3 lutego 2020

So many mornings I woke up confused

Hej,
Poniedziałek.

Dzisiaj przede wszystkim skupiam się nad jutrzejszym egzaminem z zarządzania organizacjami, które muszę wykuć na pamięć i zaliczeniem z matematyki. Będę musiała sprężyć się w czasie i mam nadzieję, że uda mi się z wszystkim zdążyć.

Zresztą jutro już znowu będę w domu. I to raczej na dłuższy czas.

Obecnie pozostało mi umyć się, zrobić herbatę i gruntownie powtórzyć wszystko co muszę.
Grafika użytkownika Brittany Pettit

2 lutego 2020

Been running from it for the longest time

Hej,
Niedziela.

Bardzo dobry dzień. Przy tym że dzisiaj musiałam uczyć się na tę w pełni trwającą sesję.

Obecnie za jakiś czas będę wracać do mieszkania. Dobrze i warto było wrócić do domu. Mam nadzieję, że dzięki temu też trochę odpoczęłam psychicznie i naładowałam się na następne dwa ciężkie dni. Potem znowu wracam i to już na dłużej.
grafika drinks and wine

1 lutego 2020

Hello February!

Hej,
Sobota.

Dzisiaj taka normalna sobota ze sprzątaniem, odkurzaniem. A po południu nawet udało mi się upiec ciasto na jutro, bo naprawdę na tym mi zależało. Jeszcze czekam jak w następnym tygodniu będę dłużej w domu i zrobię moją ukochaną zupę dyniową.

Jak patrzę na następne dni to będzie dosyć ciekawie, chociaż myślę, że największy nawał już za mną. Przy tym wszystkim liczę też na to, że uda mi się pozdawać i nie będę miała żadnych problemów i dodatkowego stresu.

Ale dziś sobota dobry dzień i żadne studia mi nie przeszkodzą. No to tyle, szybko i na temat.
Znalezione obrazy dla zapytania hello february

31 stycznia 2020

Goodbye January!

Hej,
Piątek.

Dzisiaj po napisanym egzaminie z prawa od razu wracałam do domu. Trochę czasu mnie tu nie było więc jak najbardziej cieszę się z tego, że wróciłam. Mam nadzieję, że wykorzystam dobrze ten czas, chociaż będę musiała wygospodarować go trochę specjalnie do zarządzania organizacjami, bo we wtorek mam egzamin i zaliczenie z matematyki.

Obecnie jednak korzystam z tego, że mam wolny piątek i mogę coś wypić, zobaczyć i posiedzieć z moją rodziną. Tym bardziej, że w ostatnim czasie większość czasu jestem w mieszkaniu na studiach.
Znalezione obrazy dla zapytania goodbye january

30 stycznia 2020

no, don't hide

Hej,
Czwartek.

Egzamin napisany. Ciężki był, ale jednak wiedziałam o co chodzi. Mam nadzieję, że mi się uda i wszystko będzie jak najlepiej.

Dzisiaj miałam też przyjemną kawę z ciastkiem. Ale to wszystko dlatego, że nie byłam sama.

Później wróciłam do domu i od razu zrobiłam sobie cappuccino i zajęłam się prawem na jutrzejszy egzamin. Spakowałam się też na jutrzejszy powrót do domu, choć za dużo rzeczy do zabrania nie mam.
grafika accessories, caffeine, and cappuccino

29 stycznia 2020

Don't run

Hej,
Środa.

Prawo myślę, że poszło mi dosyć dobrze i mam nadzieję, że będzie trochę wyższa ocena. Z drugiej strony jutro mam najcięższy egzamin z mikroekonomii. W sumie to uczyłam się do niego już na samo zaliczenie dwa tygodnie temu, ale mimo wszystko muszę na to całościowo spojrzeć i jeszcze raz przelecieć.

Obecnie pozostało mi jakoś się uspokoić, umyć i iść spać. Kompletnie nie wiem o czym by tu jeszcze napisać, bo mam za dużo myśli i spraw jak na razie.

grafika beach, cold, and iceland

28 stycznia 2020

It's been a secret for the longest time

Hej,
Wtorek.

Jedyny dzień w tym tygodniu, kiedy to nie mam żadnego egzaminu. Przy tym też, że dziś miałam tylko wykład z prawa. Opłacało się chodzić regularnie na wf, bo dzięki temu nie musiałam wracać na uczelnię po trzynastej.

Po powrocie miałam dobry obiad i mimo wszystko delikatnie wróciłam do uczenia się na pozostałe egzaminy w tym tygodniu. Ale bez przesady, przynajmniej z dobrą herbatą i spokojem, chociaż jutro zaliczenie z prawa.
grafika food, banana, and fruit

27 stycznia 2020

Don't speak, no, don't try

Hej,
Poniedziałek.

Dzisiejszy dzień już praktycznie za mną. Nie był aż taki dobry. Głównie ze względu na zaliczenie z matematyki, co do którego w ogóle nie jestem pewna i zajęć z excela. Ale przynajmniej miałam dzisiaj pierogi z serem. Trzeba myśleć pozytywnie.

Skończyłam szósty sezon Grace and Frankie.

Szczerze mówiąc nie porwał mnie ten sezon tak jak kiedyś inne. Najbardziej podobała mi się decyzja Brianne, sofa Nicka i ostatnia scena z "nowymi" współlokatorami. Oglądanie tego serialu było taką fajną przerwą, ale coś czuję że coraz bardziej spada ten serial.

Obecnie już się umyłam, za jakiś czas pójdę spać, ale przed tym jeszcze planuję zacząć ponownie przeglądać mikroekonomię, tak żeby na jutro i środę mieć tego mniej. Zresztą przeczytałam już wyznaczone artykuły (do 125) kodeksu cywilnego i podziwiam osoby świadomie idące na prawo.
grafika bedroom, computer, and design

26 stycznia 2020

bring back yourself to me

Hej,
Niedziela.

Dzisiejszy dzień był w porządku.

Chociaż rano nieźle się zmyliłam, chciałam iść rano na mszę do pobliskiej archikatedry, nawet specjalnie zanim poszłam spać, sprawdziłam o której godzinie by on była. Jakoś przyjęło mi się, że o w pół do dziesiątej. Rano wstałam po ósmej i tak spokojnie się zbierałam, nawet zobaczyłam odcinek serialu przy śniadaniu.
Byłam na miejscu dwadzieścia kilka po dziewiątej i weszłam do tego kościoła, a msza już była w połowie. Przynajmniej była szybka, bo zaczęła się jednak o dziewiątej.

Po powrocie zrobiłam sobie kawę z pączkiem i potem zajęłam się obiadem, ryżem z kurczakiem, a później jeszcze dwie pozostałe tortille z sałatą i sosem.

Obecnie już się pouczyłam na matematykę, umyłam się i zrobiłam sobie dużo herbaty. Za jakiś czas zobaczę Sanatorium miłości, wysuszę włosy i pójdę spać. Chyba że jeszcze coś ruszę z tej matematyki, ale czym więcej się uczę, tym mniej rozumiem. Mimo wszystko chcę to zdać od razu i nie stresować się w nadmiarze.
grafika food, coffee, and breakfast

25 stycznia 2020

if it's what you need

Hej,
Sobota.

Dzisiejszy dzień był całkiem fajny, taka luźna sobota.

Wstałam dosyć szybko, bo już o ósmej byłam na nogach. Miałam dobre śniadanie przy serialu, a potem poszłam do sklepu. Po powrocie zrobiłam sobie wodę z cytryną i pomału zaczęłam robić obiad, tortilla z kaszą jaglaną, czerwoną fasolą i sałatą z sosem jogurtowo-burakowym.

Zobaczyłam film Pewnego razu ... w Hollywood.

"Akcja filmu osadzona jest w 1969 roku w Hollywood. Film opowiada historię aktora Ricka Daltona (Leonardo DiCaprio) oraz jego dublera Cliffa Bootha (Brad Pitt). Dalton jest gwiazdą telewizyjną, jednak jego kariera aktorska staje na skraju załamania. W międzyczasie groźna sekta Charlesa Mansona planuje włamanie do willi reżysera Romana Polańskiego i jego żony Sharon Tate (Margot Robbie) w celu zamordowania wszystkich znajdujących się tam osób. Przypadkiem drogi Daltona i Bootha krzyżują się z członkami „rodziny” Mansona."

Dziwny film, z dużą ilością odniesień i takich smaczków. Na razie nie wiem czy do końca mi się podobał, bo muszę trochę o nim pomyśleć.

Obecnie już się umyłam, zrobiłam sobie nachosy z tortilli i nałożyłam pierwszą w moim życiu maskę w płachcie. Na razie na długi czas nie wrócę do maseczek tego typu, jakoś mi nie podeszły.
grafika decor, design, and home

24 stycznia 2020

I'll give you space to the moon

Hej,
Piątek.

Zaliczyłam zarówno wczorajszą etykę jak i dzisiejszy wf na piątki. Byłam na uczelni od ósmej do trzeciej po południu, ale w międzyczasie miałam okienko i razem z koleżanką trochę ogarnęłyśmy matematykę na poniedziałkowe zaliczenie.

Zobaczyłam film Misz masz czyli kogel mogel 3.

"Bohaterowie dwóch kultowych komedii wracają po 30 latach! To dalszy ciąg przygód Kasi, która mieszka nadal we wsi Brzózki i jest wyjątkowo odporna na zaloty Staszka Kolasy. Jej syn Marcin postanawia wrócić do Polski. Chce rozkręcić własny biznes, ale od razu wpada w kłopoty. Niezłe zamieszanie jest również u ekscentrycznych Wolańskich w Warszawie. Barbara – celebrytka i słynna sekstrenerka – wydaje kontrowersyjną książkę. Jej bliscy – mąż i córka Agnieszka – buntują się i uciekają z domu. Najpierw spotykają się z Piotrusiem, wiodącym wygodne życie u boku Marleny. Następnie ruszą w podróż, której finał znów przejdzie do legendy!"

Już dawniej chciałam go zobaczyć, ale jakoś zawsze miałam przed tym opory, bo bałam się, że popsuje mi to wspomnienia o pierwszej i drugiej części. Ale tak nie jest, bo filmy z lat osiemdziesiątych, a ten sprzed roku mają wspólne ze sobą raczej mało, bohaterów i co poniektóre wątki. A tak są to osobne historie i problemy. Film jako tako podobał mi się, ale jednak jest to taka lekka komedia, nad którą większych rozmyślać raczej nie będzie.

Obecnie już się umyłam, poczekam aż podeschną mi włosy, ale ostatecznie pewnie i tak je wysuszę suszarką. Na jutro mam trochę planów, dlatego chciałabym wstać wcześniej niż zwykle.
grafika bridge, cold, and frosty

23 stycznia 2020

what to do with myself

Hej,
Czwartek.

 Wczoraj w nocy wróciłam do mieszkania, a rano byłam na uczelni na zaliczeniu. Myślę, że raczej nie powinno być problemu. Teraz i tak pozostało mi myśleć nad innymi egzaminami.

Skończyłam pierwszy sezon serialu Shooter.

"Wielokrotnie odznaczany weteran armii Stanów Zjednoczonych Bob Lee Swagger podejmuje zadanie udaremnienia zamachu na życie prezydenta. Podczas akcji żołnierz orientuje się, że został wrobiony w morderstwo."

Naprawdę strasznie pokochałam relację jaką łączy Boba z Julie, jego żoną i córką Mary. Podoba mi się w tym serialu szybkość i dynamika z jaką wszystko się dzieje oraz to jak Bob rozkłada wszystkie kwestie i potrafi wyjść z opresji. Gdzie się podziewają tacy mężczyźni można by powiedzieć.

Obecnie pozostało mi spakować się na jutro, dogadać się z koleżanką czy coś w ten weekend razem robimy, umyć się i iść spać. Naprawdę cieszę się, że zaliczyłam ćwiczenia z mikroekonomii, bo naprawdę na razie nie chciałoby mi się do tego wracać, chociaż za tydzień już będę musiała wrócić z powodu egzaminu. Mimo wszystko i tak muszę ruszyć wykresy ze struktur.
grafika bouquet, flowers, and pink

22 stycznia 2020

I guess that I just don't know

Hej,
Środa.

W sumie to tak jak zazwyczaj w środy, za dużo się nie działo. Wstałam po ósmej i korzystałam ile mogę z tego dnia. Chociaż i tak sporą jego część spędziłam w kuchni, ale to już normalne. I tak dobrze, że nic nie chciałam piec. A przynajmniej zrobiłam krokiety i mam nawet ze dwa na jutro.

Dzień wolny od uczelni i w dodatku w domu. Mimo wszystko i tak musiałam i jeszcze muszę ruszyć etykę, bo jutro z rana mam z niej egzamin.

Obecnie pozostało mi jeszcze trochę posiedzieć z rodziną, wypić jakąś dobrą herbatę, a ostatecznie zbierać się na pociąg do mieszkania. Jak już wrócę to umyć się i iść spać, ale do tego jeszcze trochę czasu będę mieć. Więc może jeszcze trochę posiedzę nad tymi odpowiedziami do pytań.
grafika luxury, home, and interior

21 stycznia 2020

maybe it will only make it worse

Hej,
Wtorek.

Dzień Babci.
Z tej okazji też wróciłam do domu. Na uczelni miałam dzisiaj tylko jedne zajęcia z włoskiego, a właściwie to tylko ustne zaliczenie, więc też już po jedenastej byłam w pociągu. Myślę, że warto wrócić i jednak osobiście złożyć najszczersze życzenia.

Obecnie pozostało mi umyć się i iść spać. Dobry był ten dzień i naprawdę warto było przyjechać do domu, tym bardziej że na razie nie będę wracać na weekend, a dopiero w lutym. Mimo wszystko i tak część czasu będę musiała poświęcić na to, żeby pouczyć się trochę na czwartkowy egzamin z etyki. Chciałabym już być w tym miejscu, momencie gdy mam już wszystko pozdawane.
grafika food and coffee

20 stycznia 2020

I wanna call you up

Hej,
Poniedziałek.

Tak jak to z poniedziałkami bywa, są zazwyczaj dosyć trudne. Zwłaszcza przez pryzmat trzech godzin matematyki, naprawdę nie wiem jak ja w lutym zdam ten egzamin. Ale mimo wszystko postaram się zrobić jak najwięcej, żeby zwiększyć moje szanse. Z drugiej strony pocieszam się tym, że większość osób z mojego kierunku ma ten sam problem.

Chociaż jak dla mnie dzisiejszy dzień to żadnej Blue Monday, bo zdałam kolokwium z piątku, na które uczyłam się środę i czwartek. Patrząc na to, że praktycznie w każdej grupie połowa nie zdała no to bardzo fajnie. A co poniektórzy śmiali się z moich notatek z 2015 roku (pierwsza klasa technikum), a jednak warto było sobie to przypomnieć.

Obecnie pozostało mi nauczyć się mniej więcej na pamięć mojej wypowiedzi z włoskiego i mieć nadzieję, że to samo jakoś poleci. Jeszcze tylko się umyję, spakuję na jutro do domu i zobaczę czy coś jeszcze będę musiała zrobić. W sumie to ciekawi mnie o której będę wracać, bo albo szybciej o w pół do pierwszej albo później o w pół do drugiej. Zobaczę jak się wyrobię, fajnie by było szybciej wrócić, ale nic na siłę.
grafika beauty, paris, and cities

19 stycznia 2020

you told me I deserve someone

Hej,
Niedziela.
Deszczowa niedziela.

Skończyłam drugi sezon Sex Education.

W sumie to nie umiem powiedzieć czy porwał mnie ten sezon bardziej niż pierwszy, bo wydaje mi się, że jednak minimalnie bardziej podobał mi się pierwszy sezon z racji tego, że był to początek, coś nowego. Trochę się zdziwiłam, że skończyłam ten sezon, bo myślałam, że ma on dziesięć odcinków. A tu taka niespodzianka i znowu muszę czekać rok na następny sezon.

Obecnie pozostało mi spakować się na jutro, ogarnąć matematykę i ruszyć projekt z excela. Wieczorem już tylko się umyję i zobaczę Sanatorium miłości. Jutro mam na ósmą więc chciałabym iść spać trochę szybciej, ale w ostatnim czasie jakoś przyzwyczaiłam się do późniejszego trybu.
grafika bedroom, light, and home

18 stycznia 2020

And there's so many guys

Hej,
Sobota.

Wczorajsza impreza jak najbardziej udana. Fajnie było wyjść z moimi dziewczynami, tym bardziej że byłyśmy tylko w trójkę, co moim zdaniem jest taką optymalną ilością. Do końca nie byłyśmy pewne do którego klubu pójdziemy, ale ostatecznie warto było widzieć, słyszeć B.R.O. i Ronniego Ferrari na żywo. W sumie to wszystko było w porządku oprócz jednego problemu z gazem pieprzowym, z drugiej strony już wiem jak na niego reaguję.

Do mieszkania wróciłam po czwartej i nawet chciało mi się jeszcze umyć, bo dziwnie by mi było iść spać nieumyta. Tym bardziej w otoczce alkoholu i dymu papierosowego.

Obecnie już się umyłam, za jakiś czas wysuszę włosy i może zobaczę jakiś odcinek serialu albo też szybciej pójdę spać. Zobaczę z czasem jak wyjdzie.
Grafika użytkownika Andrew.