17 kwietnia 2017

Cause all of my kind­ness

Hej,
Poniedziałek.
Lany poniedziałek.

Mokro było, patrząc na same święto jak i na to, że padał deszcz i była burza.

Szczerze mówiąc jakoś nigdy nie rozumiałam tego, że dziewczyny, kobiety mają być oblewane. To kolejny przypadek w którym lepiej urodzić się chłopakiem. Gdybym była na ich miejscu to dziś byłabym u każdej koleżanki. Szkoda, że nie ma żadnego rewanżu. 

Z racji pogody i tego oblewania też siedziałam w domu.
Zobaczyłam Titanica na polsacie, czytałam książkę, byłam na podwórku. I myślałam o tym, że tydzień temu siedziałam w szkole.

Jakoś nie wyobrażam sobie tego, że już jutro będzie mój ostatni dzień przerwy, a jak na razie nie zrobiłam nic do szkoły. Jutro pewnie się tylko spakuję i to będzie tyle.

Ale ważne jest to co teraz, jak na razie mam bezstresową przestrzeń, umyję się i wrócę do książki.
grafika quote, chill, and coffee

16 kwietnia 2017

I might do a lit­tle time

Hej,
Niedziela.
Święta.
grafika easter, eggs, and gold

Szczerze mówiąc nigdy nie wiem kiedy, w którym momencie rozpoczynają się święta. Z Bożym narodzeniem wcale nie jest łatwiej chciałoby się śpiewać kolędy już na początku grudnia, a potem okazuje się że za dzień Wigilii nie czuję tego nastroju. Wszystko też zależy od tego jak się czuję, czy jestem szczęśliwa.

Z Wielkanocą bym powiedziała, że jest jeszcze trudniej, w tym roku świętuję już od przynajmniej tygodnia, nie wiem jakoś specjalnie nigdy nie lubiłam "zajączka". Ale z racji tego, że obecnie mamy ten czas to przyjmuję to do świadomości, fajnie mieć kilka dni oddechu od szkoły.

___________________________________________________________

Skończyłam oglądać Spadaj, tato

"Kiedy urząd podatkowy ustala ostateczny termin spłaty długów spłukanemu Donny'emu nie pozostaje mu nic innego, jak wprosić się na ślub dawno niewidzianego syna."

Moje koleżanki już rok temu polecały mi ten film, ja byłam do niego raczej sceptycznie nastawiona, głównie przez negatywne opinie na filmwebie. Ale z racji tego, że wczoraj leciał on w telewizorze i widziałam krótki urywek to postanowiłam go wyszukać, jak zobaczyłam, że gra tam Leighton (Blair z Gossip Girl) to już wiedziałam, że go zobaczę.
I szczerze mówiąc nie żałuję tej decyzji, jak najbardziej warto go zobaczyć i nie patrzeć na opinie innych. Od teraz nawet jeśli coś będzie źle ocenianie, ale będę chciała to zobaczyć, to zobaczę.

____________________________________________________________

Skończyłam oglądać 17 Again

"Rozczarowany swoim życiem Mike chciałby cofnąć czas. Niespodziewanie budzi się i odkrywa, że znów ma siedemnaście lat."

Tutaj znowu decyzja podjęta przez to, że leciał dziś w telewizji i widziałam urywek. Kilka lat temu chciałam go zobaczyć, a potem po prostu zapomniałam.
Ten film jest świetny, po prostu polubiłam większość postaci od razu, spodobał mi się sposób przedstawienia tego powrotu do liceum Mike'a. Jego relacje z jego dziećmi, żoną i innymi osobami ze szkoły tykały mnie od środka. Myślę, że w przyszłości jeszcze raz zobaczę ten film, tym bardziej że obecnie mam znowu siedemnaście lat.

____________________________________________________________

Pogoda raczej nie powala, a z racji że większość osób chce spędzić te dni z rodziną też nikogo nie wyciągam na dwór, deszcz też raczej temu nie sprzyja. Jutro w dodatku lany poniedziałek, więc będzie mokro. Tylko tyle mogę o tym dniu powiedzieć.

No to wracam do książki, później umyję się i może zacznę albo chociaż wybiorę następny film.
grafika bunny, easter, and spring

15 kwietnia 2017

I say what’s on my mind

Hej,
Sobota.
Wielka Sobota.

No to trzeba przyznać, że Święta Wielkanocne już prawie się rozpoczynają. Szczerze mówiąc bardziej lubię Boże Narodzenie, ale tak czy inaczej jest kwiecień i dobrze mieć też te następne dni.

Skończyłam oglądać - Wielki Gatsby

"Nowy Jork, rok 1922. Milioner Jay Gatsby spotyka po pięciu latach swoją wielką miłość, Daisy, z którą wcześniej rozdzieliły go koleje losu."

Wielokrotnie jedna moja koleżanka wspominała mi o tym filmie, więc też postanowiłam go zobaczyć. Od razu zyskał plusa za Leonarda, którego naprawdę lubię. Poza tym jakoś nie wychwyciłam głównego problemu filmu. Na pewno jest zaskakujący, jednak twórcy powinni skupić się bardziej. Tak czy inaczej dobrze się go oglądało.

Skończyłam oglądać - Szkoła uczuć

"Popularny w szkole Landon zaczyna spotykać się z nieśmiałą córką pastora."

Już kiedyś podchodziłam do tego filmu. Tym razem zobaczyłam go w całości i naprawdę spodobał mi się. Może i prosty, ale na pewno warty uwagi. Lubię romanse, więc też byłam prawie pewna, że i ten przypadnie mi do gustu.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, nałożyć maskę na włosy i wrócić do książki.
grafika cat, cute, and animal

14 kwietnia 2017

I might get a lit­tle drunk

Hej,
Piątek.

Szczerze mówiąc to już się lekko gubię w dniach tygodnia. Drugi raz mam sobotę.

Skończyłam oglądać Wpadka

"Ambitna Alison i nieporadny życiowo Ben spędzają ze sobą noc, która kończy się nieplanowaną ciążą. Chociaż dzieli ich wszystko, postanowią się związać dla dobra dziecka."

Jakoś za bardzo nie spodobała mi się ta komedia romantyczna. Raczej mało w niej śmiesznych elementów albo po prostu to nie mój humor. Film ogólnie naciągany, taka dziewczyna musiałaby naprawdę dużo wypić aby przespać się z takim typem chłopaka, bądź też on musiałby mieć strasznie dobry podryw, aby taka Alison się nim zainteresowała. Tło jakim było małżeństwo siostry głównej bohaterki jakoś nie zachwycało.
Po prostu to nie film dla mnie, więcej do niego nie wrócę.

Obecnie dopiero co skończyłam robić pisanki. Za jakiś czas umyję się, rozłożę łóżko i wrócę do książki bądź też zacznę następny film. Zresztą zobaczę później co będę robić
grafika girl, friends, and tumblr

13 kwietnia 2017

I think I’ve had eno­ugh

Hej,
Czwartek.
Ale zupełnie inny czwartek niż zawsze, bo dzisiaj rozpoczęłam moją przerwę świąteczną.

Dawno nie wstałam po dziesiątej, dawno nie zajmowałam się niczym związanym ze szkołą przez cały dzień. Dawno nie oglądałam filmu, nie piekłam i miałam wolny czas dla siebie.

Jak najbardziej przyda mi się parę takich wolnych dni.

Jeszcze wczoraj skończyłam oglądać The Edge of Seventeen

"Nadine nie jest szczęśliwą nastolatką. Los dziewczyny staje się jeszcze bardziej nieznośny, gdy starszy brat zostaje chłopakiem jej najlepszej przyjaciółki."

Niby komedia, ale w jakimś stopniu jednak jest to smutny film, tak, że aż miałam łzy w oczach w niektórych momentach. Większość filmu irytowała mnie główna bohaterka, gdyby od razu pogodziła się ze związkiem swojej przyjaciółki z bratem byłoby jej znacznie łatwiej. Ale za to nie byłoby sensu kręcić ten film.

Dzisiaj skończyłam oglądać Złe mamuśki

"Trzy przepracowane i niedoceniane matki porzucają swoje obowiązki, by doświadczyć od dawna upragnionej wolności."

Spotkałam się z masą negatywnych opinii co do tego filmu. Ale chciałam go zobaczyć sama, już nawet od dosyć długiego czasu i w końcu nadszedł czas na niego. Szczerze mówiąc jakoś nie płakałam ze śmiechu, ale jak najbardziej jest to komedia. Powinien rozśmieszyć dojrzalsze kobiety, które same mają mężów i dzieci oraz spotykają się z podobnymi problemami. Mimo wszystko jak dla mnie nie był aż taki zły, nie wymagajmy za dużo o tego filmu, to nam będzie pasował na jeden wieczór.

Obecnie pozostało mi już tylko rozłożyć łóżko, umyć się i zobaczyć co będę robić później.
grafika bed, sea, and summer

12 kwietnia 2017

Oooh, anymore

Hej,
Środa.

I zarazem ostatni dzień w szkole w tym tygodniu.
Jak najbardziej mi się to podoba, przy tym, że dzisiaj nawet nie byłam w tej szkole. Zamiast tego w Katowicach w GWSH na wykładach. 
Szczerze mówiąc nigdy nie chodziłam bocznymi ulicami tego miasta, aktualnie zmieniłam trochę moje zdanie co do jego wyglądu. Za to budynek uczelni mi się dosyć spodobał, przede wszystkim to, że jest taki prosty, ale jednocześnie ma swoje przejścia i ciekawe korytarze.

Z roku na rok coraz bardziej nastawiam się co do pójścia na studia. Ostatecznie myślałabym też o rocznej przerwie - tak zwanej gap year, w której to bym pracowała najlepiej w zawodzie. Dobrze, że jeszcze mam trochę czasu, zwłaszcza na myślenie i zbieranie pieniędzy. W czasie samych studiów, jeśli na nie poszłabym też chciałabym pracować. Zresztą z czasem zobaczę jak potoczą się moje plany.

Dzisiaj byłam też na zakupach, nowa pomadka Lovely extra lasting 4 już u mnie. Już miałam w ręce nr 1, ale nie było żadnej nie dotykanej. Nie rozumiem jak niektórzy mogą tak po prostu używać nie testera i później zwyczajnie odłożyć dany produkt z powrotem na miejsce. Czasami ludzie mnie obrzydzają. No cóż, następnym razem mam nadzieję spotkać nie ruszaną pomadkę nr 1.

Poza tym jest fajna akcja z klubem Rossmanna, ale co do tego na razie za dużo nie mogę powiedzieć.

Obecnie pozostało mi umyć się, rozłożyć łóżko i będę miała czas dla siebie, może serialu lub nowej książki. Zresztą zobaczy się co będę chciała robić.
grafika 13 reasons why, clay jensen, and hannah baker

11 kwietnia 2017

Anymore

Hej,
Wtorek.

Skończyłam pierwszy sezon 13 Reasons Why

"Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała powody odebrania sobie życia. "

(uwaga na spojlery!)

Już kilkakrotnie wspominałam o tej książce i serialu na jej podstawie.
W zeszłym tygodniu skończyłam czytać tę opowieść, dzisiaj skończyłam oglądać. I szczerze mówią, moim zdaniem należy najpierw przeczytać książkę, a dopiero potem chwytać się serialu - tak aby wszystko dobrze zrozumieć.

Obecnie mogę powiedzieć, że czuję pustkę.
Zżyłam się z Hannah, przez te trzynaście godzin poczułam się jakby jej problemy były moimi problemami. Cała historia jest naprawdę trudna, samobójstwo, gwałt, prześladowanie, strach, przemoc, miłość, przyjaźń, utracona przyjaźń, brutalność, plotki, oskarżenia, stracone zaufanie.

W serialu akurat dużo bardziej podobało mi się to, że rodzice głównych bohaterów byli obecni w ich życiu, w książce tego zabrakło. Ogólnie rzecz biorąc książka jest jednością, ma początek i koniec. Natomiast serial jest otwartą formą, nie zdziwię się jeśli Netflix zapowie drugi sezon, a nawet tego się spodziewam. Jak najbardziej chcę zobaczyć proces, rodziców Hannah po odsłuchaniu kaset, sytuacji Alexa, tego czy Bryce zapłaci karę, gdzie będzie mieszkał Justin, co z Jessicą.

Po prostu mam dużo pytań, na które oczekuję odpowiedzi. Drugi sezon musi powstać inaczej nie będę miała całości historii. 

Poza tym serial pokazuje jak bardzo samobójstwo wpływa na rodziców dziecka, na znajomych, na przyjaciół. Nie wyobrażam sobie tego, żebym kiedyś musiała przechodzić przez coś podobnego. Najbardziej płakałam na scenie gdzie mama Hannah znajduje ją w wannie, kiedy jej mama uświadamia sobie co się stało i woła swojego męża, ojca Hannah. Jaka wielka rozpacz na nich spłynęła, jaka pustka, jakie osamotnienie.

Nie będę dzisiaj pisała o moim dniu, bo obecnie czuję jedynie pustkę. Przez najbliższy czas będę myśleć o tej historii. I szczerze mówiąc, bardziej będę zwracała uwagę na to co mówię, co robię, nie będę bała się powiedzieć przepraszam jeśli coś będzie moją winą. Po prostu będę czujniej patrzyła na to co i kto mnie otacza.
Znalezione obrazy dla zapytania trzynaście powodów serial

10 kwietnia 2017

I don't wanna do this

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

Strasznie nie chciało mi się dzisiaj wstawać, najchętniej zostałabym w łóżku co najmniej do południa. Ale mimo wszystko na niektóre lekcje opłacało się przyjść. Głównie dlatego, że zaliczyłam Lalkę Prusa bez czytania całości na trójkę (streszczenia jednak coś dają), dostałam czwórkę ze sprawdzianu z matematyki (zabrakło mi punktu do piątki) co jak dla mnie było niezłym zaskoczeniem, nie no po prostu pasowały mi zadania.

Pogoda dzisiaj była serio dobra, nie pamiętam kiedy ostatnio było tak ciepło. Ale za to jutro ma już być znacznie chłodniej, a możliwe są nawet opady. No cóż, czasami nawet lubię deszcz.

Obecnie zostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko, spakować na jutro i pouczyć na niemiecki. Potem będę mogła kontynuować serial.
grafika girl, fashion, and flowers

9 kwietnia 2017

Get it over with

Hej,
Niedziela.

W sumie to miałam dzisiaj taką wolną i przyjemną niedzielę.
Oglądałam serial, gotowałam, leżałam, ćwiczyłam, byłam na dworze.

I teraz znowu nadchodzi wieczór, praktycznie noc. Na jutro jakoś specjalnie nie jestem przygotowana. Już tydzień temu wspominałam, że coś się pouczę na tę historię, jedna dziewczyna skomentowała, że raczej to mało prawdopodobne, no i powiem, że miała rację. Tak jak zeszłym razem jedynie przeczytałam krótkie streszczenie.

Co do Trzynastu powodów, to już sobie wyrobiłam opinię, jednak poczekam, zobaczę sezon do końca i wtedy się wypowiem. Na razie jedynie bym mogła wspomnieć o kilku różnicach i paru plusach ekranizacji.

No nic, już się umyłam, łóżko cały dzień mam rozłożone, więc w sumie pozostało mi jeszcze trochę posiedzieć i mogę rzucić się do snu.
grafika bed, interior, and white

8 kwietnia 2017

I might as well take a gun and put it to his head

Hej,
Sobota.

Dzisiejszy dzień nie był aż taki świetny. Nie wiem po prostu ostatnio za dużo i za często się denerwuję.

Skończyłam pierwszy sezon Wielkich kłamstewek

"W spokojnym, nadmorskim miasteczku Monterey w stanie Kalifornia nic nie jest takie, jakim się wydaje. Kochające matki, osiągający sukcesy mężowie, urocze dzieci, piękne domy. Za ich pozornie perfekcyjnym życiem kryje się jednak sieć kłamstw. Pewnego dnia w miasteczku pojawia się samotna matka Jane i jej syn Ziggy. Wieloletnie przyjaciółki Madeline i Celeste biorą ją pod swoje skrzydła, co nie pozostaje bez znaczenia dla relacji z Renatą. Przykry incydent w szkole wyznacza nowe linie podziału. A gdy w miasteczku dochodzi do zbrodni, która zaburza idealne życie mieszkańców, pojawia się podejrzenie, że mogło mieć to coś wspólnego z napięciami, które pojawiły się pomiędzy matkami dzieci z lokalnej szkoły."

Z serca dziękuję mojej koleżance, która powiedziała mi o tym serialu. Nie żałuję, że go zobaczyłam, szczerze mówiąc mam nadzieję, że powstanie drugi sezon chociaż to raczej mało prawdopodobne. Podobało mi się ciągłe wtrącanie o tej zbrodni, ale nie mówienie kto zabił(?) kto został martwy(?). Jak najbardziej polecam ten serial.

Skończyłam czytać Trzynaście powodów


"„Istnieje trzynaście powodów śmierci twojej przyjaciółki. Ty jesteś jednym z nich”. Clay Jensen wraca do domu ze szkoły i na przed drzwiami znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych nagranych przez Hannah, koleżankę z klasy, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Dziewczyna wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie. Clay jest jednym z nich i jeśli wysłucha nagrania, dowie się dlaczego. Chłopak przez całą noc kluczy po mieście, a za przewodnika służy mu głos Hannah. Staje się świadkiem jej bólu i osamotnienia, a przy okazji poznaje prawdę o sobie i otaczających go ludziach, której nigdy nie chciał stawić czoła. Z przeraźliwa jasnością dociera do niego, że nie da się cofnąć przeszłości, podobnie jak nie da się powstrzymać przyszłości…
Trzynaście powodów to rewelacyjny debiut Jaya Ashera, który snuje swoją opowieść z taką szczerością i prostotą, że tragedia za nią ukryta, wydaje się wstrząsająco prawdziwa."

Chciałam przeczytać tę książkę tylko z uwagi na serial. Strasznie szybko czyta się tą historię, przy tym, że z rozdziału na rozdział coraz bardziej ją odczuwamy. Podobała mi się narracja, dzięki temu że to Clay wszystko słyszał jakoś lepiej przyjmowało się tą trudną historię.


Zaczęłam oglądać Trzynaście powodów

Jestem ciekawa jak niektóre zdarzenia zostaną przedstawione. Po prostu jestem zainteresowana tym serialem. Przez najbliższy czas to on będzie obecny w moim życiu. Wkrótce pewnie napiszę coś więcej o tym serialu.

7 kwietnia 2017

Our love, his trust

Hej,
Piątek.

Dzisiaj szczerze mówiąc nie opłacało mi się wstawać z łóżka.
Zaczynając od tego, że cały dzień padał deszcz. Poza tym praktycznie nic nie robiłam, siedziałam, siedziałam i jeszcze raz siedziałam, poza tym grałam w karty. A potem miałam skrócone lekcje przy tym, że nikt nie wiedział dlaczego, nawet nauczyciele.

W sumie to do szkoły chodzę codziennie tylko z uwagi na znajomych. Ale przynajmniej jest fajnie, mamy co robić i pasuje nam to.

Wróciłam do domu ponad godzinę szybciej, chociaż szczerze mówiąc ostatnio lubię wracać autobusem w piątki. Głównie z uwagi na inne towarzystwo niż zazwyczaj.

Dzisiaj też minęły trzy lata od dosyć ważnego dla mnie dnia. No cóż.

Z uwagi na deszcz nigdzie nie wychodziłam, zobaczyłam odcinek serialu, przeczytałam kilka rozdziałów książki. Za chwilę rozłożę łóżko, umyje się i wrócę do książki. To będzie najlepszy wybór na dzisiejszą noc.

Całkiem możliwe, że jutro pójdziemy z koleżankami na dwór, ale wszystko zależy głównie od pogody i ostatecznych planów. Zostanie w domu jak będzie padać to dosyć dobra opcja numer dwa.
grafika love, couple, and Relationship

6 kwietnia 2017

I don't wanna be a murderer

Hej,
Czwartek.

W sumie dzisiejszy dzień nie był taki najgorszy. 

Zaczynając od tego, że dostałam piątkę z kultury za opowiadanie o Rihannie (należało omówić swojego ulubionego wykonawcę lub zespół). Do samego końca wahałam się czy na pewno iść, jak patrzyłam na to, że zeszłym razem większość miała tekst na kartce, to lekko się martwiłam. Ale opłaciło mi się nie mieć na mojej kartce całego wypracowania. Bo dzięki temu mówiłam co mi przyszło do głowy, wplatałam elementy swojego życia i okazało się, że zabrakło mi tych dwóch minut, potem jeszcze był czas na piosenkę i ostatecznie jeszcze wtrącałam to co mnie ciekawiło. Ogólnie podoba mi się takie przemawianie, chociaż bardziej lubię mówić do nieznajomych. No nic, zawsze z moimi gestami i kontrolą głosy wychodzi niezłe show dla kolegów.

Zobaczyłam kilka odcinków serialu i jeśli jutro ponownie się nim zajmę, to bardzo prawdopodobne, że go skończę. Wielkie kłamstewka naprawdę dobrze się ogląda, tak że chce się coraz więcej. Przy tym, że ten serial ma jedynie jeden sezon, a w nim tylko siedem odcinków, ale za to trwają około pięćdziesięciu minut.

Przeczytałam też prawie sto stron nowej książki Trzynaście powodów. I serio podoba mi się ogólny pomysł i sposób napisania. Jestem po prostu ciekawa następnych kaset i też jednocześnie zastanawiam się jak to wszystko zostało ukazane w serialu, który też mam zamiar zobaczyć.

Obecnie pozostało mi spakować się, rozłożyć łóżko, umyć się i pouczyć na ekonomikę. Jutro już znowu piątek, jakoś szybko mija mi ten tydzień, ale cieszę się na jutrzejszy dzień.
grafika food and coffee

5 kwietnia 2017

'Cause I know that he knows I'm unfaithful

Hej,
Środa.

Skończyłam czytać Cora Carmack - Coś do stracenia

"Mając dosyć bycia jedyną dziewicą wśród swoich przyjaciółek, Bliss Edwards decyduje, że najlepszym rozwiązaniem tego problem jest stracenie dziewictwa tak szybko i tak łatwo jak to tylko możliwe – szybki numerek. O jej planie można by rzecz wszystko, ale zdecydowanie nie, że jest prosty. Kiedy dziewczyna zaczyna wariować i zostawia przystojnego chłopaka samego i gołego w jego własnym łóżku używając wymówki, w którą nie uwierzyłby nawet półmózgowiec. I jakby już nie była zawstydzona do granic możliwości, to kiedy wraca do college’u na ostatni semestr studiów, poznaje swojego nowego nauczyciela sztuki, którego jakieś 8 godzin temu zostawiła rozebranego w łóżku…"

Po prostu zakochałam się w tej historii. Spotkałam się z masą opinii, że tego typu opowieści są już obite i można wymienić przynajmniej kilka bardzo znanych. Sama również czytałam książki autorstwa Colleen Hoover czy też Sary Shepard. Jednakże pani Cora skradła moje serce. Zwyczajnie chciałam czytać o Bliss i Garricku.

Postacie spotykają się w barze i to właśnie tam wszystko się zaczęło. Wymówka Bliss co do "kota", oparzenie, wspólne osiedle i wiele więcej. Przede wszystkim sporo emocji i dobry humor. Ta opowieść ma w sobie coś co trafia do mnie. Jak najbardziej polecam wszystkim pierwszy tom tej serii. Osobiście chwycę się pozostałych dwóch w bliskim czasie. Ale najpierw przeczytam 13 powodów, bo chcę zobaczyć serial.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko, zrobić lekcje, spakować się i przygotować na przedstawienie referatu, być może jutro z nim wystąpię. Potem jeszcze trochę posiedzę, może zacznę książkę lub następny odcinek serialu i też pójdę spać.
 Znalezione obrazy dla zapytania coś do stracenia

4 kwietnia 2017

And we know it very well

Hej,
Wtorek.

Dzisiaj w sumie było w porządku, zwłaszcza dlatego, że miałam na godzinę później i szczerze mówiąc, może to tylko jedna godzina, ale skraca dzień spędzony w szkole. Akurat gdy wypadają mi lekcje, za którymi jakoś szczególnie nie przepadam i z którymi nie wiążę przyszłości jestem jak najbardziej zadowolona.

Zaczęłam oglądać Wielkie kłamstewka

"Idealne życie trzech matek przybiera nieoczekiwany obrót, gdy w miasteczku dochodzi do zbrodni."

Jak na razie zobaczyłam dopiero pierwszy odcinek z siedmiu, ale po tym co zobaczyłam i co powiedziała mi koleżanka, myślę że to może być dobry serial. Zobaczymy jak będzie. A dopiero co mówiłam sobie, że na razie nie zacznę następnego serialu, no cóż. Nie wyszło.

Obecnie pozostało mi już tylko solidnie pouczyć się na ekonomię, rozłożyć łóżko, umyć się i kontynuować książkę. W między czasie prawdopodobnie jeszcze raz przeczytam ekonomię i się spakuję. Potem będę mogła wrócić do mojego kochanego łóżka.
grafika aesthetic, alternative, and pale

3 kwietnia 2017

Where I'm about to go

Hej,
Poniedziałek.

W sumie ten dzień nie był aż taki zły, nic nie zepsułam, sprawdzianu z historii w końcu nie było i z tego akurat się cieszę, bo praktycznie nic nie umiałam. Na za tydzień już się nauczę, teraz tak myślę, a jak wyjdzie to zobaczy się w niedziele.

Tak szczerze mówiąc to za dużo dzisiaj nie zrobiłam, bo zresztą nie czułam się na tyle, aby jeszcze gdzieś wychodzić. Wystarczy mi, że wstałam po szóstej, a w domu byłam dopiero po szesnastej.

Obecnie mam zamiar już tylko umyć się, nałożyć maskę na włosy, rozłożyć łóżko, spakować się i pouczyć na to na co muszę, kontynuować książkę i napić się cydru bądź herbaty.

Chciałabym też iść szybciej spać, ale to zazwyczaj mi się nie udaje. No nic, zobaczę zastępstwa na jutro i będę się zbierała do łóżka.
grafika pizza, food, and cheese

2 kwietnia 2017

Because we both know

Hej.
Niedziela.

Czyli taki normalny luźny dzień.
Szczerze mówiąc to jak na razie nie zrobiłam nic do szkoły, siedziałam na dworze, gładziłam pień, paletę, jeszcze więcej siedziałam na dworze, zobaczyłam film, zobaczyłam najnowszy odcinek The Originals, gotowałam dla siebie. I obecnie jestem tutaj.

Skończyłam oglądać White girl

"Zdeterminowana studentka stara się wyciągnąć swojego chłopaka z więzienia."

Ogólnie to można więcej powiedzieć o tym filmie. Ale w wielkim skrócie to zestawienie narkotyków, seksu i przemocy w Nowym Jorku. Ogólnie rzecz biorąc film dobry, mało jest filmów o takiej tematyce, nie był nudny. Daje do myślenia. Myślę, że warto go zobaczyć.

Aktualnie pozostało mi już tylko umyć się, pouczyć na historię i iść spać. Bo pewnie będzie już dosyć późno, a jutro wstaję po szóstej.
grafika home, interior, and design

1 kwietnia 2017

Hello April!

Hej,
Sobota.
Pierwszy dzień kwietnia.
Prima Aprilis.

Mój dzisiejszy dzień był dosyć produktywny, praktycznie cały czas miałam co robić. I obecnie czuję się naprawdę zmęczona.

Zaczynając od wyjazdu na miasto, zakupach, sprzątaniu, odkurzaniu i kończąc na oglądaniu filmów. Jakiś dobry rok nie miałam na sobie jeansów, ale to się zmieni bo od dziś posiadam jedną, idealną, czarną parę. Poza tym jeszcze krótkie spodenki i dwie bluzki. A przy tym pół dnia nie moje. Ale było fajnie i serio lubię kupować nowe rzeczy.

Skończyłam oglądać Kocha, lubi, szanuje

"Idealne życie Cala Weavera rozpada się, gdy dowiaduje się, że żona go zdradza. Po kilkudziesięciu latach znowu umawia się na randki. Pomaga mu w tym młody Jacob."

Jak najbardziej ten film jest komedią, jedna z przedostatnich scen powaliła mnie na łopatki. Mogłabym zobaczyć ją jeszcze raz. Jak najbardziej polecam każdemu zobaczyć ten film. Nie mam nawet do czego się doczepić. Nie spodziewałam się za wiele od tego seansu i jak najbardziej jestem zadowolona.
_______________________________________________

Skończyłam oglądać Zaginiona dziewczyna

"Ekranizacja bestsellerowej powieści Gillian Flynn. Młoda kobieta znika bez śladu w przededniu piątej rocznicy ślubu. Wszystkie podejrzenia padają na męża, który wspierany przez swą siostrę postanawia dowieść swojej niewinności i rozwiązać zagadkę."

Szczerze mówiąc dalej myślę nad tym jak zakończył się ten film. Ogólnie mówiąc historia jest naciągana i Nickowi udało znaleźć sporo dowodów na to jak było naprawdę. Ale no cóż. Nie wiem, trudny film, pozostawia po sobie jakiś kiepski posmak. Po prostu trzeba zobaczyć go samemu i ocenić według siebie - jak dla mnie wcale to nie jest taki świetny film.
_______________________________________________

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko i zrobić przynajmniej jakąś część zestawów na matematykę, bo jutro z wszystkim się nie wyrobię. Prawdopodobnie jeszcze przed snem przeczytam chociaż rozdział książki.
Znalezione obrazy dla zapytania hello april