17 marca 2017

I see him die a little more inside

Hej,
Piątek.

Chociaż szczerze mówiąc czuje jakby był dopiero wtorek. Ale podoba mi się to, że już znowu mamy weekend. Po prostu jest dobrze, aż zadziwiająco dobrze.

W sumie to nie robiłam dzisiaj niczego szczególnego. Byłam w szkole, przesiedziałam tam do szesnastej i wróciłam do domu. A przy okazji widziałam się z kolegą, z którym już długo nie rozmawiałam, uwielbiam widzieć się też z osobami z innych szkół niż moja. Dowiadywać się innych rzeczy niż te o których wiem. Porozmawiać o czymś innym. A to w sumie nawet dobrze, że co tydzień będziemy razem jeździć.

Jeszcze zanim wróciłam do domu, myślałam, że jednak coś zrobię bądź też zobaczę jakiś film czy też kilka odcinków serialu. Słabo z tymi moimi planami wyszło, jedynie ruszyłam serial i byłam na dworze zanim zaczęło padać.

Obecnie już znowu jest po jedenastej. Jeszcze trochę posiedzę i za jakiś czas pójdę spać.
grafika food, coffee, and strawberry

16 marca 2017

Everytime I walk out the door

Hej,
Czwartek.

Chociaż szczerze mówiąc cały czas czuję jakby był poniedziałek. W końcu to mój pierwszy dzień w szkole po dosyć długiej przerwie. W sumie to nie było źle, lubię czwartki.
W dodatku dostałam piątkę z kultury. Zazwyczaj czym bardziej zależy mi na ocenie to tym bardziej się stresuję i nie piszę za ładnie. Tym razem było inaczej, wok nie liczy się dla mnie jakoś specjalnie, przez co aż zdziwiłam się jak dostałam moją kartkę z powrotem.

Patrząc na to realnie, czym mniej się nad czymś zamartwiam, stresuję, myślę o tym - tym też lepiej mi wszystko wychodzi. Oczywiście wszystko w odpowiednich proporcjach. To chyba będzie moje nowe motto na życie, a przynajmniej na ten rok. Bo jeszcze sporo stresu mnie czeka. Nie wyobrażam sobie egzaminu zawodowego, ani tym bardziej egzaminu na prawo jazdy. Ostatecznie z wszystkim sobie poradzę, z takim nastawieniem muszę brnąć, może okaże się prawdą.

Obecnie dopiero co skończyłam przerabiać pierwszy tom Lalki Prusa. I jak na razie mam dość Izabeli Łęckiej. Fajne jest to, że powstaje sporo streszczeń, zarówno na youtubie takich śmiesznych, jak i też normalnych. Testy zresztą też pomagają. Chciałabym dostać przynajmniej trójkę...będę realistką przynajmniej dwójkę. Byle bym tylko nie musiała poprawiać tego sprawdzianu.

No to pozostało mi pouczyć się na angielski, na normalną kartkówkę z polskiego i zobaczyć czy muszę zrobić przykładowy egzamin teoretyczny. Potem rozłożę łóżko, umyję się i jeśli zostanie mi jeszcze czasu to kontynuuję książkę bądź serial. Chyba, że jeszcze będę chciała zacząć oglądać Lalkę.
grafika makeup, cosmetics, and beauty

15 marca 2017

I don't wanna be the reason why

Hej,
Środa.

I ostatni dzień "rekolekcji". Jak najbardziej podobały mi się te trzy dni. Dziwnie mi będzie wstać jutro o siódmej i zwyczajnie iść do szkoły, siedzieć tam kilka godzin i wrócić do domu. Lekko odzwyczaiłam się. Jak dla mnie czas za szybko mija, dopiero co zaczęliśmy 2017 rok, obecnie już mamy środek marca. Do mojego półmetku został miesiąc, do pierwszego egzaminu zawodowego trzy miesiące, za chwilę pójdę zapisać się na prawo jazdy, za chwilę będę pełnoletnia.

Nie myślę tak, że za dwa dni już będzie weekend, zwracam uwagę na teraz. Staram się, aby cały czas było w fajnie, żebym czuła się dobrze i nie uciekała w przyszłość. Wcale nie śpieszy mi się do świąt czy też wakacji. Podoba mi się obecny stan, aktualny stan.

Dzisiaj też mam taką małą trzecią rocznicę. To też pozwala mi spojrzeć na to, ile czasu minęło. Że dopiero co kończyłam gimnazjum, a obecnie mam nawet bliżej do zakończenia technikum, niżeli gimnazjum.

Aktualnie już znowu wieczór.
Dopiero co spakowałam się, zrobiłam lekcje, zrobiłam zadanie na matematykę (5 rysunków), umyłam się i teraz pozostało mi pouczyć się na rachunkowość. I w końcu iść spać, chyba że jeszcze po drodze uda mi się przeczytać następny rozdział albo zacząć następny odcinek Pamiętników wampirów, wolałabym chyba tę drugą opcję.
grafika food, ice cream, and pink

14 marca 2017

I don't wanna do this anymore

Hej,
Wtorek.

Drugi dzień "rekolekcji". Dzisiaj zamiast do fast foodu, poszliśmy do ministerstwa śledzia i wódki na piwo. Było nawet fajniej niż wczoraj. Zobaczymy co zrobi się jutro. A jakoś nigdy nie przepadałam za tym czasem. Od roku już znacznie bardziej podobają mi się te trzy dni.
Jak w przyszłości będę miała własne dzieci, to będę musiała przypomnieć sobie co i w jakim wieku sama robiłam. Tak aby nie wyjść na hipokrytkę przed samą sobą.

Myślę, że w końcu skończyłam robić moją pracę na konkurs, o którym ostatnio ciągle wspominam. Od końca lutego zajmowałam się tym tematem. I jak prawdopodobnie jutro go wyślę to po prostu będzie dla mnie wielka ulga. Zrobiłam wszystko tak jak chciałam, uważam że dałam z siebie dużo, aby stworzyć tę działalność.

Myślałam, że może zrobię dzisiaj coś związanego ze szkołą, ups. Nie udało mi się za bardzo, po prostu tknę to albo jeszcze dzisiaj wieczorem albo jutro, a trochę się tego uzbierało. Zresztą przed czwartkiem i tak będę musiała się trochę pouczyć.

Obecnie chcę tylko odpocząć, rozłożyć łóżko, umyć się i albo kontynuować książkę albo zobaczyć następny odcinek Pamiętników wampirów. Możliwe, że obie te rzeczy wchodzą w rachubę.
grafika food, breakfast, and coffee

13 marca 2017

I can see him dying

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień, a jednak nie czuję tego dnia niczym normalny początek tygodnia.
Głównie dlatego, że mam rekolekcje. A właściwie to trzy dni wolnego.

Skończyłam siódmy sezon The Vampire Diaries

Już kilkanaście razy, jak nie więcej wspominałam, że po prostu uwielbiam ten serial. Moje uczucia się nie zmieniły, jedynie niekiedy nie potrafię zrozumieć co się dzieje w całym tym zamieszaniu. Jakoś nie spodobał mi się ten sezon, mam nadzieję, że ósmy, ten ostatni będzie lepszy. Jak na razie zobaczyłam pierwszy odcinek i podobał mi się, zwłaszcza Damon czytający pięćdziesiąt twarzy Greya.

Mimo wszystko te pierwsze sezony były lepiej zaplanowane, zorganizowane i przemyślane. Obecnie cała akcja dosięga szczytu na wielu płaszczyznach, zasady kiedyś niczym święte - teraz często są łamane, a czasami to wygląda tak jakby już nie obowiązywały. Tak jak mówiłam mam nadzieję na dobre zakończenie serialu.

Więc tak, wstałam dzisiaj o w pół do dziewiątej, na autobus wyszłam po dziesiątej, byłam za znajomymi i wróciłam do domu po dwunastej. Oglądałam serial i w końcu też kontynuowałam pracę nad projektem na konkurs. Już czuję, że w momencie wysłania go, głęboko odetchnę. Ale stresu i spraw wcale tak bardzo nie ubędzie. Więc też jutro powinnam zrobić wszystkie rzeczy związane ze szkołą, było by mi to na rękę. 
grafika quote

12 marca 2017

To know that I am happy with some other guy

Hej,
Niedziela.

Wczorajsza osiemnastka jak najbardziej się udała. Nigdy tyle się nie śmiałam. Potrzebuję jak najwięcej takich wieczorów, a w tym roku jeszcze ich się dosyć zapowiada.

Wróciłam dosyć późno, ale wstałam już po dziewiątej. I w sumie to miałam taką normalną, spokojną niedzielę. Zobaczyłam kilka odcinków serialu, byłam na strefie autem, no i w sumie jakoś tak mija mi ten dzień.

Na szczęście od jutra zaczynam rekolekcje, mimo wszystko będę wstawała wcześniej, żeby jednak poczuć ten wolny dzień, potem po dziesiątej wyjdę na autobus i jeśli nigdzie nie pójdziemy to po jedenastej będę miała autobus do domu. Dłużej będę jechała autobusem niż będę na 'rekolekcjach'. Trzeba sobie radzić.

Obecnie nic takiego nie będę już robiła, zrobię sobie herbatę, obiorę mandarynkę i wrócę do książki lub/i serialu, filmu. Wszystko zależy od tego na co będę miała ochotę i czas. Poza tym nie jestem jakoś wyspana, więc też około dziesiątej, do jedenastej będę już w łóżku.
Grafika użytkownika imathea

11 marca 2017

And it kills him inside

Hej,
Sobota.

Dzisiaj idę na osiemnastkę mojej koleżanki, u której też byłam na śmieceniu z niedzieli na poniedziałek. Jak najbardziej już widzę, że będzie ciekawie i dobrze. W większości będzie tam też moja klasa.

Wszystko co miałam zrobić to mniej więcej zrobiłam, przede wszystkim poodkurzałam cały dom, ogólnie posprzątałam, umyłam włosy i wyczyściłam klatkę papugi. Myślałam, żeby robić coś do szkoły, ale nawet wiedziałam, że to będzie mało prawdopodobne. Po prostu jutro tym wszystkim się zajmę, dodatkowo od poniedziałku zaczynam rekolekcje, na które chodzić będę w połowie, ważne, że będę miała obecność. A co poza tym to się jeszcze zobaczy. trochę kijowo, że zaczynają się dopiero o jedenastej. Jak na razie najważniejszy jest dla mnie projekt na konkurs, który muszę wysłać już za tydzień w niedzielę. Ogólnie rzecz biorąc następny czas mam dosyć zajęty.

No nic, już się zbieram do wyjścia i za jakiś czas będę wychodzić. Na pewno wrócę do domu jutro i pewnie wspomnę też coś o tych urodzinach w jutrzejszym poście. Jestem ciekawa o której wstanę i jak będę się czuła. Liczę na to, że jednak będę miała wolną niedzielę (choć no nie do końca taką wolną).
grafika beauty, body, and fashion

10 marca 2017

And I know that he knows I'm unfaithful

Hej,
Piątek.
Dziesiątego marca.

Dokładnie cztery lata temu zaczęłam tutaj pisać, pojawił się pierwszy post "Witaj świecie!". Czuję się jakby ten blog był moim małym dzieckiem. Nie wyobrażałam sobie, że już tylko czasu minęło. Przecież w 2013 roku to ja dopiero byłam w drugiej klasie gimnazjum. Obecnie również jestem w drugiej klasie, ale technikum. Mogę przyznać, że ten blog dorastał razem ze mną. I jak na razie nie mam zamiaru go popuszczać, aż jestem ciekawa ile takich rocznic jeszcze tu opiszę.

Pisanie bloga to świetny pomysł, jedno że mogę wrócić do tego co było jakiś czas temu i czytają, odczuwać to wszystko jeszcze raz. Po prostu codzienne wygadanie się tutaj pomaga mi, raczej mało co muszę cenzurować ze swojego życia. Więc też praktycznie wszystkiego można się z niego o mnie dowiedzieć, no nie aż tak wszystkiego, ale dosyć sporo.

Lubię blogować, lubię mówić tutaj o moich dniach, o moich zainteresowaniach, kosmetykach, książkach, serialach, filmach. Po prostu cieszę się, że mam takie miejsce i zawsze mogę poświęcić mu czas, wejść tutaj i ulepszyć moją stronę.

Myślę też, że pisząc tutaj, wyrobiłam sobie swój charakter i zdanie na niektóre tematy. Albo po prostu dorosłam. Już nie mam trzynastu lat, praktycznie jestem dorosła, moje obecne zmartwienia nie można porównać z tymi starymi, ale to chyba życie. Za rok niektóre obecnie ważne rzeczy, nie będą już dla mnie aż tyle znaczyły.

Dzisiejszy dzień był fajny, na trzech lekcjach miałam wykład o antykoncepcji i szczerze mówiąc moim zdaniem takie tematy powinny być obowiązkowe dla każdego i co najważniejsze powinna o nich rozmawiać tylko osoba, która wie co mówi, a nie nauczycielka z innego przedmiotu, która jest w stanie tylko puścić stary filmik.

Poza tym zobaczyłam nowy odcinek Riverdale, kolejny Pamiętników wampirów, zrobiłam w części ciasto i obecnie maluję paznokcie. Zanim obie dłonie mi wyschną to trochę potrwa, więc albo zacznę następny odcinek Pamiętników albo kontynuuję książkę.
Znalezione obrazy dla zapytania 4 urodziny

9 marca 2017

And to him I just can't be true

Hej,
Czwartek.

W sumie to taki kolejny normalny dzień. Nic szczególnego się nie działo. I szczerze mówiąc to nawet lubię czwartki, głównie dlatego, że mam w te dni tylko sześć lekcji, a w tym jeszcze dwa w-fy i religię. W dodatku wracam do domu o piętnastej, co jest po prostu piękne.

Obecnie jestem strasznie zmęczona, przytłoczona wszystkim co teraz mam na głowie. Na szczęście z czasem jest tego coraz mniej i mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej. A poza tym fajnie by było w końcu dobrze się wyspać, bo w aktualnej sytuacji nawet to siedem godzin jest dla mnie za mało. A znowu w weekend pójdę spać serio późno. Tak jak już wspominałam rok 2017 jest i będzie stresujący, niewyspany, ale też i dający sporo nowych możliwości. Jak najbardziej staram się widzieć same pozytywy.

Teraz pozostało mi rozłożyć łóżko, spakować się i pouczyć, później prawdopodobnie dokończymy w grupie raport na ekonomię, może uda mi się też kontynuować pracę nad moim projektem na konkurs. Umyję się i dopóki włosy mi nie wyschną będę miała czas na wszystko co muszę zrobić i jeśli mi się uda to też dla serialu. Choć dziś to raczej mało możliwe, że będę miała wolny czas.
grafika food, fruit, and healthy

8 marca 2017

Because I'm gone again

Hej,
Środa.
Dzień kobiet.

Jak najbardziej pozytywny dzień.
Choć to kolejne komercyjne święto, kwiaciarnie przynajmniej raz w miesiącu mają naprawdę duży obrót, podobnie z wszystkimi czekoladkami, misiami i rzeczami tego typu.
Z drugiej strony to całkiem miłe coś dostać, oczywiście powinno się dbać o swoich bliskich codziennie i moim zdaniem dużo milej byłoby coś dać właśnie w taki przypadkowy dzień.
Poza tym to też dobre przypomnienie, że mamy osoby, na których nam zależy i należy poświęcić im trochę czasu.

Obecnie pozostało mi spakować się, zrobić zadania, rozłożyć łóżko, umyć się i kontynuować pisanie pracy na konkurs, bo mam coraz mniej czasu. Po prostu czuję się trochę tym wszystkim obciążona, obładowana. Brakuje mi czasu dla wszystkiego, lekko gubię się w wszystkich obowiązkach i oczekiwaniach wobec mnie.

Ale tak czy inaczej muszę sobie dać radę, po prostu mniej się stresować, mniej tracić czasu i być produktywna w każdym momencie. Co przy śmieceniach i osiemnastkach raczej nie jest za proste. No cóż.
grafika quote, grateful, and thankful

7 marca 2017

The clouds are rolling in

Hej,
Wtorek.

Kolejny dzień pomału mija. W sumie był to taki typowy dzień w szkole. Nic specjalnego się nie działo. Na jutro też za dużo nie mam, a poza tym ta środa to dzień kobiet, więc tym bardziej ten dzień będzie wolny.

Dzisiaj rano udało mi się zebrać w piętnaście minut, co jest naprawdę osiągnięciem. A to wszystko dlatego, że udało mi się zaspać, ale na autobus i tak zdążyłam. A przynajmniej miałam dodatkowe pół godziny spania, jednakże wolałabym mieć chociaż te pół godziny. Nienawidzę tego, jak budzik mi nie dzwoni, po prostu wolę mieć wszystko pod kontrolą. A nie tylko w biegu wychodzić z domu.

Jak na razie to zobaczyłam odcinek Pamiętników wampirów, odpoczęłam i za chwilę umyję się, spakuję i zrobię lekcje. Potem zostanie mi chyba trochę czasu dla serialu lub książki. Poza tym mam zamiar iść trochę szybciej spać, bo jednak jestem dosyć zmęczona.
grafika food, cake, and chocolate

6 marca 2017

The reason that this sky is blue

Hej,
Poniedziałek.

Kolejny poniedziałek w szkole po śmieceniu.
Do domu wróciłam przed trzecią, położyłam się spać i jakieś trzy godziny później wstałam. No cóż, mam nadzieję, że chociaż na starość się wyśpię. Bo jak na razie to 2017 rok będzie najbardziej nieprzespanym rokiem. Ale za to fajnym, rozrywkowym i ciekawym.

W sumie to dzisiejszy dzień nie był taki zły, jedynie kilka razy strasznie się irytowałam. Po prostu nie rozumiem jak ktoś może żyć niczym drzewo, bez mimiki, bez mowy, a w dodatku kłamać i udawać idiotę zarazem. Ale lepiej to już zostawię. Ważne, że mi wszystko się udało i nic nie zepsułam. 

Dzisiaj koleżanka u której byliśmy na śmieceniu (nie było jej w szkole) miała chroniony numerek. No tak taki prezent na urodziny. Szkoda, że ona sama nie mogła go wykorzystać.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, rozłożyć łóżko, zrobić zadania i spakować. Poza tym musiałabym się jeszcze pouczyć i w końcu może uda mi się ruszyć książkę bądź  zobaczyć następny odcinek serialu. Wszystko zależy od tego ile czasu będę miała.
grafika fashion and louboutin

5 marca 2017

And this is more than love

Hej,
Niedziela.

Dzisiaj w sumie to nic takiego specjalnego nie robiłam, zobaczyłam kilka odcinków serialu, zrobiłam jajecznicę, później tosta z serem, dwie kawy, dzbanek herbaty i całą reklamówkę śmieci na dzisiejsze śmiecenie u koleżanki.

Będę wychodzić około w pół do dziewiątej na autobus, aby potem posiedzieć jakiś czas u jednej koleżanki z innymi i w końcu pojechać na te urodziny. Miło by było gdyby nie padał deszcz, bo będziemy siedzieć na podwórku, no ale na to już nie mam wpływu. Najwyżej skończymy z parasolami.

Obecnie pozostało mi przygotować się na jutrzejszą szkołę, umyć się, ubrać ciepło i przygotować sobie rzeczy, kiedy wrócę do domu. Jutrzejsze osiem godzin do najciekawszych nie będzie należało, wstawanie po szóstej również. Mam nadzieję, że będę czuła się dobrze, ostatecznie zwolnię się z ostatniej lekcji, i tak będzie mało osób.
grafika enjoy, family, and life

4 marca 2017

He's more than a man

Hej,
Sobota.

Skończyłam szósty sezon The Vampire Diaries.
Już wielokrotnie wspominałam o tym, że po prostu uwielbiam całym sercem ten serial. Nie wiem co zrobię po tym jak skończę ostatni odcinek, który ma wyjść już za tydzień. Ale myślę, że mi zobaczenie dwóch sezonów zajmie przynajmniej trzy tygodnie. Nie udało mi się wyjść i ostatnie odcinki oglądać na bieżąco, czego jakoś specjalnie nie żałuję. Przynajmniej dłużej będę cieszyła się tym serialem. A dopiero później przyjdzie pustka.
Już nawet teraz patrząc na pierwsze sezony, widzę jak bardzo zmieniały się postacie, jaką przemianę przechodziły zarówno z wyglądu jak i charakteru. Po prostu na ostatnim odcinku na pewno zapłaczę. I w przyszłości chętnie wrócę do tego serialu, nawet jakby tylko zobaczyć wybrane odcinki.

W sumie to była dla mnie zwykła sobota, sprzątałam, odkurzałam, spakowałam się i zrobiłam lekcje, przynajmniej tyle pożytku. Ogólnie oglądałam serial, pomogłam trochę. I aktualnie pozostało mi rozłożyć łóżko, umyć się i może jeszcze zobaczyć jeden odcinek Pamiętników wampirów. Aż w końcu wrócę do mojego ukochanego łóżka.
grafika serendipity, quote, and good

3 marca 2017

Really loves my company

Hej,
Piątek.

Śmiecenie jak najbardziej było fajne. Wróciłam do domu i położyłam się tak mniej więcej przed trzecią. Wracanie do domu zawsze jest przyjemniejsze niż wychodzenie.
Dzisiaj nie czułam się źle, jedynie trochę chciało mi się spać. Ale patrząc ogólnie to aż zaskoczyło mnie to jak dobrze było. Wypiliśmy więcej niż zakładaliśmy (tak się zawsze kończy), a rano wszyscy czuliśmy się jak nowo narodzeni, żadnego kaca. Na takie śmiecenia to ja mogę chodzić.

Pozostało mi jedynie umyć się, rozłożyć łóżko i potem mogłabym się położyć. Ale pewnie i tak jeszcze posiedzę i albo zobaczę odcinek serialu albo po prostu posiedzę trochę. Mogłabym zrobić coś do szkoły, ale raczej tego nie przewiduję. W końcu po to mam piątkowe wieczory i noce, żeby od wszystkiego odpocząć, odstresować się i zwyczajnie dobrze spędzić czas czy to z kimś czy też sama. Nie zależnie od towarzystwa, piątki są dobrym dniem. Zresztą tak samo jak i inne. Wszystko zależy od naszego nastawienia, obowiązków, wymagań.

Dobrego weekendu!
grafika flowers, rose, and bouquet

2 marca 2017

'Cause it seems that wrong

Hej,
Czwartek.
Dzisiejszy dzień naprawdę był fajny, zaczynając od tego, że miałam na godzinę później, więc w sumie miałam tylko pięć godzin. Z jednej strony nie opłacało się iść, ale z drugiej właśnie chciałam iść, w tym roku jeszcze ani razu nie miałam pięć lekcji. A poza tym zawsze coś się dzieje i jest śmiesznie.

Obecnie pozostało mi spakować się na jutro, umyć, rozłożyć łóżko i przygotować się na śmiecenie. Bo jutro mój kolega ma urodziny. Jakoś dalej do mnie to nie dociera, że mój rocznik staje się pełnoletni.

Czyli kolejny raz się nie wyśpię, wrócę do domu pewnie po drugiej, a o siódmej już będę na nogach. Nie widzę za bardzo tych ośmiu godzin w szkole. Ostatecznie wszystko da się przeżyć. A w końcu sama decyduję czy chcę iść na śmiecenie czy chce się wyspać. A jednak na śmiecenia moich kolegów mogę iść tylko raz.
grafika pineapple, fruit, and food

1 marca 2017

Hello March!

Hej,
Środa.
I nowy miesiąc, marzec.

Skończyłam trzeci sezon How to Get Away with Murder. I szczerze mówiąc trochę nie rozumiem tego zakończenia i z wyczekaniem chcę zobaczyć czwarty sezon, który prawdopodobnie rozpocznie się za ponad pół roku. Mam strasznie dużo pytań i po prostu niektórych kwestii nie rozumiem. Ten sezon jakoś specjalnie nie przypadł mi do gustu, mam nadzieję, że kolejny będzie w jakimś stopniu podobny do pierwszych dwóch.

Poza tym znalazłam pełno starych kartek, kiedy to miałam jakieś dziesięć lat, stare plakaty przede wszystkim Piotra Kupichy z Feel'a. Patrząc na to musiałam być niczym jakaś dzika fanka. Przynajmniej będę miała co wziąć na śmiecenia.

Obecnie już się umyłam, łóżko rozłożyłam, nawet się spakowałam. A w dodatku mam jutro na godzinę później. Dzięki czemu pośpię jakieś pół godziny dłużej. No nic, wracam do Pamiętników wampirów, aż wyschną mi włosy i będę mogła iść spać.
Znalezione obrazy dla zapytania hello march