Dziś prawie w ogóle nie było lekcji, tylko może z 4 z 8. Na reszcie, albo były próby do jasełek, albo nauczyciele byli zajęci i potem ozdabialiśmy salę z religii. Mogę powiedzieć, że nasza katechetka ma bujną wyobraźnię, bo z kwiatka zrobiła choinkę. Muszę przyznać, że wygląda to trochę bardzo dziwnie, ale co tam. :) Na lekcji było nas bardzo mało i też mieliśmy lajtowy dzień.
U was też tak wieje, bo u mnie wczoraj nocą i teraz dość mocno, nie tak jak przy tym huraganie "Ksawerym", ale jednak mocno. A śniegu jak nie ma tak nie ma, ale dziś już nie świeciło słońce, to może to znak, że śnieg się zbliża, chciałabym. Bez niego to nawet nie zima, a już najwyższy czas. :)
Nie mam za bardzo dzisiaj wam powiedzieć toteż kończę pa :*
z tumblra

















