17 czerwca 2014

Because of you

Hej,
Jak tam u was pod koniec tego roku szkolnego? Wszystko po poprawiane? Będzie dobrze? Macie już po konferencji, czy też jak ja macie w tym tygodniu, ja właściwie już jutro, przez co mam skrócone lekcje i do domu wrócę około 12-13.
Dziś było zupełnie luźno, angielski, wychowawcza, matematyka, dwie próby, okienko, biologia i niemiecki z czego na większości lekcji robiliśmy nic. Pogoda też nawet fajna, dosyć ciepło, gdyby nie było chmur to było by jeszcze cieplej. Kolejny dzień mistrzostw w szkole, jutro jeszcze jeden, a w poniedziałek finał, wtedy pewnie cała szkoła będzie siedzieć na boisku, czyli będzie fajnie. Jakiś krótki ten tydzień, bo jeszcze tylko jutro i cztery dni wolnego, no tak całkiem fajnie.
Ogólnie w szkole już coraz mniej osób, a i tak już nic się praktycznie nie robi, jak dla mnie to teraz liczy się tylko frekwencja, ważne, żeby tylko być.
Jakoś nie mam dzisiaj tematów więc kończę.
♥♥♥
sexpressionismm:

^^ on We Heart It.

16 czerwca 2014

Round

Hej,
Znowu poniedziałek, tym razem nie jest on taki straszny. Ogólnie to już czuję wakacje. Wtedy zawsze wstaję trochę później, chyba, że akurat chcę wykorzystać dany dzień do końca, no to oczywiście wtedy szybciej. Nie używam przez wakacje budzika, bo po co, jak się obudzę to pójdę się ogarnąć. A teraz mam również taką jaką podczas wakacji niechęć do wstawania i budzenia się. Najchętniej to większość czasu bym przesypiała. W końcu mózg ludzik dobrze funkcjonuje dopiero około dziewiątej, więc lekcje od ósmej to za szybko. Pamiętam jak kiedyś sześć godzin w szkole to była masakra, nie szło się doczekać końca, a teraz jak mamy tylko sześć lekcji to wielka radość i zadowolenie. Wszystko się zmienia z biegiem czasu.
Pogoda dzisiaj nawet fajna, było dosyć ciepło więc można powiedzieć, że idealnie. Dziś też mieliśmy pierwszy dzień mistrzostw świata w nożną i na każdej lekcji staraliśmy się iść, by kibicować, a w rzeczywistości siedzieć i się śmiać. Jednak są jeszcze takie osoby, które mogą się bardziej zeznąć ode mnie. Chyba, że akurat ta druga drużyna miała większe szczęście.
♥♥♥

15 czerwca 2014

Enemies

Hej,
Widzę, że to znowu kolejna nudna niedziela, najchętniej przespałabym cały ten dzień, ale tak by się nie dało, a o 17 już mogłabym się obudzić, może bym się wyspała.
Tak bardzo zimno na dworze. Najpierw wydawało mi się, że zamarzam w domu, ale jak wróciłam ze spaceru to tutaj w domu było nawet ciepło. A teraz znowu mi trochę chłodno. Pogoda dalej taka rozkojarzona, w końcu to już czerwiec, więc 27 stopni na plusie jest nawet wskazane. Pamiętam, że w zeszłym roku nosiliśmy jeszcze mundurki i było pozwolenie na nie noszenie ich z powodu gorąca. Rok temu było też święto sportu, w tym jakoś go brak, a było fajnie, może jeszcze nauczyciele będą mieli jakieś plany, ale fajny był by kolejny taki dzień.
Myślałam, że dzisiaj jeszcze coś zrobię, ale jakoś większość dni przeleciała mi na leżeniu na łóżku z telefonem, tak bicie rekordów w pou. Potem pewnie jeszcze zobaczę mecz, a potem będę musiała się spakować na jutro, bo jednak zostały mi te dwa dni do konferencji.
Miłego dnia ♥♥♥

14 czerwca 2014

Are you going to..?

Hej, dzisiaj już sobota, najlepszy dzień tygodnia.
Jakie macie już plany na wakacje? Pewnie kąpanie się, chodzenie, może jakiś większy wyjazd, pełno wypadów ze znajomymi i ogólnie odpoczynek? Czy może jednak napięty grafik i jakieś poważne zamiary? Chyba większość wybiera tą pierwszą opcję. Już czuje te wakacje, pełen luz oraz te niekojarzenie dni tygodni, mnie to spotyka nawet teraz kiedy to jednak robię inne rzeczy w każdym dniu, a wtedy to już całkowicie.
Mam nadzieję, że pogoda w tym roku będzie wspaniała, a nie tak jak w innych latach, że większość dni padało, a jak już świeciło słońce, to był upał, a zaraz potem burza z gradem. Który jakoś tak bardzo nie lubię, a co dopiero z gradem.
Dzisiaj pogoda też nie za fajna, trochę zimno na dworze, a do tego co chwilę zaczyna padać, właściwie lać. Przez chwilkę nawet było trochę słońca, ale za długo to nie trwało, po prostu taki dzień. Może jutro będzie lepiej, bo jak siedzimy w szkole to jest upał, a w weekendy deszczowo.
A wy co zamierzacie robić w wakacje?

13 czerwca 2014

13'th Friday

Hej,
Jak tam minął wam ten piątek trzynastego? tak jak zwykły inny dzień, czy był jakiś specjalny? Wydarzyło się w nim coś? Bo jak u mnie to wszystko normalnie, nawet lepiej, prawie wszystkie oceny wystawione, przez co te zapowiedziane kartkówki jakoś mijają, bo żadnej nauczycielce nie chce się teraz tego sprawdzać. W końcu prawie jakby mamy już ten początek wakacji, tylko, że jeszcze siedzimy w szkole.
Fajnie, że już zaczął się sezon piłki nożnej, już widzę napływającą falę sezonowców. Teraz już też kończą się seriale, no ale coś za coś. Teraz właśnie też leci kolejny mecz, na który za chwilę pójdę, ale jeszcze specjalnie chciałam napisać.
Niby i jest piątek, ale jakoś go nie czuję, ten luz w szkole całkowicie rozkojarzył moje myślenie, który dzień tygodnia jest akurat dzisiaj, podobnie też mam w wakacje.
Kolejny taki fajny dzień, wyjście z koleżankami. Choć pogoda dzisiaj jest trochę chłodniejsza, co oznacza, że znowu przychodzi ochłodzenie. Nawet trochę padało, jednocześnie kiedy świeciło słońce, ale tęczy nie było.
Ogólnie to ten przerażający piątek trzynastego był całkowicie dobry, a do tego jeszcze dzisiaj jest pełnia, chyba, że księżyc będzie znowu przymglony, kolejna taka okazja w 2048 roku, bynajmniej tak się przyjmuje.
♥♥
speaking-vogue:

B&W Fashion

12 czerwca 2014

OMG

Hej,
Dzisiaj normalnie dzień szczęścia,
byłam na rozmowie, aby mieć 6 z religii i powiedziała mi, że mam się nauczyć modlitwy i jutro przyjść, ale ja byłam taka fajna, że nauczyłam się tego na tej samej lekcji i od razu zdałam, więc prawdopodobnie mam czerwony pasek na świadectwie. Zaraz jak przyszłam do domu liczyłam to z jakieś 20 razy, na kalkulatorze zwyczajnym, tym w telefonie i jeszcze na kartce. Zawsze wychodzi to samo piękne 4,8 jak dobrze, akurat to, tylko ta jedna ocena mogłaby o wszystkim przeważyć.
Rano zapowiadało się na deszcz, ale tak czy inaczej było fajnie i słonecznie, bynajmniej trochę chłodniej, ale mimo wszystko i tak jest ciepło. Przez co też wyszłyśmy na dwór z koleżankami, dlatego też piszę dopiero teraz jak jest już trochę po 21, ale chciałam się podzielić z moim szczęściem. W ogóle myślałam, że w tym roku nie będę miała takiej średniej, a tu w ostatnim tygodniu tyle zmian, najpierw w-f, potem biologia, a teraz ta religia. Dobrze jest, teraz muszę to wszystko trzymać i niczego nie opuścić, bo wtedy to całkowicie przegram. Dobra, już nie będę tak cały czas nawijać o jednym więc kończę pa! a jutro piątek 13!
♥♥♥
#8dni szkoły

11 czerwca 2014

Miss me

Hej,
Znowu tak ciepło, aż nie chce się niczego robić, nawet leżenie tak, a by nie męczyć się leżeniem jest nudne. A duchota nadal nam towarzyszy. Wczorajszy deszcz, a właściwie burza ominęła moje miasto, a bardzo blisko znowu padał grad. Chyba będziemy musieli się do tego przyzwyczaić, będzie zimno, potem ciepło, aż w końcu dojdzie do gradu, a później to już nie wiem.
W szkole znowu tak nudno, niczego nie robimy, teraz liczy się tylko siedzenie. A do tego odkryłam nowy chodnik, co z tego że chodzę do tej szkoły dwa lata, a on jest zaraz obok głównego wejścia. Teraz będę tam chodzić. Jakby się nie chciało siedzieć na lekcji można by było wyjść i tak krążyć, ale właściwie po co, choć ta opcja jest dużo ciekawsza. Jutro znowu takie nic. Teraz trzeba tak się już trzymać i nie pogorszyć niczego. A jeszcze dzisiejsze lanie się wodą z butelki ugh to było takie nie przyjemne i nie spodziewane, ale oddać trzeba było. :) A tak ogólnie to normalnie. A u was?
#9dni szkoły

10 czerwca 2014

Noah's

Hej,
I znowu jeden dzień bliżej do wakacji,
Niespodziewane 5 z biologii, no nieźle, dobrze, że nie muszę niczego zdawać, ale tak teraz to brakuje mi tylko o jedną lepszą ocenę, a miałabym czerwony pasek na świadectwie, no cóż. W następnym roku będzie lepiej, a i tak jest dobrze. Średnią mam wysoką, ja i tak najbardziej cieszę się z 6 z w-f'u i niemieckiego. A jeszcze propozycja zagrania w meczu z nogi z wszystkimi chłopakami z różnych klas w 'mistrzostwach' szkoły, nie wolę nie, jakby tak normalnie to czemu nie, ale tak to dziękuję, mam jeszcze zamiar przeżyć.
Myślałam, że pisanie tego listu do siebie będzie fajniejsze, ale jakoś tak nie wiedziałam co napisać. Wszystkiego też tam bym nie napisała, bo nigdy nie mówię wszystkiego o sobie, wyznaczyłam sobie granicę, której prawie nikt nie ma prawa przekroczyć.
Ciepło, duszno, upalnie, po czym burza, a właściwie kilka błysków, grzmotów i trochę deszczu. Wszyscy już się obawiali gradu i chowali co tylko mogli, a tu jednak nie i dobrze. Pogoda lubi sobie żartować z ludzi, ale miałam nadzieję, że później będzie już fajniej, bardziej świeżo, rześko, no cóż, nadal jest tak strasznie duszno.
A w nocy spałam z odkrytymi nogami i nic mnie nie wciągnęło, więc wiem co to życie na krawędzi. Hahah Dzisiaj pewnie też tak będę spała. Jutro pewnie też będzie tak ciepło, a to jeszcze wiosna, lato dopiero za około 12 dni.
#10dni szkoły

9 czerwca 2014

Pineapples queen

Hej,
No tak poniedziałek prawie minął, możemy się z tego cieszyć lub też nie, a ja nadal nie wyspana, będę musiała trochę odespać tą wycieczkę w zeszłym tygodniu, takie długie siedzenie tam i szybkie wstawanie było fajne, ale potem już tak nie. Jak odeśpie to potem znowu będę miała taką awaryjną energię.
Dzień całkowicie pozytywny i wolny, a do tego 5 ze sprawdzianu i 5 na koniec z fizyki oraz 6 na koniec z w-f'u no miałam niezłe zaskoczenie. Wzorowe zachowanie i dwie 6 na świadectwie to mnie bardzo cieszy.
A pamiętajmy teraz jeszcze tylko 11 dni szkoły, bynajmniej ja mam tyle. Najważniejsze to wytrzymać do wystawiania ocen i mamy wolne. Nie lubię tego czasu jak nic całkowicie mi się nie chce, a tak zazwyczaj jest pod koniec roku. Jakby to było bez kartkówek, no to jutro chemia, a w piątek angielski + list do samej siebie z przyszłości na środę. Mimo wszystko ten list to może być fajna sprawa, ale wolałabym bardziej taki prywatny, a nie mi go nauczycielka będzie oglądać. Ale to tylko do oceny, już nawet mam pomysł, jak zacząć, ale to będzie całkowicie dziwne, jakby mówić do siebie w towarzystwie.
#11dni

8 czerwca 2014

Ultraviolence

Hej,
Witam was w ten piękny i ciepły dzień, widać, że upał przyszedł już do nas, niby już od kilku dni było ciepło, ale dopiero teraz mogę to stwierdzić i potwierdzić. A typowym osobą, którym w zimie za zimno, już za gorąco, a to dopiero czerwiec, poczekajmy do późniejszego lata.
Jutro znowu poniedziałek, ale tym razem będę w szkole cały dzień, musiałabym jeszcze trochę się ogarnąć, pamiętajmy, że zostało tylko 14 dni szkoły, a właściwie 13. Choć w ostatnim tygodniu po wystawieniu ocen i tak nie będziemy już nic robić. Bynajmniej trochę odpoczęłam od szkoły i tym razem tak już nie narzekam (jeszcze). Aktualnie dokładnie wiemy dzień, miesiąc, czas i ile do dzwonka, a w wakacje możemy tylko przypuszczać, że jest lipiec. Wytrzymaliśmy dziesięć miesięcy to i teraz damy radę, macie czerwone paski, czy nie? ja w tym roku chyba nie, głównie to przez historię, a jej nie będę się uczyć, no może jakby było coś ciekawego.
Teraz tylko pozbierać się do szkoły, uczyć już się nie będę.
Miłego dnia ♥♥♥

7 czerwca 2014

Ohh...wow

Hej,
No to wielki powrót!
Dzisiaj kolejny dzień ciepła, teraz to całkiem fajnie, ale wczoraj jak cały czas chodziłam, a potem siedziałam w autobusie z 'klimatyzacją' której w ogóle nie było czuć. Ale przyjechaliśmy i wszystko jest fajnie.
Wczoraj zapomniałam jeszcze o jednym z najlepszych momentów wycieczki, bo w czwartek wieczorem mieliśmy czas wolny na rynku i tak już szybciej myśleliśmy, że fajnie było by pozadawać im jakieś głupie pytania, no to tak też zrobiliśmy. Podchodzę do jakieś pary mówię o ankiecie i jedno pytanie "co myślą o ćwikli z krauzy" (burakach ze słoika) ich miny były nie do opisania, ale po chwili wytłumaczyłam o co chodzi, a oni z takim śmiechem poszli dalej, a osoby z mojej klasy również cali płaczący ze śmiechu, później powtórzyliśmy akcję, a potem już musieliśmy się zbierać. Tak to jest jak zapyta się o coś warszawiaków po śląsku hahhahahaha te ich miny zapamiętam na zawsze. W przyszłości będę wciskać ludziom kity i zadawać dziwne pytania, już widzę mój zawód. :)
Dobrze, że dzisiaj już sobota, bynajmniej mogłam się wyspać, bo tam zbytnio nie umiałam, a w piątek rano miałyśmy budzik o trochę szybciej, żeby zdążyć, ale jakoś żadnej nie chciało się wstać i dalej poszliśmy spać, a potem dowiedziałam się że siedziałam drzemiąc, a po chwili znowu się położyłam, to pewnie była reakcja na ten budzik. AAA spotkaliśmy Artura Żmijewskiego, Anne Grodzką i panią minister edukacji, której nazwiska nie pamiętam. Widać, że to Warszawa. Jakbym teraz miała tam zamieszkać to potrzebowałabym GPS'u cały czas.

6 czerwca 2014

Problem

Hej,
No tak a dzisiaj już wielki powrót, wróciliśmy do domu. Mogę powiedzieć, że było fajnie, teraz nie powiem wam co było najlepsze albo co najbardziej mi się podobało, cała wycieczka była wspaniała. Nawet pogoda była w miarę fajna, taka akurat do chodzenia po mieście, ubrać czy rozebrać zawsze się można, ale jakby był upał to nie było by już tak fajnie, a zwłaszcza w autobusie, ale w czwartek i wczoraj tak było. No tak, a w autobusie jak zawsze na samych końcach, dobrze, że wchodziliśmy po kolei numerkami z dziennika, tym razem fajnie było mieć czwórkę. Pokoje no cóż, wyobrażaliśmy sobie, że będzie trochę inaczej, jedna łazienka na piętro, ale jakoś daliśmy radę, a potem te wielkie pomyłki, zawsze myliło mi się gdzie mamy pokój i wchodziłam do łazienki. A wczoraj w nocy kiedy nie umiałam z jedną koleżanką spać to chodziłyśmy i gilgotałyśmy inne hehe albo słuchałyśmy co mówią przez sen. Ogólnie to dużo chodzenia, zwiedzania i oglądania, bardzo mi się podobało. Jak ktoś tam jeszcze nie było no to zachęcam, miasto ogromne nigdy nie spodziewałabym się, że 60-70 lat temu był tam tylko wielki gruz.
♥♥♥

5 czerwca 2014

Come back.

Hej,
Tak jak wspominałam dziś pora na recenzję filmu pod tytułem "Moi chłopcy"
Najpierw krótko opowiem fabułę, więc żył sobie pewien mężczyzna, miał już jedną żonę, z którą się rozwiódł i syna. Powodem rozwodu było to, że zakochał się w innej kobiecie i razem spodziewali się dziecka. Dużo podróżował i pracował, w domu bywał rzadko prawie wcale..pewnego razu przyjechał, powodem jego przyjazdu było też ważne spotkanie biznesowe, na które poszedł z żoną. Było widać, że oboje bardzo się kochali, lecz wtedy ona zemdlała i trafiła do szpitala, gdzie zdiagnozowali raka, który bardzo się rozwinął, nie było szans na jej przeżycie, wszyscy czekali ze świadomością, że zostało im nie wiele dni, tak jak też myśleli jednej nocy Katie, bo tak miała na imię zmarła. Wtedy rozpoczęło się kłopotliwe życie samotnego ojca, który próbował zmierzyć się z trudami wychowania dziecka i konsekwencjami przeszłości, opieką pierwszego syna. Tak toczyło się ich życie, a żeby wiedzieć więcej należy zobaczyć ten film, bardzo polecam, są momenty w których chce się płakać, a są też takie, gdzie nie można wytrzymać ze śmiechu, tak taka jedna scena z wygibasami na kosiarce, co było sposobem na niejadka. :)
Jak najbardziej warty polecenia i zobaczenia, więc jak nadejdzie jakaś nudna chwila, w której nie ma się zupełnie już co robić, to już wiecie co zrobić. :)

4 czerwca 2014

Trip

Hej,
Dzisiaj już jestem w Warszawie, na tej wycieczce klasowe o której już nie raz wspominałam. Pomyślałam już szybciej i zrobiłam tak, że posty będą dodawane przez te dni, pisane z wyprzedzenia, żeby jednak pojawiało się tutaj coś nowego.
Zawsze w wycieczkach klasowych najbardziej lubię podróż autobusem, to próbowanie spać, wygłupianie się, machanie do ludzi i krzyczenie "oo odmachał mi!" na cały autobus, śmianie się i miło spędzony czas, potem zawsze uwielbiałam i nadal uwielbiam te nocne 'akcje' przechodzenia z pokoju do pokoju, przemycanie się i uciekanie przed nauczycielami, oby nie było tak jak w zeszłym roku 100 przysiadów o w pół do drugiej w nocy. Ale mimo wszystko było fajnie. O i jeszcze to chodzenie i sprawdzanie wszystkich pokoi, że ktoś ma lepszy prysznic albo rozwaloną szafę i ogólnie chodzenie do wszystkich jak komuś się nudzi. Potem zazwyczaj kończy się tym, że prawie wszyscy siedzą w jednym z najmniejszych pokoi, bo tak najfajniej. Myślę, że ten czas też będzie taki fajny.
Możecie spodziewać się jutro recenzji filmu "Moi chłopcy" o którym już kiedyś wspominałam, a obiecałam że bardziej opiszę później i chyba teraz przyszedł ten czas. :)
Miłego dnia wszystkim.

3 czerwca 2014

WWAT

Hej,
No to już dzisiaj wielkie pakowanie, cały czas jestem tym nabuzowana, wielka wycieczka, jak dawniej oglądaliśmy nasze pokoje z tego naszego noclegu to nie ma tam nic specjalnego, ciekawa jest sprawa z łazienkami, bo podobno jest jedna na piętro. Ale i tak głównie będziemy tam zwiedzać i chodzić, a wyspać się jakoś damy radę. W tym roku chyba nie będziemy robić przysiadów o pierwszej w nocy, bo na szczęście ta nauczycielka nie jedzie. Jedynie to pogoda mogłaby być fajna, taka po środku, żeby też nie było strasznie gorąco, ale też nie mamy zamiaru tam marznąć. I tak będzie jak będzie. Najlepsze i tak jest poczucie, że oni wszyscy z innych klas będą siedzieć w szkole na lekcjach, podczas gdy my będziemy sobie chodzić po Warszawie. No tak wyśmienicie. To nie pozostaje mi nic innego jak kontynuować pakowanie się. Dobrze, że przygotowałam sobie już szybciej posty z wyprzedzenia, przez co będą się one pojawiać, ale dokładnie chyba nie będzie ze mną kontaktu. Chyba, że znajdę tam jakieś wi-fi, ale raczej nie będzie mnie wtedy na blogu, no nic. Wracam za kilka dni.
♥♥♥

2 czerwca 2014

Looking for you

Hej,
Tak jak mówiłam trzy godzinny dzień w szkole, a w tym dosyć ważny sprawdzian z fizyki, co do niego to mam nadzieję, że poszedł dobrze. Teraz jeszcze na wesele, będzie fajnie. A rano do szkoły i kolejny sprawdzian z biologii, dobrze, że on był zapowiedziany na tydzień przedtem, bo wtedy to się uczyłam na niego, a dziś no widzę, że niezbyt mi się to uda, a jakby co to powtórzę sobie na okienku w świetlicy albo na jakieś innej lekcji. A tam jakoś będzie, a jak nie to kolega z którym siedzę się nauczy i będę miała od kogo ściągać. Tak to myślę, że jednak coś umiem.
A już jutro popołudniu wielkie pakowanie, tylko jutro do szkoły, uwielbiam takie wycieczki. A głównie przez to, że nie będzie lekcji, a jakby to było bez ani jednej wycieczki klasowej w roku. No to też.
Mam nadzieję, że pogoda będzie fajna, z tego co widać prognozy są bardzo dobre, nie za ciepło, a nie za zimno. Ale to i tak nigdy nie wiadomo, dowiemy się dopiero w środę.
Już drugiego czerwca, no to też postanowiłam dać nową kartkę w kalendarzu, no dobrze wszystko jest wspaniale, aż tu nagle zrywam górą kartkę, a tu coś tak trochę na odwrót, ale to było takie zaskoczenie hehe ktoś mnie robi w konia. Przez najbliższy miesiąc będę się z tego śmiała.
♥♥♥

1 czerwca 2014

Hello June

Hej,
Już dzisiaj pierwszy dzień czerwca, to właśnie w tym miesiącu kończymy rok szkolny i zaczynamy wakacje, rozpocznie się lato, będzie coraz cieplej i luźniej, wystawianie ocen, a po tym całkowite odpuszczenie, zresztą tak jak zawsze.
A teraz muszę wam trochę przypomnieć o noworocznych postanowieniach, jak wam z nimi, trzymacie się i przestrzegacie je? czy trochę wam się nie udało? mi jak na razie wszystko idzie dobrze, mam nadzieję, że tak zostanie, w końcu prawie pół roku już minęło, została tylko ta druga połówka, która pewnie też minie tak szybko.
Już w tym tygodniu jadę do Warszawy, teraz głównie to utrzymuje mnie w pójściu do szkoły, uwielbiam się pakować, choć często wtedy nie wiem co do końca zabrać, ale kocham to jak organizuję sobie co gdzie będzie albo robienie sobie listy co będę potrzebowała, żeby niczego nie zapomnieć, zawsze na jakieś lekcji razem z dziewczynami robiłyśmy je. Zazwyczaj akurat na matematyce, bo na niej kiedyś w ogóle nic nie robiliśmy. A do tego jutro idę tylko na trzy lekcje, a czemu by nie. Głównie tylko po to, żeby napisać sprawdzian z fizyki, tak bardzo chciałabym, żeby poszedł bardzo dobrze, właśnie będę musiała jeszcze się trochę pouczyć. Tydzień szkolny z jednym i pół dnia, to mi pasuje.
A pogoda znowu pokazuje swoje humorki, chyba będzie padało, już nawet jest zimno i strasznie wieje. Ale mam nadzieję, że jutro będzie chociaż trochę cieplej.
♥♥♥
hello june