17 grudnia 2014

Don't make me

Hej,
Środa pełna wrażeń. Dzień w szkole całkiem wolny, w końcu skrócone lekcje, powrót do domu przed trzynastą zawsze zadowalający. Za to potem o szesnastej znowu wróciłam do szkoły na wigilijkę klasową. Ta była szczególna, głównie dlatego, że to nasza ostatnia w obecnym składzie. Za rok już będę ją obchodzić z zupełnie nową nieznaną klasą, jednak wiem, że nie zapomnę o obecnych znajomych i nawet jakby tylko do tych mi bliższych, zamierzam napisać albo nawet sama przyjść z życzeniami tak po prostu. To nie tak, że tylko teraz tak mówię, będzie to moje specjalne zadanie na grudzień 2015 roku.
Jutro od samego rana próby do jasełek, w końcu to dwa ostatnie dni i należało by dopracować wszystko. Mogło by nie być wszystkich lekcji, ale prawdopodobnie te końcowe już będą. Witaj moja kochana historio i edukacjo dla bezpieczeństwa. Chyba, że akurat jutro tak jak zazwyczaj dzień przed akademią będziemy siedzieć na sali przy tych "próbach". Nie wiem zobaczymy jutro. W końcu zostały tylko dwa dni szkoły. Potem tylko ukochane święta i długie wolne.


16 grudnia 2014

if you're really there

Hej,
Dzisiaj dopiero wtorek, ale ten tydzień się dłuży.
Miałam na siódmą i pierwsze co pomyślałam jak wyszłam na dwór to było coś w stylu "czemu mam iść do szkoły skoro jeszcze jest noc". Moja klasa chce zrobić nockę w szkole i mamy ją zaplanowaną na mniej więcej maj/czerwiec. Można powiedzieć, że dziś częściowo już ją mieliśmy. Dzień ogólnie w porządku, nie działo się nic szczególnego. Jeszcze trzy dni do przerwy świątecznej, właściwie to tak dwa, a jeszcze jutro wigilia klasowa. Muszę pomyśleć trochę nad życzeniami, żeby znowu nie było czegoś jak 'wesołych świąt' 'nawzajem'. Mam bardzo dobrze rozwiniętą wyobraźnię, więc nie powinnam mieć problemu.
Wszędzie już świąteczne reklamy, piosenki, zdjęcia, czyli po prostu świąteczny czas, uwielbiam go. Nie wyobrażam sobie, żeby grudzień wyglądał jak inny zwykły miesiąc. Wkrótce trzeba będzie zrobić podsumowanie roku 2014 i postanowień na następny 2015.
:)

15 grudnia 2014

Santa tell me

Hej,
Poniedziałek zaliczony dosyć pozytywnie. Dzisiaj też poznałam pierwsze wyniki z próbnych egzaminów gimnazjalnych. Czyli 35/40 punktów, więc jest całkiem dobrze. Potem lodowisko i wreszcie powrót do domu. Obecnie zostały tylko cztery dni do przerwy świątecznej, a właściwie to trzy, a nawet można by powiedzieć, że jedynie dwa. Od czwartku mniej więcej będziemy mieć już luźniejsze lekcje, a w piątek rano tylko dwie próby i jasełka, po których od razu pójdziemy do domu. W tym tygodniu jeszcze mam też wigilię klasową po południu, głównie z powodu, że to taka ostatnia nasza wspólna. A do tego musiałybyśmy zrobić kartki świąteczne, jakoś nikt się nie zorientował, że to już ostatni tydzień, gdzie mogłybyśmy dać nauczycielom kartki. Także tydzień zapowiada się dosyć ciekawie. Ale przynajmniej wiem jak się ubrać i na tą wigilię, jak i na jasełka.
Pogoda dosyć w porządku, nie było za zimno, a na ciepłe dni jakoś już nie liczę. Jednak wolałabym, żebym jednak widziała choć przez odrobinę czasu jaśniejsze niebo. Jak wychodziłam było ciemno, jak wróciłam było ciemno, a w szkole jakoś szczególnie nie patrzę za okno.
9 dni do świąt

"There are two reasons why people don’t talk about things; either it doesn’t mean anything to them, or it means everything"


14 grudnia 2014

drag you down

Hej,
mamy niedzielę, miałam tyle planów, co by do szkoły, a wyszło tak, że nadal nie ruszyłam torby. Muszę się jakoś zmotywować i w końcu zacząć, inaczej wszystko to przeniesie mi się na wieczór, a wtedy jednak wolałabym mieć już wolne. A głównie to do nocy siedzieć na tumblrze i weheartit.
Dzień ogólnie mija szybko, a zarazem nudnawo. Na spacerze tak jak co tydzień już byłam. Słońca jak nie było tak nie ma i obecnie tylko ciemność za oknem. Pocieszający jest widok przystrojonych lampkami domów, płotów i dróg. Przynajmniej jak nie potrafię zasnąć albo w nocy wstanę mam fajny widok, chyba, że już powyłączali swoje ozdoby. Ciągle sobie mówiłam, że zrobię coś świątecznego w pokoju, a wyszło tak, że tylko zawiesiłam jedną gwiazdkę, którą akurat wczoraj znalazłam przy sprzątaniu. Teraz zostało już tylko 10 dni do świąt, z czego 5 w szkole, przy czym od czwartku i tak nic nie będziemy robić. Chciałabym już zacząć przerwę świąteczną, no ale cóż to dopiero za tydzień. 10 dni do świąt i nadal brak śniegu. Mam nadzieję, że jednak spadnie go chociaż trochę szczególnie na wigilię i dwa późniejsze dni. Inaczej będzie trochę pusto. Na sylwestra też był by miło widziany.

kaliforniaklass:

x

13 grudnia 2014

the water

Hej,
Sobota, jedyny dzień w którym można trochę poleżeć, co do spania to zazwyczaj kończy się tym, że budzę się około siódmej, a potem tylko co chwilę się budzę, żeby w końcu wstać po ósmej. Tak to jakiś pusty dzisiaj dzień. Robiłam to co zazwyczaj, sprzątałam. Do tego należą sobotnie poranki. Potem już tylko czyste wolne. Ciemno i zimno, czyli słońce zachodzące po piętnastej. No cóż, mamy grudzień. I tak wczoraj było piękne niebo, od samego rana do zachodu, przy czym też ciągle wiał wiatr. Nie taki zwykły wietrzyk. Przypomniałam sobie jak to jeszcze kilka lat temu przy dzisiejszej dacie było pełno śniegu i już długo chodziło się strasznie ciepło ubranym. A jak na razie nie ruszyłam zimowej czapki, czy też rękawiczek. Gdzie akurat z rękawiczkami zmieni się o już w poniedziałek. Bo wszystkimi trzecimi klasami jedziemy na lodowisko i jednak będę musiała je w końcu ubrać.
Jak na dzisiaj już nie mam żadnych planów, może zobaczę jakiś film albo po prostu bezsensownie sobie posiedzę.
:)

"We’re all trying to forget someone."

12 grudnia 2014

don't let

Hej,
Nareszcie piątek, ten tydzień minął znacznie szybciej niż myślałam. Minęły próbne egzaminy i teraz tylko czekać wyników, źle nie powinno być. Przynajmniej po jakieś co najmniej 12 punktów będzie. Ogólnie to bardziej się ich bałam przed niż gdy już pisałam. W poniedziałkowy wieczór szczególnie miałam taki atak. Dzisiaj miałam tylko o godzinę później, a dzień minął mi znacznie szybciej, nawet nie zauważyłam kiedy była ostatnia lekcja. Toteż dlatego, że był to też całkiem dobry dzień z powodu ocen, w końcu nie codziennie dostaje się: dwie szóstki z plastyki, jedną szóstkę i piątkę z religii, poza tym miałam dosyć dobry humor, którego ostatnio mi brakowało, a do tego ciągle się śmiałam, co było dosyć zaraźliwe. W skrócie mówiąc kocham piątki.
Ale teraz już o tym nie będę mówić mamy weekend, nareszcie. Jutro mam zamiar zupełnie odpocząć, odreagować, a w niedzielę wrócę do myśli o szkole i zrobię dwie prace na plastykę, później będę musiała się pouczyć na sprawdzian z geografii, następnie kartkówki z matematyki i angielskiego. Ostatni tydzień przed świąteczną przerwą czyli nauczyciele jak najszybciej starają się jeszcze zrobić jakieś testy. Ale tylko cztery dni i kilkanaście dni bez szkoły.
:)

rosyprin:

monacoavenue:

rooxsy:

follow me for more post like this.

queued ♥ rosy blog

rosy // i follow back xx

11 grudnia 2014

Crash down

Hej,
Czwartek, czyli ostatni dzień egzaminów próbnych, dzisiaj część językowa. Angielski poszedł mi chyba najlepiej. Mimo tego, że mam szóstkę z niemieckiego, jakoś obawiałabym się pisać egzamin z właśnie tego języka. Od pierwszej klasy podstawówki a nawet i od przedszkola mam styczność z angielskim, z niemieckim za to tylko trzy lata. Nie potrafię swobodnie wypowiedzieć się na większość tematów, tak jak to w przypadku z angielskim. Jednak liczę, że kiedyś i mój niemiecki będzie na wysokim poziomie. Języki obce jednak uważam za ważne. Choć i tak poszerzamy swoje umiejętności w grach, czytając jakieś zagraniczne strony, czy też oglądając jakieś programy telewizyjne, gdzie akurat tą ostatnią opcję lubię najbardziej. Czasami tylko szukam jakichś dziwnych kanałów i siedzę zgadując jaki to język, często zdarzają się też wiadomości z dnia, których i tak nie rozumiem. Ostatecznie jak nie ma niczego na normalnych kanałach, zostają telereklamy z mopami i patelniami. Tak, takie moje małe dziwactwa.
Temperatura już głównie maleje, a tak robi się coraz szybciej ciemno. W końcu za chwilę święta, już tylko 12 dni. A moi sąsiedzi nareszcie wywiesili lampki, będę miała co oglądać nocami.


10 grudnia 2014

can't say

Hej,
Środa, drugi dzień egzaminów próbnych, przyrodnicze poszły mniej więcej ok, a matematyka zaskakująco bardzo dobrze.
Muszę powiedzieć, że dopiero co zauważyłam, że pada śnieg. Od rana był przymrozek i szron wszędzie, a do tego temperatura na minusie. Wczoraj jak było trochę cieplej to byłam w legginsach, a dzisiaj wyszłam w krótkiej spódniczce na co najmniej minus cztery stopnie. Mam wyczucie co do pogody, ale ostatecznie nie było aż tak zimno. Wróciłam do domu i od razu poczułam jakby już była zima, a za oknem metr śniegu, choć jak na razie aż tyle go nie ma.
Dzisiaj też mam zamiar iść na spacer. Właściwie to tylko po kartkę z rorat, bo takich potrzebuję około czterech czy pięciu do bierzmowania. Szczerze mówiąc nie wiem co to komu da, bo tylko wejdę, wezmę jedną i wyjdę, czyli tak czy tak nie przyniesie mi to niczego więcej, ale ok.
A jutro już ostatni dzień egzaminów i tym razem nie wrócę do domu tak szybko, będą jeszcze normalne lekcje. Ale i tak fajnie, że te dwa dni miałam właściwie wolne.
:)

9 grudnia 2014

that I just

Hej,
Wtorek, pierwszy dzień egzaminów próbnych, trochę się bałam, a jak przyszło co do czego to poszło całkiem dobrze. Z historii większość strzelałam, z wosu było ok, a z polskim mniej więcej też w porządku. Czyli nie potrzebny stres i strach, a do tego na pierwszej części wylosowałam miejsce w ostatniej ławce. Mimo to jutrzejszego dnia, też się trochę obawiam, do końca nie wiem co tam będzie. Ale to dobry moment na sprawdzenie swojej wiedzy i pamięci. Tak wiem post jak na razie tylko o egzaminach, ale obecnie to moje główne i przeważające myśli.
Wrócić do domu przed dwunastą i zobaczyć słońce, w ostatnim czasie nie pamiętam zbytnio słonecznej pogody. Oby jutro też było ciepło, bo zamierzam iść w spódniczce.
Prognoza pogody pokazała, że nie mamy zbytnio nastawiać się na śnieżne święta, jednak mimo to wierzę i mam nadzieję, że spadnie trochę śniegu. Święta bez białego puchu to już nie takie prawdziwe święta.

fausses-apparences:

Message me if you have a fashion blog!! Need more blogs to follow xx

8 grudnia 2014

Sorry something

Hej,
Poniedziałek, nowy tydzień, a jutro już pierwszy dzień egzaminów próbnych. Już teraz lekko się stresuje, a co dopiero będzie we kwietniu. No cóż, i to jakoś minie, dam radę.
Obecnie nie mam zamiaru się uczyć, po pierwsze nie wiedziałabym jak spróbować uczyć się trzech lat szkoły, a po drugie to będzie takie sprawdzenie, co jednak pamiętam z tej całej nauki. Na jakieś wysokie wyniki nie liczę, zwłaszcza z historii, z której prawie nic nie wiem, bo jak dla mnie jest to wiedza nie potrzebna, przez co nie zbyt się jej uczę, a z lekcji wynieść nic nie idzie. Reszta jakoś już tam będzie. Liczę na to, że matematyka i angielski pójdą mi dosyć dobrze, co z przyrodniczą częścią i polskim to zbytnio nie wiem. Jedyne co dziś rano mnie zdziwiło to to, że w domu nie miałam żadnego czarnego długopisu.
Dopiero co cieszyłam się, że nie mam kataru, pomimo tego, że większość szkoły jest zakatarzona. No cóż i mnie to dopadło i szczerze mówiąc mam go już dość.
Pogoda nadal taka sama jak przez kilka ostatnich dni, deszcz nie padał, zimno trochę było, ciemno też, a temperatury bliskie zera. Czyli w wielkim skrócie w normie.
:)

dreamthemoment:

fashion/beauty/lifestyle posts ♥

7 grudnia 2014

feels like yesterday

Hej,
No i znowu niedziela, a dopiero co był poniedziałek. Jak tak dalej poleci ten czas, to za chwilę możemy obchodzić święta. W końcu mikołajki już były, świąteczne reklamy od dawna w telewizji, a w radiu pomału wprowadzane świąteczne piosenki. W skrócie mówiąc okres przedświąteczny. A nauczyciele też pewnie go czują, przez co zadają jak największe ilości kartkówek i sprawdzianów. Dlatego też dzisiaj muszę ogarnąć wszystkie kartki, prace na plastykę i w dodatku po południu iść do koleżanki zrobić gazetkę na religię. No to trochę tego jest, nawet bardziej się zmotywowałam i już zaczęłam. Post też dzisiaj zadziwiająco szybko się pojawił. Co do niedziel nie jest zbyt podobne. Zazwyczaj mówią sobie, że wszystko szybko zrobię, a potem się poobijam, a kończy się tym, że wieczorem nie wiem co by jeszcze zrobić.
Pogoda za oknem też się ochłodziła, ale przynajmniej na razie dzisiaj nie zeszła poniżej zera, chyba, że wieczorem. Pewnie jak będę wracać to odczuję mały przymrozek. Na słońce też nie ma co liczyć, po prostu coraz bardziej odczuwalna jest zima, zwłaszcza w powietrzu.
:)

6 grudnia 2014

Santa Claus

Hej,
No i mamy mikołajki, jak tam u was mija ten dzień? Przyszedł do was mikołaj?
U mnie dosyć normalnie i tak jak zazwyczaj w soboty, a dodatkowo byłam taka dobra i miła, że upiekłam ciasteczka. W końcu to całkiem fajnie i czasochłonne zadanie. A poza tym przypominają mi święta, do który już coraz bliżej.
Tak ogólnie to dzień minął spokojnie i dosyć pozytywnie i przynajmniej dziś się nie obudziłam o szóstej czy siódmej, głównie dlatego, że poszłam spać dopiero dziś. Po prostu nie zauważyłam jak mijały godziny.
Na teraz mam ochotę tylko napić się herbaty z cytryną oraz pójść pod prysznic i siedzieć tam jak najdłużej. Za to jutro już znowu do koleżanki, żeby zrobić gazetkę na religię, tak.
Jak byłam młodsza bardziej przeżywałam 6 grudnia, na czas obecny to tylko mikołajki. Fajnie raz w roku (tym razem dwa dni) założyć czapkę mikołaja i cieszyć się tym dniem. To dziwne, że jak było się małym dzieckiem to we wszystko się wierzyło, nawet gdyby nasza starsza siostra powiedziała nam, że w ścianie jest teleport to od razu chcieliśmy spróbować, a skończyło się na tym, że wbiegliśmy w zwykłą ścianę, a mimo to dalej jej ufamy. Nawet trochę podobnie do teraźniejszości, ale już nie tak samo.
:) Miłych mikołajek
 

5 grudnia 2014

Now forever

Hej, wita mały sopelek, który jednak wczoraj tak strasznie nie zmarznął.
Nareszcie piątek, choć tym razem trochę się nie cieszę z powodu końca tego tygodnia, bo oznacza to, że już coraz bliżej do wtorku, środy i czwartku, czyli próbnych egzaminów. Niby to tylko próbne, a mimo to trochę się boję. Ale za to z drugiej strony im szybciej miną kolejne dni to tym prędzej nadejdzie następny piątek.
Dzisiaj cały dzień chodzę w czapce mikołaja, w szkole całkiem dużo osób się zaangażowało i również byli z gangu Mikołaja. Jeszcze pamiętam jak do mikołajek był miesiąc, a to już jutro. Czuję jak święta coraz większymi krokami się zbliżają.
Piątek, kochany piątek, jutro sobota, w dodatku dosyć wolna. Tym razem nie liczę, że jakoś się wyśpię, bo zapewne tak jak co tydzień obudzę się około siódmej, jeśli później zasnę to ostatecznie po ósmej.
Dzisiaj rano wstaję, a tu za oknem kilka centymetrów śniegu na ziemi i drzewach, za to w dalszej części mojego miasta nawet śladu nie było. Ale już po południu znowu zniknął. Mimo to fajnie było go zobaczyć.
Miłego weekendu!
  

4 grudnia 2014

this way

Hej,
Czwartek, jeden z najbardziej ciężkich dni, pełno nauki i same lekcje zatrzymujące serce w niektórych momentach. A dodatkowo jeszcze dzisiaj idę na spotkanie z bierzmowania, tak strasznie się cieszę. A jeszcze do tego, kiedy wrócę będę mogła pouczyć się na jutrzejszy sprawdzian z biologii. Cudny wieczór się zapowiada.
Obym na dworze nie zamarzła, czyli jeżeli do jutrzejszej nocy nie pojawi się post, to robię za ozdobę świąteczną jako sopelek lodu. Ostatecznie może będę siedzieć na jakieś gałęzi. Nie no chyba, aż tak zimno nie będzie. Przynajmniej taką mam nadzieję.
Wstawanie przed szóstą nie jest za dobrym pomysłem. Przez co cały dzień miałam humor z nastawieniem na nie. A zwłaszcza teraz, gdy za trochę więcej niż pół godziny będę musiała iść do tego kościoła. No, ale nic nie poradzę, jakoś to zniesie się. Taki wieczór.


3 grudnia 2014

it to turn out

Hej,
Dzień już pomału zmierza ku końcowi. Właściwie to dzień już się skończył, powrót do domu o 16 nie zbyt zachwycający. No ale jak próba no to trzeba było zostać. Tak to nawet było fajnie. Może i dzisiaj pospałam sobie tylko 40 minut dłużej, ale byłam o wiele bardziej wypoczęta niż jak zazwyczaj. Za to jutro już znowu wstaję przed szóstą, ale zadowalające uczucie. A zapewne dziś nie będę mogła zasnąć. Nienawidzę tego uczucia, kiedy chce mi się spać, a nie mogę. Przewracam się na wszystkie możliwe strony, zmieniam miejsca na łóżku, obracam poduszkę na tą zimno stronę, aż w końcu jakoś zapadam w sen. Gdzie znowu rano nie mam ochoty wstawać i opuszczać łóżka. Szydercze zdarzenia losu.
Teraz musiałabym trochę przygotować się do szkoły na jutro i częściowo na piątek, bo przecież pierwszy czwartek miesiąca i spotkanie z bierzmowania, ach tak strasznie oczekuję bezczynnego i nie przydatnego do niczego siedzenia w kościele. Ale przynajmniej będę miała takie półtora godziny przemyśleń.

2 grudnia 2014

I never wanted

Hej,
Kolejny dzień, który z początku zapowiadał się na strasznie męczący i ciężki, a wyszło tak, że jedyną taką bardziej zajmującą lekcją była matematyka. Reszta to już same lekkie i dosyć przyjemne, na których w większości tylko sobie rysowałam. Dzień taki głównie dlatego, że wypadł sprawdzian z chemii, bo pani złamała sobie rękę. No cóż, do końca semestru jej nie będzie, z czego wypadną dwie lekcje, więc nie aż tak dużo. Była też już pierwsza próba z jasełek.
Pogoda coraz bardziej zimowa, więc też nie ma co mówić i już lepiej ubierać ciepłe swetry. Chyba, że ktoś lubi marznąć, ale do tego nie zachęcam. Już nawet pogoda w telefonie pokazuje w tle zaśnieżone drzewa, choć jak na razie za oknem takich nie ma. Ale już za niedługo, przynajmniej tak można to odebrać z temperatury, powietrza.

poutful:

yesss!

1 grudnia 2014

Hello December!

Hej,
No i mamy nowy miesiąc, ostatni w tym roku. Grudzień czyli święta, sylwester, śnieg, zimno, ciemność za oknem oraz czas gorącej herbaty, koców i wszystkiego co ciepłe i pluszowe.
Dzisiaj czeka mnie jeszcze spotkanie z chemią z powodu jutrzejszego sprawdzianu, co oznacza, że rozpoczyna się okres z nie wyrabianiem z zadanymi testami, kartkówkami, a do tego za tydzień mam próbne egzaminy. W skrócie mówiąc ugh. Jak stąd wyjść i mieć spokój.
Pogoda podobna do tej wczorajszej, nadal zachmurzone niebo i nadal straszne zimno. Dwoma plusami minusowej temperatury jest możliwość noszenie swetrów i okazję do chodzenia na grzejnik, w sensie siedzenia przy nim na korytarzu. Ogólnie to nawet nie jest źle, w końcu zima (właściwie jeszcze jesień) ma też plusy.
:)
tumblr