31 października 2014

Halloween!

Hej,
No i nadszedł ten popularny ostatni października. Wielkie Halloween. Dzisiaj całkiem fajny czas na wyjście gdzieś, a jeśli zostajemy w domu to możemy poczytać jakieś straszne historie, zobaczyć horror albo robić to co zwykle w piątki. Choć akurat w Halloween fajniej jednak było by zrobić coś związanego z tym świętem. W końcu taka okazja zdarza się tylko raz w roku, warto przebrać się, umalować, oczywiście jakoś strasznie i jedyne co zostaje mi do powiedzenia to strasznego Halloween.
Poza tym świętem ostatni października oznacza też koniec miesiąca, no tak w końcu 'ostatni dzień'. Już jutro kolejny, trzeci miesiąc szkoły, listopad, a właściwie liściopad. Będzie zimniej, ciemniej i szarzej, ale nie traćmy pozytywnej energii, może gdzieś pod koniec spadnie śnieg, może będzie cieplutko. A już za miesiąc grudzień, święta, a na ten czas mam już kilka niezłych pomysłów na posty, ale to dopiero za mniej więcej dwa miesiące.
:)
Znalezione obrazy dla zapytania dynia halloween

30 października 2014

I'd rather

Hej,
Mamy czwartek, a właściwie to do mnie on już minął, wróciłam do domu, a w szkole byłam, a za nie długo będę się pakować na piątek, przez co już żyję jutrzejszym dniem.
Halloween i otwarcie lodowiska obok mojego miasta już jutro. Koniec października zresztą też. Drugi miesiąc szkoły już minął.
Czwartki to mimo wszystko najgorsze dni (matematyka, polski, fizyka, historia, edb), ale zawsze jest pocieszenie, że następny dzień to piątek i jakoś trzeba dać radę. Czas leci dalej.
Już znowu koniec miesiąca, przez co też coraz bardziej przybliżamy się do zimy, świąt i nowego roku, obecnie na dzisiejszy dzień zostało: 1 dzień do Halloween , 37 dni do mikołaja , 55 dni do świąt , 62 dni do sylwestra  i 239 dni do wakacji . Czyli wychodzi na to, że jest całkiem dobrze.
Dzisiejszy dzień już prawie minął, a jutro w końcu piątek i mamy wolne. Nawet pogoda dzisiaj była fajna, cały dzień świeciło słońce i ogólnie było ciepło, no może nie rano, ale tutaj mówię o popołudniu.
:)

29 października 2014

Cause the truth

Hej,
Mamy środę, co oznacza, że jeszcze tylko jutro, a w piątek mamy Halloween. Szkoda, że w Polsce to święto nie jest za bardzo rozpowszechnione, no ale cóż. Ważne że pochodzi właśnie z Europy, a nie tak jak to by większości się wydawało z Ameryki. Taka niespodzianka, gdyby kiedyś tutaj było by to bardziej rozgłaszane, może by właśnie szykowalibyśmy strój, obmyślając jakiś plan. Ale za to mamy wszystkich świętych, szkoda akurat, że ten dzień w tym roku wypada w sobotę. Dzień ten zawsze jest zabiegany i taki dziwny, ale gdy wreszcie wróci się do domu, od razu czuje się ulgę i mimo wszystko zadowolenie.
Ledwo siedemnasta, a już tak ciemno za oknami, rano jak się wstaje jest bardzo fajnie jasno, ale za to teraz ta godzina w tył dużo daje. W końcu jesień, po czym zima, a jak będzie śnieg to też automatycznie zrobi się jaśniej. Oby tylko ten śnieg był, bo w zeszłych latach nie zbyt mu się to udawało, głównie to wystarczy mi go na święta, taki maaaały prezent z pod choinki. :)

28 października 2014

left to try

Hej,
Wtorek, kolejny ośmiogodzinny dzień w szkole, gdzie już po drugiej czułam jakby minęło co najmniej pięć godzin, no co zrobić. I tak już minęły dwa miesiące, a reszta jakoś minie pięćdziesiąt ileś dni do świąt, potem nowy rok, a potem jakoś to zleci. Nie ma się czym martwić.
Dzisiaj też mieliśmy taki fajny dzień z klasą, całkiem dobrze wszyscy dogadywali się i mogliśmy wspólnie się wyśmiewać. Aż trochę żal zrobiło się, że za kilka miesięcy to już będzie przeszłość, a każdy z nas będzie chodził do nowej szkoły z nową klasą. Mam nadzieję, że potem będę miała podobną do obecnej. Nawet jak mówię, że ich nie lubię, że z niektórymi nie da się dogadać, to są też momenty takie jak dziś.
Pogoda przeszła w stan, gdzie rano jest strasznie zimno, a za oknami maluje się przymrozek, ale za to po południu i w południe jest cieplutko. Z jednej strony fajnie, że jest cieplej, ale z drugiej nie wiadomo jak się ubrać, bo przecież zawsze może nas zaskoczyć deszcz. W skrócie mówiąc jesienna pogoda.
:)
dreamthemoment:

fashion/beauty/lifestyle posts ♥

27 października 2014

there is nothing

Hej,
nowy tydzień rozpoczęty, ostatnie dni października. A już w piątek Halloween, co prawda za bardzo nie jest obchodzone w Polsce, ale zawsze można urządzić sobie coś ze znajomymi albo zobaczyć co się gdzieś dzieje.
Dzisiejszy dzień taki zwyczajny, jako to większość poniedziałków nic wielkiego się nie działo. Z lekcji na lekcję czas mijał i jedynym pocieszeniem było to, że kończyłam godzinę szybciej. Jutro zapowiada się podobny dzień, może jedynie trochę dłużej tam posiedzę.
Teraz jedynie mam ochotę usiąść w pokoju, zgasić światło, wyłączyć wszystko, zapalić świeczkę i tak sobie posiedzieć. Czemu sama nie wiem, ale po prostu chciałabym się tak wyciszyć, a tu znowu czeka na mnie szkoła i nauka na jutrzejszy dzień. Ale może chociaż tą świeczkę sobie zapalę. Ciemność za oknem sprzyja do tego, wieczorem już szybko ciemno, ale za to rano było o wiele jaśniej, czyli tak jak zawsze coś za coś.
:)

26 października 2014

Just prove that

Zegary przestawione, mam nadzieję, że tak.
A dzisiaj już niedziela, co oznacza, że jutro znowu poniedziałek czyli kolejny nowy tydzień. Teraz nie zamierzam narzekać, to będą świetne dni, codziennie będę starała się jakoś wyciszać i może w końcu zapalę sobie świeczkę zapachową, bo jak dotychczas nie zdążyłam. Znowu już ostatni tydzień października. Prawie dwa miesiące szkoły już minęły, a mi nadal zdaję się jakby wczoraj był 1 września. A już wkrótce, dokładniej za około 58 dni święta, szybciej jeszcze mikołajki, co już wtedy oznacza ten zimowo-świąteczny nastrój, który również uwielbiam. Ciepła herbata, legginsy, śnieg za oknem, mam nadzieję, że akurat wtedy spadnie i się utrzyma, robienie ciasteczek, strojenie choinki i czekanie na kevina w telewizji. A teraz zadałam sobie pytanie czy coś ze mną jest nie tak, nie ma jeszcze listopada, a już tu piszę o świętach. Nie no po prostu cieszę się na ten czas a zarazem na to, że będzie tyle dni wolnych od szkoły.
A wracając do dzisiaj to jedyne co mogę powiedzieć po zmianie czasu, o siedemnastej już było strasznie ciemno, no cóż teraz już tak będzie normalnie. Mam nadzieję, że chociaż rano będzie jaśniej. Niby to tylko jedna godzina dodatkowa, a dała mi dużo i przynajmniej dziś się wyspałam. Fajnie by było kłaść się spać trochę szybciej, ale coś nie wierzę w to, że mi się to uda.
:)

25 października 2014

Don't surrender

Hej,
Dzień zabiegany jak to sobota. Najpierw byłam u koleżanki robić prezentację na wos o partii politycznej, a potem jak już wróciłam do domu to myślałam, że będę miała dużo czasu, żeby się poobijać i zobaczyć jakiś film albo dokończyć zadania domowe, żeby mieć już to z głowy, a wyszło z tego tyle, że zaczęłam sprzątać i zrobiłam ciasto, odstresowanie zupełne, ale miałam robić coś zupełnie innego. Matematyką i całą resztą być może zajmę się jeszcze dziś, a film raczej sobie zacznę oglądać około 20, więc jak na razie mam co robić. Aktualnie marzę o gorącej kąpieli.
Pogoda nadal podobna, choć niby dzisiaj było trochę cieplej. To nic z tego moja koleżanka przyszła w zimowej kurtce i szalu, a ja w bluzie. Ale muszę przyznać trochę zmarzłam. Mimo to na razie mam zamiar udawać, że jest jeszcze ciepło.
Cały dzień myślałam o tym, że już dzisiaj pośpię sobie aż godzinę dłużej z powodu cofnięcia godziny, no tak mam marzenia. Dodatkowa godzina już dzisiaj, dobrze, że automatyczne zegary przestawiają się same.
:)

24 października 2014

Ohh nightingale

Hej,
Dzisiaj już mamy piątek, najlepszy wieczór i początek weekendu.
Do domu wróciłam przed trzynastą, a również dobrze mogłabym być dwie godziny szybciej, ale oczywiście dostaliśmy zastępstwo za wychowawczą i jedno okienko. Tak ogólnie to nawet nie opłacało się iść do szkoły, jedynie to tylko z powodu frekwencji. A na wszystkich lekcjach to tylko siedzieliśmy. Trochę później byłam na udanych zakupach, to oczywiście poprawiło mi humor, mimo że nie był jakiś zły.
A pogoda trochę przyśpieszyła, ludzie już chodzą w zimowych kurtkach i nawet się nie dziwię, w jesiennej kurtce albo bluzie było mi strasznie zimno, w końcu było mniej niż 5 stopni na plusie. A dodatkowo rano straszny przymrozek, więc oczywiście jak ktoś nie musi za szybko wychodzić i może pozostać w łóżku ma się świetnie, a jak już wychodzimy radzę nie spostrzegać tej pogody za oknem jako 'ciepłej'.
Jutro zamiast rozkoszować się sobotą, muszę iść do koleżanki robić projekt z wos'u o partiach, bo przecież ten przedmiot tak strasznie mnie interesuje. No nic, jak najszybciej to zrobić i wracać do domku.
Teraz jedynie jeszcze postaram się odrobić zadania, wolę to mieć z głowy, ale czy to mi się uda to już nie wiem.
:)
myblogisnoname:

t-inybones:

following back all blogs

i follow back similar blogs

23 października 2014

Feel so close

Hej,
Już jutro piątek, a dodatkowym pozytywnym punktem dla mnie jest to, że mam jutro tylko pięć lekcji i przed trzynastą będę już w domu. A dzisiaj dzień minął dosyć dobrze i co najważniejsze szybko, jeden dzień od dawna kiedy to nie ciągnęło mi się w szkole. Pogoda dalej nas nie rozpieszcza, deszcz, deszcz, deszcz, a teraz strasznie ciemno, ale nadal pada. Na jutro zapowiada się podobna pogoda, więc możemy trochę potęsknić za ciepłym październikiem, mam nadzieję, że takowy jeszcze wróci.
Ogólnie to dzień normalny, nic nadzwyczajnego się nie działo. Ale mieć godzinę później jest całkiem fajnie, zwłaszcza jak się obudziłam około 6;40 i miałam świadomość, że jeszcze mogę spać. A jak już miałam wstać, nie chciałam uwierzyć, że to ponad pół godziny tak szybko minęły. Sen jest świetny, zupełnie odpływamy i nie myślimy o niczym, nie zamartwiamy się i ogólnie jest nam potrzebny, ale to również przyjemność. No bo kto nie lubi wreszcie położyć się spać, tuląc się do ciepłej kołdry.
:)

22 października 2014

I'm good

Hej,
Środa, z wszystkich dni tygodnia ten chyba był najbardziej wolny. Ogólnie to nie było jakiś takich trudnych lekcji, a sprawdzianu z polskiego nie było, bo nie było pani. Za to mieliśmy dwie matematyki, ale nie było źle, głównie to wprowadzenie nowego tematu. A trzy w-f'y to tylko przyjemność. I dwa angielskie, jeden z ulubionych przedmiotów.
Dzień deszczowy, od momentu kiedy się obudziłam, przez cały dzień i nawet teraz padał i pada deszcz. A wczoraj już miałam taki fajny pomysł jak się ubrać, no cóż może kiedy indziej. A taka pogoda nie jest zła, jeden dzień może sobie tam popadać, czemu by nie.
A dzisiaj nawet humor dobry, ale jeszcze może się zepsuć ciągle czeka na mnie 40 stron historii na jutrzejszy sprawdzian, ale też mam godzinę później. Tak to nawet nie będzie źle, jedynie to przesiedzieć jakoś te sześć godzin i z powrotem do domu.
Idę się uczyć, jak na razie całkiem dobrze u mnie z historią, więc wolę się tego trzymać albo potem szukać sprawdzianowej pomocy u innych ;)

21 października 2014

here tonight

Hej,
Już dwudziesty pierwszy dzień, to aż dziwne, bo dopiero co zaczynał się wrzesień i był pierwszy dzień szkoły, a teraz zostało około 63 dni do świąt i 247 dni do wakacji, więc jest coraz bliżej. A mimo to jak na razie jest dobrze, nawet humor mi dopisuje, choć momentami tak jak zawsze jestem zbyt nie miła do co poniektórych osób, ale no cóż taka jestem.
Dzień ogólnie tak jak inny, trzy kartkówki zaliczone, jak będzie dokładnie nie wiem, ale mam nadzieję, że dobrze. Lekcja z lekcji była coraz nudniejsza, aż w końcu nadszedł czas na ostatnią lekcję, mój język niemiecki. Jedyna godzina kiedy mogłam odpowiadać, słuchać i siedzieć z jakimkolwiek sensem. Szkoda, że mam go tylko raz w  tygodniu, chętnie zamieniłabym jeden polski, matematykę albo jakąś inną lekcję na niemiecki. No cóż, nic w związku z tym nie zrobię, bynajmniej nie mam możliwości.
Wstałam przed szóstą, wtedy nie było nawet śladu wschodzącego słońca, prawie godzinę później jak wychodziłam do szkoły było podobnie, wtedy w mojej głowie pojawiła się tylko taka myśl: 'idź spać'. Ale potem jakoś już to było. Wieczorem również tak ciemno, teraz już tak będzie normalnie.
:)

20 października 2014

you're with me

Hej,
Poniedziałek jakoś minął, turniej się odbył, następny za miesiąc i tym razem na lodowisku, mam nadzieję, że nie zapomniałam stania na lodzie i jakoś sobie poradzę. Trzeba walczyć z przeciwnościami i niedoskonałościami, stając się lepszą wersją samych siebie.
Dzisiaj ogólnie nawet fajny dzień, najpierw drobna pomyłka jednego punktu ze sprawdzianu z matematyki i dzięki temu czwórka zamiast trójki i czwórka z historii, z czego to dobry wynik z niezapowiedzianej kartkówki. Na turnieju też było fajnie, ale mimo wszytko dużo lepiej gra się z samymi dziewczynami. One przynajmniej nie potrafią robić ścin i nie są, aż tak szybkie i silne. A mimo to było dobrze i tak to tylko zwykła gra.
A jutro tylko kartkówka z chemii, polskiego i religii, wręcz świetnie. Ale będzie dobrze. Jakoś to ogarnę. Wróciłam do domu o w pół do siedemnastej, ledwo trochę odpoczęłam i już musiałam się zbierać do zadań. Aktualnie muszę tylko zrobić angielski i pouczyć się na wszystko, więcej chyba nic nie muszę.
Miłego wieczoru :)

jgaltusa:

#jgaltusa

19 października 2014

As long as

Hej,
Mamy niedzielę, kolejny dzień taki nie bardzo fajny, chociaż pogoda jest świetna, a właściwie to była świetna, świeciło słońce, było dosyć ciepło, a niebo wyglądało jak w lecie. Do tego piękne liście ze śladem jesieni i mamy pogodę wręcz idealną.
Zdążyłam nawet zrobić kilka przydatnych rzeczy, co w niedziele nie za często mi się zdarza, przez co spisuję te dni jako nie potrzebne. Pomimo to i tak nie zmienię zdania o dniu pomiędzy kochaną sobotą, a poniedziałkiem, zawsze to będzie czas kiedy myślę o szkole, muszę uczyć się na nadchodzący dzień, muszę się przygotować trochę i ogólnie głównym tematem jest szkoła.
Siły chyba trochę nabrałam, mam nadzieję, że wystarczy mi jej głównie na te pięć dni. Jutro jeszcze mam turniej trzecich klas z siatkówki dla dziewczyn i piłki nożnej dla chłopaków. Oczywiście jakby jakaś dziewczyna chciała grać w nożną może, tak samo chłopak w siatkówkę. Ja nawet bym mogła grać w nożną, ale grać przeciwko samym chłopakom, którzy nawet potrafią grać już bym nie chciała. Więc jednak zostanę sobie przy alternatywie siatkówki, którą ostatnio całkiem polubiłam.
Liczmy na miły tydzień.
:)

18 października 2014

come through

Hej,
Dzisiaj mamy sobotę, tak jak to zawsze mówię, pójdę szybciej spać, a w łóżku będę się długo wylegiwać, lecz nie zrobiłam niczego z tych dwóch warunków. Położyłam się po północy, a wstałam już o ósmej, mimo tego, że obudziłam się już trochę szybciej. W wakacje jeszcze myślałam jak to trudno będzie mi chodzić szybko spać, po czym zasnąć, a dodatkowo szybko wstać. A wyszło tak, że jak jest 23 automatycznie idę do łóżka i zazwyczaj nie mam problemów i szybkim odlotem do krainy snów, których potem i tak nie pamiętam, z wyjątkiem tych naprawdę dziwnych, te zostają mi na co najmniej miesiąc. A wstać jakoś się zmuszam, nie mam innego słusznego wyboru, podkreślę słusznego. Bo w końcu mogłabym też to wszystko zostawić i z powrotem wrócić do łóżka. A tak to nawet nie narzekam. Rutyna jest z jednej strony dobra, a z drugiej co za dużo to nie zdrowo. Lecz system dom->szkoła->dom->nauka->sen->szkoła.. to raczej obowiązek. A tak zawsze można zrobić coś wyjątkowego w weekendy albo w dni kiedy mamy mniej lekcji. Ostatecznie nie jest źle, zawsze można sobie coś znaleźć, a dla tego czegoś i czas.
Pogoda (post bez prognozy były nie normalny więc) była trochę lepsza, a nawet o dużo lepsza. Świeciło słońce i było całkiem cieplutko.
Czyli w dużym skrócie całkiem dobry dzień, bo przecież to weekend.

17 października 2014

are like a whisper

Hej,
Dzisiaj już piątek, który mimo wszystko minął dużo szybciej niż wczoraj czy też przedwczoraj. Choć nie było to zbytnio fajny dzień, po prostu porównywalny do wczorajszego. No cóż, przez ten weekend mam zamiar więcej odpocząć i przygotować się na nadciągający nowy tydzień, co za tym idzie kolejne sprawdziany i kartkówki, do tego pytania i normalne zadania. Obiecuję sobie, że będę szybciej chodzić spać, jak na razie trochę w to wątpię. Chyba, że akurat będę zmęczona, ale to inna sprawa. Będę mniej zwracać na wszystko uwagę, będę mniej się przejmowała i starała się żyć z minimalnym stresem, będę bardziej zorganizowana, będę lepsza.
Pogoda też za bardzo nas nie rozpieszcza, głęboka mgła i ciągły deszcz, a tak to nawet pasująca mi pogoda, nie musiałam nigdzie tak wychodzić, a gdy wracałam do domu przestało padać. Zimno trochę było.
Ogólnie to dobrze, że ten tydzień szkolny już się skończył, mam nadzieję, że następny pomimo większej ilości nauki, będzie pozytywniejszy.
A teraz zostaje mi tylko życzyć wam miłego weekendu.
Dobranoc :)

16 października 2014

Your words

Hej,
Dzisiejszego dnia mam już zupełnie dość, czwartki to moje najgorsze dni. Teraz jedyne co chciałabym to godzinę dwudziestą, kiedy to już wrócę do domu i będę sobie ćwiczyć, oglądając serial. Dzisiaj same najgorsze lekcji i same najnudniejsze lekcje, a żeby było jeszcze lepiej dwa kartkówki, z czego jedna niezapowiedziana z historii, z tym że raczej nie poszło za dobrze, a historii nienawidzę, dla mnie zawsze był to najgorszy/najnudniejszy przedmiot. Niektórzy nie lubią matematyki, fizyki, chemii, a te lekcje są do mnie całkiem dobre, bynajmniej są one trochę fajniejsze niż historia. W skrócie do szkoły mogłam zabrać ze sobą łóżko , przynajmniej było by mi tam wygodniej.
Pogoda też nie za fantastyczna, normalnie to chociaż ona jakoś poprawia humor. A że padał/rosił deszcz, a dodatkowo ciągle jest zachmurzone i ciemne niebo, nie mam czego wmówić sobie na pocieszenie. Chyba, że zostaje mi jedynie ta myśl, że jutro już piątek. Nie i tak ten dzień jest złym dniem, a jeszcze się nie skończył. Ale przewiduje, że najbliższe godziny postaram się sprężyć, a wieczorem idę na spotkanie z bierzmowania, po czym wrócę i będę musiała trochę pouczyć się angielskiego. Na później zapowiada się tylko łóżeczko, po czym znowu zacznie się nowy dzień, oby lepszy od dzisiejszego.
:)

15 października 2014

without you

Hej,
Dzisiaj już środa, czyli jeszcze tylko dwa dni. Jutrzejszy dzień będzie dosyć trudny, muszę nauczyć się co najmniej na pięć lekcji. A dodatkowo wieczorem będę musiała iść do kościoła albo do salek obok niego, na spotkanie z bierzmowania, żeby sobie tak po prostu tam posiedzieć. Jakoś bardzo mnie tam nie ciągnie.
Rano byłam o siódmej w szkole, żeby napisać sprawdzian z matematyki, jak poszło nie wiem, ważne, że napisałam wszystko. Wstałam przed szóstą, spojrzałam za okno i jedyne co wtedy chciałam zrobić to był powrót do łóżka. Zimno, ciemno, a w dodatku na niebie był jeszcze obecny księżyc, to całkowicie nie jest pora do wstawania. Zwłaszcza teraz, gdy będzie się robiło coraz ciemniej, rano jak będę wychodzić do szkoły będzie ciemno, a jak będę wracać do domu też będzie ciemno. No cóż, takie uroki jesieni i zimy, ale chociaż w tym roku najpóźniej jestem z powrotem o piętnastej, więc jest dobrze, a nawet bardzo dobrze.
W szkole normalnie, z lekcji na lekcję jakoś trzeba było wysiedzieć, dlatego, że głównie dzisiaj były same nudnawe lekcje, a ogólnie nic się nie działo. Za chwilę zacznę odrabiać zadania, cudnie.
:)