Środa pełna wrażeń. Dzień w szkole całkiem wolny, w końcu skrócone lekcje, powrót do domu przed trzynastą zawsze zadowalający. Za to potem o szesnastej znowu wróciłam do szkoły na wigilijkę klasową. Ta była szczególna, głównie dlatego, że to nasza ostatnia w obecnym składzie. Za rok już będę ją obchodzić z zupełnie nową nieznaną klasą, jednak wiem, że nie zapomnę o obecnych znajomych i nawet jakby tylko do tych mi bliższych, zamierzam napisać albo nawet sama przyjść z życzeniami tak po prostu. To nie tak, że tylko teraz tak mówię, będzie to moje specjalne zadanie na grudzień 2015 roku.
Jutro od samego rana próby do jasełek, w końcu to dwa ostatnie dni i należało by dopracować wszystko. Mogło by nie być wszystkich lekcji, ale prawdopodobnie te końcowe już będą. Witaj moja kochana historio i edukacjo dla bezpieczeństwa. Chyba, że akurat jutro tak jak zazwyczaj dzień przed akademią będziemy siedzieć na sali przy tych "próbach". Nie wiem zobaczymy jutro. W końcu zostały tylko dwa dni szkoły. Potem tylko ukochane święta i długie wolne.
♥















