24 lutego 2015

Together we can rise

Hej,
Dzisiaj już wtorek, dzień ogólnie minął dobrze, a przynajmniej teraz mam więcej czasu. Myślę, że większość rzeczy, które miałam zrobić już wykonałam. Toteż spokojnie napiszę posta, potem stronę do mojego zeszytu i poczytam książkę, której przez jakieś dwa tygodnie nie tknęłam. Dlaczego? głównie z powodu braku czasu, ciągle było coś do zrobienia, albo gdy już skończyłam była dosyć późna godzinna nocna i miałam siłę jedynie rzucić się do łóżka. Ostatni tydzień był zwłaszcza zajęty. Szczerze mówiąc już nawet nie wiem, na której stronie byłam ostatnio, ale coś w okolicach początku.
W szkole całkiem dobrze, znowu nie poszłam na siódmą i już raczej nie pójdę. Nie mam zamiaru wstawać godzinę szybciej, żeby siedzieć w klasie i udawać, że niby to mnie obchodzi. A tak przynajmniej wtorki są przyjemniejsze i znacznie krótsze. Starczy, że raz w tygodniu muszę iść na rano.
Niby wszystko w porządku, ale jakoś popsuł mi się humor i właściwie mówiąc nie wiem czemu. Nienawidzę tego stanu, gdy jest mi smutno, a jeszcze bardziej dobijam się smutnymi piosenkami, ale to chyba normalne, przynajmniej dla mnie.
Starczy tego złego stanu, tutaj prawie nigdy nie piszę o nieszczęściu, zazwyczaj wolę zostawiać to miejsce w pozytywnym nastawieniu. Nie muszę niepotrzebnie dołować i siebie i was. Przecież warto być szczęśliwym, a nawet jeśli teraz jest strasznie źle, najgorzej z wszystkich możliwych opcji to najważniejsze pamiętać, że to wszystko minie. Będzie lepiej, wszystko się ułoży. Więc co tam te wszystkie sprawy, zapomnijmy na chwilę i uśmiechnijmy się, od razu będzie lepiej.


6 komentarzy:

  1. Ja akurat ostatnio trochę bardziej wzięłam się za czytanie ale i tak lista książek coraz bardziej się powiększa :c Też miałam dzisiaj dosyć ponury nastrój, ale potem jakoś się poprawiło, dobrze, że próbujesz pozytywnie myśleć, większość ludzi ciągle się użala nad sobą nawet nie próbując niczego zmienić a pozytywne myślenie na prawdę dużo daje, bo to wszystko siedzi w naszej głowie... Chociaż nie powiem, sama też czasami lubię się 'dobić' smutnymi piosenkami... Ale z czasem wszystko przechodzi ;)
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wszystko kiedyś minie, w końcu przyjdzie do nas to szczęście. Małe posmucenie się czasem jest dobre, ale specjalne wmawianie sobie chorób psychicznych już nie jest normalne.
      :)

      Usuń
  2. naprawdę genialny blog, a ten post świetny ♥
    zapraszam cieplutko do mnie :)
    http://flemour.blogspot.com/2015/02/one-year.html

    może obserwacja za obserwację? zacznij a na pewno się odwdzięczę :)
    +jeśli masz sekundkę byłabym bardzo wdzięczna jeśli klikniesz w linki do ubrań

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz szczerze dziękuję, przyjmuję tylko uzasadnioną krytykę. Jednakże każda opinia ma dla mnie znaczenie.
♥♥♥
Jeśli już komentujesz, bo zależy ci tylko na wejściach i komentarzach to przeczytaj chociaż połowę postu, a dopiero potem skomentuj.