razie nie chcę za dużo pisać i mówić, dopiero po wszystkim będę mogła szczerze coś więcej opowiedzieć. Przynajmniej taką mam nadzieję. Można powiedzieć, że trafił mi się słaby okres czasu, a nie chcę zostawiać bloga bo możliwe, że potem trudno mi by było wrócić.

Obecnie już się umyłam, wszystko zrobiłam i za chwilę pójdę spać.
grafika bedroom, home, and decor

16 sierpnia 2017

So baby, let’s burn

Hej,
Środa.

Skończyłam czytać James Bowen - Kot Bob i ja. Jak kocur i człowiek znaleźli szczęście na ulicy

Nareszcie udało mi się sprężyć i przeczytałam tę książkę. Na prawdę spodobała mi się, ale z czasem z jednej strony chciałam ją przeczytać, ale z drugiej zwlekałam - bo nie chciałam żeby nic złego przytrafiło się Bobowi czy też Jamesowi. Z czasem pokochałam ich, to w jaki sposób książka jest napisana jak najbardziej obrazuje wszystkie zdarzenia, miejsca i ludzi. Jest to lektura przyjemna, która mimo wszystko daje ciepło na sercu i pokazuje, że wszystko da się naprawić. A to, że jest to opowieść na faktach jeszcze bardziej wzmaga nadzieję.

A nadzieja jest teraz mi bardzo i to bardzo potrzebna. Nie będę tutaj się żalić, jedynie chcę, żeby wszystko się udało. Może kiedyś napiszę tutaj coś więcej, ale niektóre sprawy chyba wolę zachować dla siebie i jedynie kilku najbliższych osób.

Obecnie pozostało mi już tylko iść spać i może przestać myśleć.
Znalezione obrazy dla zapytania kot bob i ja lubimy czytać

15 sierpnia 2017

You’re all I want

Hej,
Wtorek.

Szczerze mówiąc ten dzisiejszy dzień w ogóle nie wyglądał jak wtorek. Ale to nie ważne. Można powiedzieć, że taki zwykły dzień. Jak na razie i tak skupiam się jedynie na dwóch ważnych dla mnie sprawach, które mam nadzieję wyjaśnią się do końca tygodnia. Po prostu nawet nie myślę o niczym innym.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, przeczytać przynajmniej rozdział książki i dosyć szybko iść spać, bo mimo wszystko chcę szybciej wstawać, bo tym sposobem miałabym dłuższe dnie - a do końca wakacji już coraz mniej dni zostało.
grafika summer, beach, and sea

14 sierpnia 2017

You bring up my curtains as

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

Mam nadzieję, że dobry tydzień i to pod wieloma względami. Na prawdę chcę, aby teraz wszystko się udało. Abym nie musiała się już niczym martwić. Całkiem możliwe, że jeszcze wspomnę o tym o co głównie teraz mi chodzi.

W sumie taki normalny dzień dzisiaj, jednak jakoś dziwny. Po prostu pomału zgubiłabym się za chwilę w dniach tygodnia.

Serio teraz mam tyle myśli i stresu, że po prostu nie wiem co pisać. Zrobiłam obiad, napisałam coś do mojego zeszytu, bo dawno go nie ruszałam, byłam na dworze, wróciłam do domu, umyłam się i za jakiś czas pójdę spać. Chyba, że jeszcze ruszę książkę, którą czytam już znacznie za długo. Chciałabym mieć trochę wolnego psychicznie czasu, aby ją skończyć - wtedy chyba odetchnęłabym trochę.
grafika flowers, pink, and peonies


13 sierpnia 2017

Hotter than the sun

Hej,
Niedziela.

Dzisiaj udało mi się spać trochę dłużej, głównie ze względu na wczorajszą osiemnastkę bardzo dobrej koleżanki. Było świetnie, ale kolejna zarwana nocka to już nie do końca taki dobry pomysł. No cóż, osiemnastki muszą być mocne.

Skończyłam oglądać Mój przyjaciel Hachiko

"Film jest oparty na prawdziwych wydarzeniach. Profesor Parker Wilson (Richard Gere) za namową córki przyjmuje pod swój dach szczeniaka. Od tej pory psa i człowieka łączy niezwykła więź. Pies Hachiko codziennie odprowadza swego pana o tej samej godzinie na dworzec, a później po niego przychodzi..."

O tym filmie słyszałam już dużo wcześniej, ale nigdy dotąd nie miałam okazji go zobaczyć. A teraz akurat mam taki ciężki czas przy czym pasowało mi zobaczyć taki typowy wzruszający film. A oglądając psa przyjaciela płakałam całą drugą połowę filmu. Jak najbardziej polecam zobaczyć ten już kultowy film.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się i w końcu iść spać.

12 sierpnia 2017

Your love is like fire, baby

Hej,
Sobota.

W sumie to robiłam dzisiaj to co zazwyczaj w soboty. Sprzątałam, odkurzałam, zrobiłam obiad. A po południu byłam (i obecnie jestem) na osiemnastce koleżanki.

Po prostu uwielbiam planowaną publikację, wręcz żyję na tym, bo inaczej na pewno nie pisałabym codziennie - a tak mam na to szansę.

W sumie jak już wrócę to będę chciała już tylko iść spać, rano pewnie też za szybko nie wstanę, zależy o której wrócę i jak bardzo niewyspana będę. Ostatnio po prostu non stop bym spała - jednak te spanie po pięć godzin dziennie jest niekorzystne. Ale liczę na to, że do końca miesiąca uda mi się normalnie wyspać, bo we wrześniu nie będzie taryfy ulgowej.
grafika home, interior, and decor

11 sierpnia 2017

Your love is like fire, baby

Hej,
Piątek.

Dzisiaj udało mi się spać do jedenastej, chociaż szczerze mówiąc po tym jak położyłam się do łóżka około pierwszej, a zasnęłam dopiero z godzinę później (z powodu strasznej burzy) to spałabym nawet dłużej. Ale no cóż.

W sumie nie robiłam niczego specjalnego, siedziałam na dworze, byłam w sklepie, byłam na mieście, prasowałam pranie i zrobiłam prosty obiad.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, posiedzieć trochę, może zobaczyć jeden odcinek serialu, popisać z kilkoma osobami i będę mogła iść spać. Pewnie i tak będzie już dosyć późno, a jutro znowu mam co robić i dodatkowo idę na osiemnastkę bardzo dobrej koleżanki.
grafika aesthetic, drinks, and photography

10 sierpnia 2017

All I wannna do, yeah.

Hej,
Czwartek.

Trzecie śmiecenie z rzędu zaliczone jak najbardziej pozytywnie. W sumie dzisiaj (wczoraj?) było ono u mojej najlepszej koleżanki/przyjaciółki więc można powiedzieć, że było ono praktycznie moje też w jakimś stopniu. Już trochę po jedenastej byłam na jej podwórku i zaczynałam wielkie śmiecenie. Potem też zajmowałam się jedzeniem, piciem, wódką dzięki czemu non stop coś robiłam i nie chciało mi się tak spać. Było naprawdę świetnie, a przy tym jeszcze długo będziemy wspominać tę noc.

Dzisiaj zostaję w domu, te trzy ostatnie noce jak na razie mi wystarczą. Zresztą dzisiaj też byłam na dworze, tylko że dosyć szybko wróciłam do domu z powodu burzy. No cóż, następnym razem sprawdzimy prognozę pogody.

Obecnie pozostało mi już tylko iść spać - nareszcie szybciej niż o piątej rano.
grafika love, couple, and kiss

9 sierpnia 2017

You.

Hej,
Środa.

Drugi dzień z rzędu śmiecenia, a dzisiaj będzie trzeci dzień, a właściwie to noc. Dziś wróciłam do domu po czwartej, ale serio było świetnie, moim zdaniem te piętnaście osób to jest taka odpowiednia ilość osób. W większym gronie robią się grupki i jakoś słabo wtedy z 'integracją'. Śmieci już mam gotowe, za kilka godzin umyję się, ubiorę, rozłożę łóżko, przygotuję wodę na jutro i będę wychodzić. W jakimś stopniu podobają mi się te ostatnie noce, a najbardziej to jak już wracamy. 

W sumie nie robiłam dzisiaj za dużo; spałam, zobaczyłam z dwa odcinki serialu, byłam w sklepie, siedziałam na dworze. Można powiedzieć, że oszczędzałam siły na wieczór - był plan żeby spotkać się już przed północą w domu kolegi, ale chyba nie chce mi się wszędzie chodzić z tym workiem śmieci, a pod domem koleżanki też go nie zostawię. Zobaczymy ostatecznie. 
grafika beach, pineapple, and summer

8 sierpnia 2017

It sparks my life

Hej,
Wtorek.

No to tak wczorajsze (dzisiejsze?) śmiecenie jak najbardziej udane. W dodatku w nocy tak ślicznie świecił księżyc, że po prostu nie chciało mi się wracać do domu, ale z drugiej strony byłam strasznie zmęczona i śpiąca, ale mimo wszystko posiedzieliśmy jeszcze potem trochę na dworze.

A dzisiaj kolejne śmiecenie, a jutro znowu. Po prostu taki mały maraton. Ale jest i będzie fajnie, to najważniejsze.

Pomimo tego, że wróciłam po trzeciej, po dziewiątej byłam już na nogach, bo byłam w biurze - w którym miałam staż w lipcu, aby załatwić sobie praktyki na wrzesień, potem w szkole, aby to potwierdzić, w kiosku doładować kartę i na starostwie dowiedzieć się co dalej z tymi zaświadczeniami i innymi papierkami. Przy tym też czekam na moje wynagrodzenie, chciałabym już mieć w ręce moją pierwszą wypłatę w życiu.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko, ubrać i po jedenastej wyjść z domu. Jestem ciekawa o której wrócę do domu.
grafika dog, fashion, and girl

7 sierpnia 2017

Your love is a right fuel

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

W sumie nie robiłam nic specjalnego, jak na razie. Wstałam o dziesiątej, siedziałam na dworze, potem w domu, aż popołudniu poszłam do koleżanki 'na chwilę' a siedziałam tam dobre trzy godziny. Po prostu za pomocą takich prostych rzeczy, gestów widzę, że takie znajomości mają szansę przetrwać sporo czasu. Bo nawet gdybyśmy nie pisały tydzień, to gdy się spotkamy jest tak jak zawsze. W sumie to ważne otaczać się dobrym towarzystwem, znajomymi którzy dobrze na nas oddziałują i nie podcinają nam skrzydeł, nie ściągają w dół. To chyba tyle o dobrych znajomościach, po prostu cieszę się, że mam zarówno dobrych kolegów jak i dobre koleżanki. A zwłaszcza ostatnio mamy takie dwa składy, w których jednak potrafimy się dogadać i każdy z każdym się lubi (chyba, a przynajmniej tak myślę).

Obecnie pozostało mi rozłożyć łóżko, umyć się, ubrać i przygotować na śmiecenie koleżanki. Czyli za dużo dzisiaj nie będę spać. A jutro mam zamiar iść do biura, a potem do szkoły właśnie w sprawie praktyk. Zobaczymy jak to będzie.
grafika car, bike, and luxury

6 sierpnia 2017

Enter my nights

Hej,
Niedziela.
Koniec kolejnego tygodnia.

Szczerze mówiąc myślałam, że w sierpniu spadnie poziom stresu i rzeczy, które mam do zrobienia lub załatwienia. Jak na razie mogę powiedzieć, że myliłam się. Może i jak gdzieś wyjdę to jest fajnie, wracam do domu i dalej czuję się dobrze, ale mimo wszystko z tyłu głowy siedzą mi egzaminy zawodowe, prawo jazdy, praktyki, śmiecenia, osiemnastki. Tak jak już to mówiłam - za kilka miesięcy spojrzę na to wszystko i będę serio dumna i zadowolona z siebie.

Skończyłam oglądać Światło między oceanami

"Tom Sherbourne przyjmuje posadę latarnika na bezludnej wyspie u wybrzeży Australii. Wkrótce przybywa do niego ukochana żona Isabel. Zakochani żyją tu szczęśliwie w rytmie przypływów i odpływów oceanu. Ich największym, niespełnionym pragnieniem jest dziecko. Miesiące bezowocnych starań, dwa poronienia i pogłębiające się uczucie oddalenia zaczyna wpędzać Isabel w depresję. I wtedy zdarza się cud: do wybrzeży wyspy dobija mała łódź, na której pokładzie Tom znajduje martwego mężczyznę i żywe niemowlę. Pod namową Isabel, wiedziony odruchem serca, Tom łamie swoje surowe zasady i godzi się przyjąć dziecko jako własne. Szczęście świeżo upieczonych rodziców wkrótce zaczyna blaknąć, gdy okazuje się, że w okolicy od miesięcy zrozpaczona matka poszukuje zaginionego męża i maleńkiego dziecka."

Film podobał mi się, naprawdę wzruszający i dobrze ukazujący realia mieszkania przy latarni. Strasznie wczułam się w seans, po prostu warty uwagi i osobistej oceny. Ostatnio jakoś zaczęłam oglądać film, dzisiaj Światło, a wczoraj kolejny raz LOL.

Obecnie pozostało mi już tylko się umyć, potem będę miała wolny czas.
Znalezione obrazy dla zapytania światło między oceanami

5 sierpnia 2017

You can be the right, who

Hej,
Sobota.

Wczorajsza impreza była naprawdę udana, trochę stresowałyśmy się z koleżanką, bo w końcu to nasza wspólna osiemnastka. Ale tak czy inaczej chyba każdemu się podobało, a przynajmniej nikt nie narzekał. Było fajnie, ale dobrze, że już skończyłam z tymi moimi urodzinami.

Dzisiaj dosyć długo spałam, w sumie to większość dnia byłam w domu, sprzątałam i robiłam ogólnie to co zazwyczaj robię w soboty.

Obecnie pozostało mi już tylko rozłożyć łóżko, umyć się, posiedzieć trochę i mogę iść spać.
grafika girl, summer, and hair

4 sierpnia 2017

We're lovers on the run

Hej,
Piątek.

Koniec takiego pierwszego tygodnia wakacji. Jak na razie jakoś bardzo mi one nie przypadły do gustu.

Dzisiaj popołudniu razem z koleżanką odprawiamy wspólną osiemnastkę. Dlatego też dodaję post z ustawioną datą i godziną publikacji. Po prostu uwielbiam tę funkcję bloggera - inaczej chyba nie mogłabym pisać codziennie. W sumie to zwłaszcza w ostatnim czasie non stop z tego korzystam.

No dzisiaj, a w sumie jutro za szybko spać nie pójdę, ale będzie fajnie. No inaczej by nie mogło być w dniu takiej okazji i jeszcze z moimi najlepszymi znajomymi.
grafika girl, fitness, and body

3 sierpnia 2017

You, you

Hej,
Czwartek.

Dzisiaj w sumie spałam nie za długo, ale to też dlatego, że poprzedniego dnia wstawałam strasznie szybko, a nie położyłam się specjalnie wcześnie, bo to już było dzisiaj.

Szczerze mówiąc nie robiłam za dużo, siedziałam w domu, zobaczyłam z dwa odcinki serialu, byłam w sklepie i trochę pojeździłam autem. Jak najbardziej widzę siebie za kierownicą, w przyszłości bardzo chętnie będę mogła prowadzić, jakoś lubię mieć kontrolę nad wszystkim.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko i będę mogła iść spać. Jutro razem z koleżanką odprawiamy nasze osiemnastki. Czyli też za szybko spać nie pójdę.
grafika summer, water, and blue

2 sierpnia 2017

Just runaway with you

Hej,
Środa.

Zdałam dzisiaj egzamin państwowy teoretyczny 74 na 74 możliwych punktów. Co jest dla mnie dalej wielkim zdziwieniem. Ważne, że przynajmniej to mi się udało. Na praktyczny egzamin jeszcze sobie trochę poczekam.

W sumie nie mam dzisiaj za dużo do powiedzenia, po prostu wróciłam do domu, posiedziałam trochę i poszłam na miasto ze znajomymi. Teraz dopiero co wróciłam, za chwilę umyję się, rozłożę łóżko i to będzie tyle, więcej w sumie nie mam co pisać.

Dobrze, że przynajmniej jutro mogę spać bez ograniczeń.
grafika photography inspiration, alternative vintage, and cute cuteness queens

1 sierpnia 2017

Hello August

Hej,
Wtorek.
Pierwszy dzień sierpnia.

Tak jak już wczoraj wspominałam, liczę na to, że bardzo dobry będzie dla mnie ten sierpień. Sporo rzeczy jeszcze będę musiała zrobić, patrząc na to to sporo stresu mnie czeka, ale pocieszam się tym, że nie tylko ja sama jestem w takiej sytuacji, jutro może opiszę coś więcej. Zobaczymy.

Obecnie pozostało mi już tylko rozłożyć łóżko, umyć się, zrobić jakiś test z prawa jazdy i iść spać, bo jutro dosyć wcześnie wstaję.
Znalezione obrazy dla zapytania hello august

31 lipca 2017

Goodbye July

Hej,
Poniedziałek.
Zarazem ostatni dzień lipca.

Muszę przyznać, ten miesiąc był dosyć stresujący, ale i warty całego wysiłku. Po raz pierwszy podjęłam pracę (praktykę), osiągnęłam wiek pełnoletności, było moje śmiecenie. moje urodziny, sporo wyjść, dworów i jazd.

Mam nadzieję, że sierpień będzie dla mnie łaskawy i wszystko będzie po mojej myśli. Wszystkie egzaminy, a bardziej wyniki będą zadowalające, urodziny i śmiecenia udane, a wakacje dobrze zakończone. 

A dzisiaj można powiedzieć taki pierwszy dzień moich wakacji, a już nie wiedziałam co robić. Nie no, przynajmniej jeden poniedziałek mogłam spać do jedenastej. Chociaż i tak obudziłam się o szóstej, a potem o ósmej z myślą, że muszę wstawać do pracy. Mimo wszystko tęsknię za tymi osobami i atmosferą panującą w tym biurze.

Skończyłam drugi sezon Suits

Pomimo tego, że nie mam teraz za dużo czasu, na jeden odcinek tego serialu mam czas, zwłaszcza do takiego odstresowania się. Bohaterowie są świetni, akcja pozostaje na tym samym poziomie i po prostu strasznie polubiłam ten serial, już żałuję, że aktualnie wychodzi siódmy, ostatni sezon.

No nic, obecnie pozostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko, zobaczyć trochę trasy egzaminacyjnej i iść spać.
Podobny obraz

30 lipca 2017

Runaway

Hej,
Niedziela.
Koniec kolejnego tygodnia.

No muszę przyznać sporo w ciągu ostatnich dni się działo. Głównie to, że osiągnęłam wiek pełnoletności. Dalej jakoś to do mnie nie dotarło. I pewnie przez jeszcze długi czas nie będzie docierać. No cóż.

Skończyłam też praktykę w biurze rachunkowym. Dopiero teraz zacznę bardziej rzeczywiste wakacje, chociaż i tak mam sporo na głowie - prawo jazdy, załatwienie praktyki na wrzesień, pomyślenie nad tym technikiem reklamy, wyniki egzaminów, śmiecenia i osiemnastki znajomych. Kiedyś odpocznę.

Obecnie już umyłam włosy, za chwilę normalnie się umyję, posiedzę trochę i pójdę spać, bo jestem serio zmęczona. Przynajmniej udało mi się dzisiaj zobaczyć nowy odcinek Gry o tron, kolejny Suits i dokończyć pierwszy Joan z Arkadii, poza tym siedziałam na dworze i dwa razy zrobiłam test z prawa jazdy.
grafika fruit, coconut, and food

29 lipca 2017

No, we don’t let go

Hej,
Sobota.

Dzisiaj znowu świętuję urodziny, tym razem dla rodziny.

Post dodaję z zaplanowaną godziną, bo inaczej nie byłabym w stanie tutaj czegokolwiek dodać. Uwielbiam tę funkcję bloggera.

Poza tym była to tak jakby normalna sobota, tak jak zawsze sprzątałam. Tylko, że po południu byliśmy w restauracji. I dosyć późno wróciliśmy do domu, no nie powiem fajnie było. Moja rodzina w sumie nie jest taka zła, tym bardziej w mniejszym gronie, przynajmniej nie ma takiego obgadywania siebie.

No nic, obecnie myślę już tylko o tym, aby umyć się i walnąć do łóżka. Jutro już znowu mam jazdy. A tęskniłam za tym, strasznie polubiłam mojego instruktora.
grafika couple, love, and Relationship

28 lipca 2017

So we won’t let go

Hej,
Piątek.

Ostatni dzień mojej praktyki.
Naprawdę smutno mi, że to już koniec, ale z drugiej strony teraz mam szansę rozpocząć prawdziwe wakacje. Chociaż na razie i tak mam kilka ważnych spraw do załatwienia. Ogólnie ten rok 2017 jest dosyć przełomowy. Strasznie dużo się dzieje, ale liczę na to, że w grudniu w święta będę mogła położyć się spokojnie w łóżku i być dumna z siebie.

A dzisiaj byłam też na festynie w sąsiednim mieście, na którym też byliśmy rok temu. Było fajnie, wszędzie spotykałam znajomych, co tylko pokazuje w jak małym mieście i okolicy mieszkam.

Obecnie już tylko chcę się pierwszy raz w tym tygodniu wyspać.
grafika love, couple, and goals

27 lipca 2017

18.

Hej,
Czwartek.
Moja osiemnastka.

Powiem tak śmiecenie uważam za udane, fajnie było posiedzieć z moimi najlepszymi znajomymi, napić się. Chociaż miałam dużo na głowie i sporo czasu mnie po prostu nie było, ale to akurat było pewne przy organizowaniu czegokolwiek u siebie.

Z samymi śmieciami nie było aż tak źle, po południu podwórko wyglądało już normalnie.

W pracy byłam na trzy ostatnie godziny z ciastem, dostałam od wszystkich bransoletkę, masę życzeń i balony. Serio nie spodziewałam się czegoś takiego. Już jutro będzie mój ostatni dzień praktyki, mimo wszystko jest mi trochę smutno, ale z drugiej strony przynajmniej zacznę wakacje. Albo przynajmniej tak mi się zdaje.

Obecnie już tylko pozostało mi umyć się, wypisać dzienniczek i iść spać. Może jeszcze przy okazji zrobię test z prawa jazdy. Zobaczymy.
grafika 18, balloons, and gift

26 lipca 2017

Lingering fallin’ 'cuz here’s where we come alive

Hej,
Środa.

Już dzisiaj w nocy będzie moje śmiecenie.
Jakoś dziwnie mi z tym, że od jutrzejszego dnia będą osobą pełnoletnią. Prawnie będę mogła założyć swoją rodzinę, głosować, kupić alkohol legalnie i dużo więcej rzeczy, których możliwe, że na razie robić nie będę.

Za kilka godzin moje podwórko będzie wyglądać zupełnie inaczej, no cóż, śmiecenie na osiemnastkę ma się tylko raz. Zobaczymy jak to będzie, najbardziej jedynie liczę na pogodę. Aby nie padało, nie chcę jutro sprzątać w deszczu czy też zamiatać mokre śmieci.

W sumie więcej opowiem jutro, jak już wstanę, wrócę z pracy, posprzątam i będę miała chwilę na czasu dla siebie i kawy, która na pewno będzie mi potrzebna.
grafika city, sunset, and sky

25 lipca 2017

And here, in this moment your secrets turning to mine

Hej,
Wtorek.
Kolejny dzień pracy.

W sumie to szkoda mi tego, że już skończę te praktyki, jak najbardziej spodobało mi się.
Z drugiej strony przyda mi się miesiąc wakacji, głównie dlatego, aby pozałatwiać wszystkie sprawy związane z różnymi rzeczami o których też będę pisać na bieżąco jak mi się wszystko uda i po prostu będzie tak jak sobie planuję.

Dzisiaj już przygotowywałam garaż na jutrzejsze śmiecenie (z środy na czwartek). Nie mogę się doczekać tych osiemnastych urodzin, ale jednocześnie chciałabym dalej być przed nimi. Dopiero co było pół roku do moich urodzin. Dziwnie mi z tym jak szybko czas mija.

No nic, obecnie pozostało mi już tylko zrobić przynajmniej jeden test z prawa jazdy, wypełnić dzienniczek, posiedzieć trochę i będę mogła iść spać
grafika sky, palm trees, and summer

24 lipca 2017

No, I don’t let go

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.
Szesnasty dzień pracy.

Byłam dzisiaj u fryzjera i obecnie mam włosy krótsze o jakieś dziesięć, piętnaście centymetrów. Może to mała zmiana przy mojej długości, ale mimo wszystko dla mnie wyczuwalna i zauważalna. Dokładnie pół roku temu ostatnio byłam się obciąć. Może uda mi się teraz tak regularnie przynajmniej co trzy miesiące chodzić podcinać końcówki. A jak na razie pozostaje mi dbanie o nie.

Poza tym byłam w kilku sklepach. Pierwszy raz w życiu miałam w swojej ręce prawdziwego kokosa i chyba wolę ten stworzony sztuczny zapach kokosa. Przy tym wybrałam sobie prezent na urodziny, mam nową kredkę do ust i maskę do włosów.

Za chwilę nałożę tę maskę, wysuszę włosy wiatrakiem i pójdę spać.
grafika watch, fashion, and style

23 lipca 2017

And I won’t let go

Hej,
Niedziela.
Koniec kolejnego tygodnia.

Już za parę dni będę pełnoletnia. Nadal to do mnie nie dociera.

A jutro już wstaję po szóstej, to będzie mój ostatni tydzień w pracy. Szczerze mówiąc będzie mi trochę tego brakować, ale przynajmniej teraz będę mogła się wyspać. A gdzieś w połowie sierpnia to już całkowicie będę mogła spać i mieć spokój.

Skończyłam oglądać Aż do kości

"Ellen, 20-letnia anorektyczka, rozpoczyna niekonwencjonalną terapię, która jest dla niej początkiem trudnej, choć momentami też zabawnej drogi do samopoznania."

Dobry pomysł na film, jednakże sam seans nie zachwycił mnie, nie działo się nic szczególnego, a końcówka jak dla mnie była słaba. Można powiedzieć, że zobaczyłam go z racji, że grała tam Lily Collins.

Obecnie już się umyłam, łóżko cały dzień mam rozłożone. W sumie to fajnie spędziłam tę niedzielę. Siedziałam z kawą, potem z herbatą, zrobiłam kilka testów z prawa jazdy, byłam na podwórku, pojeździłam sporo autem, zobaczyłam film i odcinek serialu.

No to nic wypełnię dzienniczek, nałożę maskę na włosy i jeszcze trochę posiedzę, a potem spać.
grafika paris

22 lipca 2017

Embrace your shadow 'cuz I feel your hand in mine

Hej,
Sobota.

W sumie to nie planowałam niczego dzisiaj za bardzo robić, po prostu chciałam mieć jeden dzień w domu, a i tak w końcu poszłam do koleżanki. Ale było fajnie. Posiedziałyśmy tak kilka godzin i dopiero co wróciłam do domu, za chwilę się umyję, rozłożę łóżko i będę mogła iść spać.

Tak czy inaczej sprzątałam tak jak zawsze, odkurzałam i robiłam testy, aż trafiłam nawet 74 na 74 możliwe, aby tak też było w sierpniu, a do tego czasu będę robić testy jak głupia. Szczerze mówiąc dużo bardziej boję się teoretycznego niż praktycznego. Bo jak jeżdżę to mniej więcej wiem, a pytania mogą mi się trafić różne. Tak czy inaczej jeszcze sporo testów zrobię.
grafika bracelet, gold, and accessories

21 lipca 2017

The kiss by the sun as a stare up into the sky

Hej,
Piątek.

Trzeci tydzień pracy minął, szczerze mówiąc jakoś szybko mi to leci. Ogólnie lipiec strasznie szybko mija, mam nadzieję, że sierpień będzie niczym trzy miesiące. Chcę dużo wychodzić, dużo robić, spać długo i siedzieć do nocy. Tak, aby naprawdę poczuć te wakacje zanim znów wrócę do pracy.

Dopiero co wróciłam do domu, już znowu po jedenastej.
Było fajnie, bardzo chętniej częściej spotykałabym się z nimi, zresztą oni sami to zaznaczyli, no nic mam nadzieję, że jak więcej osób będzie miało prawo jazdy (w tym też ja) to częściej będziemy się spotykać. Nawet jakby tylko ze sobą posiedzieć.

Obecnie marzę już tylko o tym, aby iść spać. Co też za chwilę zrobię. Jutro nikt nie ma prawa mnie budzić, pierwszy raz od długiego czasu w końcu się wyśpię.

Szczerze nadal dla mnie to takie dziwne, że za tydzień już będę pełnoletnia. Z jednej strony fajnie, ale z drugiej nie chcę. Tak czy inaczej muszę się z tym pogodzić, będę się starzeć.
grafika girl, summer, and flowers

20 lipca 2017

Hope you treat her better than you treated me

Hej,
Czwartek.

Jutro już znowu piątek, kolejny tydzień praktyki dobiega końca, za niedługo już zupełnie skończę swój staż. Muszę przyznać, że jest fajnie, jedynie nie podoba mi się wstawanie po piątej, ale tak jak już mówiłam w sierpniu to wszystko odeśpię. Jak na razie soboty muszą mi wystarczyć.

A już wiem, że we wrześniu zacznę normalne praktyki, bo moja szkoła dalej będzie malowana, a myślałam że odpocznę i zatęsknię za biurem w ciągu tych kilku miesięcy.

Jak na razie na sen nie mam czasu, jutro idę na ognisko ze znajomymi, a w sobotę bardzo prawdopodobne, że spotkam się z moimi na mieście. Jedynie niedzielę będę miała wolną.

Obecnie już się umyłam, łóżko rozłożyłam, zobaczyłam nowy odcinek Gry o tron, spotkałam się z dziewczynami na rynku po pracy, wypisałam dzienniczek i inne zaproszenia, poza tym porozmawiałam z moim instruktorem.
grafika travel and italy

19 lipca 2017

Making brand new memories

Hej,
Środa.

Nadal jestem strasznie zmęczona.
Jak już skończę ten staż czy praktykę to będę spała jak najdłużej się da, a też do samej nocy będę siedzieć i korzystać z tego, że będę miała w końcu wakacje. Chociaż tak czy inaczej dalej będę miała sporo stresu w swoim życiu - osiemnastka, egzamin z prawa jazdy, osiemnastka dla znajomych, wyniki egzaminu zawodowego. Po prostu strasznie dużo tego uzbierało się na raz. Ale z drugiej strony jak już to przejdę, mam nadzieję, że będę z siebie zadowolona i dumna.

Obecnie nie chce mi się już nic, wróciłam do domu, byłam na zakupach i już mam swoją sukienkę na urodziny i przyszłe imprezy. Posiedziałam trochę, umyłam się, rozłożyłam łóżko, wypisałam kilka zaproszeń, wypisałam dzienniczek i za chwilę pójdę spać.

Bo jutro znowu będę w domu po piątej, jak nie później. No cóż, ale przynajmniej spotkam się ze znajomymi.
grafika love, couple, and kiss

18 lipca 2017

Now she sings along, when you play guitar

Hej,
Wtorek.

Dzisiaj jestem kompletnie zmęczona.
Wstałam po piątej, siedziałam osiem godzin w biurze, potem dwie godziny miałam wolne, ale głównie chodziłam po galerii i rynku, aż spotkałam znajomych, a w końcu po siedemnastej poszłam na jazdy, miałam egzamin wewnętrzny. I oficjalnie jestem dopuszczona do normalnego państwowego egzaminu, popełniłam kilka błędów, ale żaden nie przerwałby mojego podejścia, jedynie egzaminator mógłby coś tam sobie powiedzieć. Ale to nie dziwne po trzydziestu godzinach za kierownicą chyba nikt nie jest wybitnie zdolnym kierowcą. No nic zobaczymy kiedy będę miała normalny egzamin.

Obecnie myślę już tylko o tym, aby się umyć i iść spać. Może jeszcze uda mi się zrobić jeden egzamin z prawa jazdy, ale to chyba tylko tyle.
grafika girls, friends, and flowers

17 lipca 2017

But I know differently

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

W sumie to strasznie szybko minął mi ten dzień w pracy. Głownie dlatego, że pół dniówki skanowałam dokumenty, potem sprawdzaliśmy inne papiery, aż na końcu zaczęłam wprowadzać faktury. Tak czy inaczej wolę taki zajęty dzień, niż gdybym miała siedzieć i udawać, że niby coś robię. Zresztą serio podoba mi się w tym biurze, jestem jedynie ciekawa jak jest w innych.

Dzisiaj wyszedł pierwszy odcinek siódmego sezonu Gry o tron, jednakże ja raczej nie zobaczę dzisiaj tego odcinka, bo mimo wszystko wolę zająć się bardziej prawem jazdy, tym bardziej, że jutro mam wewnętrzny. Strasznie mi dziwnie z tym, że już kończę swoje jazdy, spodobało mi się te jeżdżenie z moim instruktorem.

No nic, za chwilę się umyję, rozłożę łóżko, wypiszę dzienniczek i czas na prawo jazdy.
grafika flowers, street, and japan

16 lipca 2017

She know where you are

Hej,
Niedziela.
Koniec tygodnia.

Dopiero popołudnie, a ja już tutaj jestem, głównie dlatego że wieczorem będę miała jazdy. A jak wrócę pewnie nie będzie mi się chciało zbytnio ruszać cokolwiek. Po prostu miło i przyjemnie dokończę tę niedzielę, może zobaczę jeszcze jeden odcinek serialu albo kontynuuję książkę.

Obecnie musiałabym jeszcze ubrać pościel i egzamin z prawa jazdy, zresztą książkę też musiałabym kontynuować. Nadal mam strasznie dużo rzeczy na głowie, a przy tym mało czasu. Czekam na ten moment, kiedy będę miała prawo jazdy w ręce, egzamin praktyczny zdany z dobrym wynikiem, wynagrodzenie i jakieś potwierdzenie ze stażu i po prostu będę miała spokojniejszy okres czasu. Jak na razie od kwietnia mój stres zaczął się stresować.

W sumie to w pracy akurat szybko mijają mi dnie, zresztą już połowa za mną. Poza tym chciałabym jeszcze przed urodzinami iść do fryzjera, dodatkowo chciałabym być spokojniejsza co do mojego śmiecenia - zaplanować coś i mniej więcej pewności co do wszystkiego.
Grafika użytkownika 𝓥𝓔𝓡𝓞𝓝𝓘𝓒𝓐 ❥

15 lipca 2017

And when she rings you up

Hej,
Sobota.

Dzisiaj w sumie zrobiłam tyle co normalnie robię w ciągu tygodnia. Sprzątałam, odkurzałam, zamiatałam, wynosiłam rzeczy, próbowałam zrobić pranie, powiesiłam czyste rzeczy, umyłam włosy, zajęłam się akwarium, byłam w sklepie i nie wiem co jeszcze. Po prostu przez pierwsze pół dnia ciągle byłam w biegu pomimo tego, że to weekend.

Wczorajsze wyjście było serio udane, ostatecznie siedzieliśmy głównie na rynku z piwem i pizzą. Odwiozła nas jedna koleżanka, która zresztą od tygodnia ma prawo jazdy, strasznie jej zazdroszczę, ale całkiem możliwe, że za chwilę to będę ja.

Szczerze mówiąc cieszę się z tej soboty. Przynajmniej jeden dzień kiedy mogę sobie posiedzieć w domu i nie muszę o niczym szczególnie myśleć. Zobaczyłam dwa odcinki serialu, przeczytałam kilka rozdziałów książki, posiedziałam sobie sama, posłuchałam w spokoju muzyki, odpoczęłam od wszystkiego.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się i iść spać. Ale pewnie jeszcze trochę posiedzę i może w końcu oddzielę zeszyty do wyrzucenia, nigdy więcej historii, fizyki i tym podobnych idiotycznych (jak dla mnie) przedmiotów, to będzie duże ognisko.
grafika beach, blue, and eye

14 lipca 2017

And you make out in the rain

Hej,
Piątek.
Dziesiąty dzień pracy.
I w końcu całkowicie wolny wieczór, w który mogę iść później spać.
W pracy tak jak w pracy, fajnie, normalnie - bez śmiechu, żartów i innych osób nie dałoby się tam wytrzymać całych ośmiu godzin bez przynajmniej kilku myśli o tym, aby to rzucić w cholerę.

Dzisiaj w końcu widziałam się ze znajomymi, dopiero co wróciłam. Byliśmy na piwie w takim clubie, barze, restauracji nie wiem jak to do końca nazwać. Ważne, że nam się spodobało i na pewno wrócimy tam jeszcze nie jeden raz. Było dużo wszystkiego, emocji, żali, śmieszków no i takiego typowego, dobrego klimatu z tymi, którzy mogą i chcą się dogadać, wyjść razem i przebywać w swoim towarzystwie.

Pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza, non stop pada deszcz, są burze. Właśnie przedwczoraj podczas jazd właśnie taką spotkaliśmy, mój instruktor bał się bardziej ode mnie. Ja chociaż też strasznie nie lubię tego zjawiska, to musiałam być taka że mnie to zupełni, nic a nic nie rusza. Ale za to podwiozłam się pod sam dom, no bo w końcu padało, a jeszcze bym się roztopiła.

Obecnie pozostało mi już tylko szybko się umyć i iść spać, bo jutro w końcu sobota, na którą to nie mam budzika o piątej rano. Jestem strasznie zmęczona, ale i zadowolona, po prostu wdzięczna za wszystko.
grafika quote, drunk, and grunge

13 lipca 2017

And now you take her out, in your fancy car

Hej,
Czwartek.
Dziewiąty dzień pracy.
Dalej nie przywykłam do wstawania o piątej. Już widzę jak w sierpniu śpię do dziesiątej.

Dzisiaj w sumie nie robiłam niczego takiego szczególnego, byłam w biurze, wróciłam do domu i w końcu miałam czas wolny dla siebie, nawet udało mi się zobaczyć dwa odcinki serialu, ale w przyśpieszeniu. Poza tym wypisałam trzy zaproszenia na osiemnastkę do moich znajomych, których będę widziała jutro popołudniu. Już nie mogę się doczekać tego zejścia się i obgadywania wszystkiego co działo się w tym tygodniu - pracy, jazd, innych osób, nas. Po prostu jakoś dobrze się czuję z nimi. Szczerze mówiąc chciałabym, aby nasza znajomość przetrwała szkołę i dalsze życie - przynajmniej raz, dwa razy w miesiącu to już musiałabym się z nimi spotkać. Patrząc na to, obecnie mamy wakacje, a jednak chcemy razem spędzać czas, z niektórymi osobami po prostu wiem, że się nie będę widzieć. Taka prawda czasami z kimś się koleguje tylko dlatego, że widzi się tę osobę pięć razy w tygodniu.

Patrząc na to, że dobrze czuję się w mojej pracy, pasują mi inne dziewczyny, to jednak odliczam dni do piątku i weekendu. Po pierwsze ze względu na widywanie się ze znajomymi, a po drugie z uwagi na to, że w sobotę zazwyczaj mogę się wyspać i ogólnie nie wstaję po piątej.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, poczytać książkę z prawa jazdy, może zrobić test, zrobić to co muszę i będę musiała już iść spać, bo znowu będzie w okolicy dwudziestej drugiej.
grafika summer, beach, and palms

12 lipca 2017

And all of the things that you did to me

Hej,
Środa.
Ósmy dzień pracy.

Dzisiejszy dzień był cały zajęty. Zaczynając od tego, że wstałam o piątej, o siódmej już byłam w biurze, przed szesnastą w domu, a o wpół do piątej już w domu przyjęć dogadać się co do mojej i mojej koleżanki osiemnastki. Jak wróciłam do domu to miałam trochę czasu, zrobiłam co musiałam i na prawie ósmą miałam jazdy. Dopiero co z nich wróciłam. Za chwilę umyję się, przejrzę zaproszenia, które już dotarły, może zrobię test z prawa jazdy, jeśli zostanie mi trochę czasu. Poczekam aż wyschną mi włosy i znowu po dziesiątej/przed jedenastą (tak myślę) pójdę spać. Wszystko zależy od tego jak uda mi się zgrać w czasie. Dobra organizacja przede wszystkim.

A dodatkowo czuję jak już boli mnie gardło, to akurat z klimatyzacji i przeciągów w budynku, cały czas ktoś wchodzi, wychodzi. Okna są otwierane, zamykane, co mimo wszystko źle oddziałuje na mnie. Już czuję, że w sierpniu odbiję sobie to wszystko, przede wszystkim będę długo spała, długo siedziała i spotykała się ze znajomymi, dokończę książkę i serial - na które obecnie całkowicie nie mam czasu.
Grafika użytkownika apl666

11 lipca 2017

Don't need to deny the hurt and the lies

Hej,
Wtorek.

Siódmy dzień pracy.
W sumie jestem ciekawa ile ich wyjdzie w sumie. Jedynie wiem, że będę się starała odrobić kilka godzin albo jakoś dogadać się w moje urodziny, bo nawet o ósmej nie będę w stanie tam wysiedzieć te siedem godzin. Poza tym nie wiem kiedy uda mi się mieć egzamin z prawa jazdy.

Byłam dzisiaj w urzędzie odebrać mój dowód osobisty i szczerze mówiąc zdziwiło mnie to, że był zrobiony dzień po tym jak złożyłam wniosek. Nadal jakoś dziwnie mi z tym, że praktycznie za dwa tygodnie będę pełnoletnia. W najbliższym czasie na pewno do mnie to nie dotrze.

Ostatnio ta pogoda jest straszna - wczoraj nie zrobiłam praktycznie nic, bo przyszła burza. Za to dzisiaj muszę zrobić sobie test z prawa jazdy. Potem umyję się i może nawet zostanie mi trochę czasu dla siebie. Jutro podobno wcale nie ma być lepiej, a nie chciałabym musieć brać parasola.
grafika flowers, rose, and white

10 lipca 2017

Does it take to get smarter?

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

Drugi tydzień pracy.

Można powiedzieć, że jestem prawie w połowie mojego stażu.
Samo przebywanie w biurze jest całkiem fajne, ale wstawanie o piątej już niezbyt. Chociaż dzisiaj akurat nie miałam problemu ze wstaniem o tak wczesnej porze, głównie dlatego że o dziesiątej już leżałam w łóżku - zasnęłam dużo później, ale to nie ważne. Dobrze, że w ciągu weekendu udało mi się spać normalnie.
W sumie robiłam dzisiaj wszystko, ale i nic. Po pracy byłam na rynku, bo koleżanka oficjalnie chciała mi dać zaproszenie na jej osiemnastkę - jak przyjdą moje i mojej (innej) koleżanki kartki, będziemy robić dokładnie to samo. Dlatego też wróciłam do domu godzinę później, ale fajnie było tak się spotkać. No to wróciłam, zjadłam pomidorową, którą zresztą zrobiłam wczoraj, zajęłam się wszystkim czym musiałam, zrobiłam przelew, a potem trochę posiedziałam, bo nadciągała burza.

Obecnie już się umyłam, za chwilę wypełnię dzienniczek, poczekam aż wyschną mi włosy, zrobię egzamin z prawa jazdy i będę mogła iść spać. Zależy która wtedy będzie godzina. 
grafika girl, summer, and sea

9 lipca 2017

Tell me how many more times

Hej,
Niedziela.

Dzisiaj w sumie nie była aż taka zła ta niedziela.
Spałam dosyć długo bo aż do dziesiątej. Zrobiłam obiad, zobaczyłam odcinek serialu, byłam na jazdach, wróciłam, zrobiłam coś na jutro i wychodzi na to, że za jakiś czas będę musiała iść się myć, ustawić budzik na piątą rano i w końcu zasnąć.

Na jazdach byłam dzisiaj na autostradzie i udało mi się przekroczyć prędkość, ale tylko na chwilę, bo mimo wszystko mój instruktor patrzył na licznik. Tak czy inaczej było fajnie i po zdaniu i już posiadaniu prawa jazdy - sama chętnie bym się tam przejechała.

No nic, zbieram się, posiedzę trochę, może coś zrobię i wykorzystam ten dzień do końca.
grafika sea, beach, and summer

8 lipca 2017

Why did I bother?

Hej,
Sobota.

Nareszcie dzień kiedy mogłam spać dłużej niż do szóstej. Chociaż i tak się za bardzo nie wyspałam z racji tego, że późno wróciłam do domu. Ale było naprawdę fajnie, co muszę przyznać i chętnie jeszcze raz (przynajmniej) bym tam poszła. Czekam też na to, aż razem ze znajomymi będziemy mieć już prawo jazdy i sami będziemy mogli sobie radzić. Ten kawałek plastiku i auto daje ogromną wolność. A będą już tak przy samochodach - to jutro znowu mam jazdy. Strasznie spodobało mi się jeżdżenie już widzę jak ktokolwiek będzie chciał mnie wygryźć z roli kierującego - marnie skończy.

Obecnie już się umyłam, łóżko mam cały czas rozłożone - więc w sumie mam czas wolny. Nareszcie, jutro też będę dłużej spała, za to będę musiała zrobić obiad. Mam nadzieję, że nie spalę kuchni, nie no aż tak źle nie jest. Chociaż sama mogłabym żyć na pomidorowej i ryżu zamiennie z makaronem.
grafika girl, lights, and free

7 lipca 2017

After three, after four times

Hej,
Piątek.
Piąty dzień pracy.

Dalej podoba mi się moja praca. Minął już pierwszy tydzień z czterech. Patrząc na to szybko minie mi ten miesiąc - ale naprawdę jestem zadowolona.

Dobrze, że jutro mam wolny dzień, przynajmniej dzisiaj mogę sobie więcej pozwolić, bo i tak w sobotę bym długo spała. Chyba docenię te dni, nawet niedziele.

Piszę tego posta dosyć szybko bo za jakiś czas wychodzę, o której wrócę nie wiem - wiem tyle, że jak wrócę od razu kładę się do łóżka. Muszę przyznać stęskniłam się za tymi typkami z mojej klasy. Zobaczymy jak to wyjdzie po tej burzy. Przynajmniej wiem co jutro będę robić - zamiatać podwórko.

No nic łóżko mam już rozłożone, ubrana mniej więcej jestem, więc pomału zacznę się zbierać, deszcz nie pokrzyżuje naszych planów.
grafika love, quote, and touch

6 lipca 2017

Ciao adios, I'm done

Hej,
Czwartek.
Czwarty dzień w pracy.

Nadal mi się tam podoba, jedynym minusem jest wczesne wstawanie. Ale jak już wychodzę z domu i idę na autobus to w tym momencie rozpoczyna się mój fajny dzień. Jak wchodzę do biura czuję niczym jak w domu. Serio uwielbiam teksty dziewczyn, te żarty i codzienne sytuacje.

Jutro już piątek, szczerze mówiąc jakoś szybko minął mi ten tydzień - już widzę, że będę tęsknić za tym lipcem - zarówno za stażem, jak i za moim instruktorem. Mam nadzieję, że dziewczyny będę widzieć gdzieś na mieście, a pana oczywiście na drodze (z nowymi kursantami).

Obecnie już się umyłam, łóżko rozłożyłam i zrobiłam egzamin z prawa jazdy dwa razy. Poczekam, aż wyschną mi włosy i wkrótce też pójdę spać.

A jutro prawdopodobnie spotykamy się ze znajomymi i rozmawiamy na temat pracy.
grafika girl, art, and wine

5 lipca 2017

I'm not gonna sit here wasting mine on you, yeah, you

Hej,
Środa.
Trzeci dzień pracy.
Coraz bardziej podoba mi się w tym biurze. Naprawdę z takimi osobami mogłabym pracować do końca życia. Mam nadzieję, że w przyszłości spotkam jak najwięcej takich kobiet i mężczyzn zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym.

Dzisiejsze jazdy poszły mi serio dobrze. Patrząc na to, że byłam zmęczona, wstawałam z samego rana, a poza tym nie było mojej elki. Zresztą to już prawie koniec - aż będę żałować, że nie będę jeździła z moim instruktorem, naprawdę polubiłam tego gościa.

Obecnie już znowu wieczór, rozłożyłam już łóżko, za chwilę umyję się, uzupełnię dzienniczek stażu, zrobię egzamin z prawa jazdy, posiedzę trochę, może napiszę coś do mojego zeszytu, bo obecnie mam dosyć sporo do opisania i z czasem pójdę spać.
Grafika użytkownika black.girl

4 lipca 2017

If you're giving all of your money and time

Hej,
Wtorek.
Drugi dzień w pracy.

Już czułam się bardziej swobodnie, dokończyłam numerowanie faktur i w końcu ponownie weszłam na program, teraz tylko wypisywanie faktur, kw i kp, co naprawdę mi odpowiada. Cieszę się, że trafiłam na miłe panie, które zawsze mogą służyć pomocą, żartem i dobrym humorem. Poznałam również szefowa i trzeba przyznać twarda z niej babka, na pewno wyrazista i specyficzna. Coraz bardziej podoba mi się ten staż.

Teraz widzę, że po powrocie do domu z pracy jest się dosyć zmęczonym. A niby głównie siedzę za biurkiem i poruszam się w granicach kilku pokoi. Tak czy inaczej u mnie muszę się położyć przynajmniej na chwilę.

Potem jeszcze jechałam moją drogą na stację paliw z rodzicami i szczerze mówiąc oni bardziej przeżywali to że prowadzę niż ja. Jutro znowu mam jazdy. W sumie po tym jak siedziałam już w kilku samochodach, muszę przyznać, że każde auto jest inne, a zwłaszcza sprzęgło i reakcje. Dobrze mieć jeden pojazd i przyzwyczaić się do niego.

Obecnie dopiero co się umyłam, rozłożyłam łóżko, za chwilę wypiszę mój dzienniczek stażu, zrobię test z prawa jazdy, posiedzę trochę i pójdę spać.
grafika bedroom, bed, and home

3 lipca 2017

Kissing and having fun

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.
Mój pierwszy dzień w pracy w moim życiu.

Poza czytaniem instrukcji to było dosyć fajnie. Zajmowałam się głównie sprawdzaniem i numerowaniem faktur, a potem jeszcze układaniem innych nowych chronologicznie. W sumie to nie było już takie złe, a nawet szybko zleciał mi potem ten czas. Jedynie muszę się bardziej odważyć, w obecności osób w moim wieku nie potrafię się zamknąć, ale przy dorosłych już bardziej patrzę na to co mówię i jak. Z czasem na pewno bardziej przywyknę do pracujących tam pań, które zresztą są miłe i chcą mnie wziąć pod swoje skrzydła.

Teraz widzę, że lipiec przeleci głównie na siedzeniu w biurze, jazdach, lekkim stresie i mam nadzieję dobrze spędzonym czasie. Będę musiała lepiej planować wolny czas, aby z niego całkowicie korzystać.

Wczorajsza osiemnastka była całkiem fajna, chociaż wstawanie po szóstej już raczej nie. Ponownie poznałam się z kolegą, który współorganizował nasz półmetek, z którym zresztą rozmawiałam na dworze i jeszcze jednym całkowicie nowym kolegą.  Często mam tak, że kiedy poznaję sporo osób na raz - szybko zapominam kogo poznałam. No cóż.

Dopiero co zrobiłam test z prawa jazdy (pozytywny), za chwilę rozłożę łóżko, umyję się, posiedzę trochę i będę musiała iść spać. Ciekawe kiedy znudzi mi się to wstawanie tak wcześnie w wakacje. Nie no prawdziwie wolny czas będę miała dopiero w sierpniu, a już całkowicie po zdaniu egzaminu z prawa jazdy. Ostatecznie po egzaminach zawodowych, przydałby mi się jeszcze wolny wrzesień. Mimo wszystko nie żałuję niczego, za jakiś czas będę dumna z siebie i z tego, że wszystko wytrwałam.
grafika fashion, girl, and style