3 sierpnia 2015

You were stuck inside

Hej,
Dopiero co wróciłam do domu, wzięłam prysznic i teraz czuję się jak nowo narodzona. Czyli wróciły gorące dni. Wczoraj kiedy słyszałam o trzydziestu stopniach, lekko wątpiłam, a nawet bardzo. No ale jednak pogoda pokazała się ze strony lata, której jeszcze będzie przez ponad miesiąc.
W sumie fajnie dzisiaj było. Ogólnie ostatnie cztery tygodnie są po prostu takimi najlepszymi. Już nawet w maju było bardzo dobrze. Tak właściwie to od kiedy zrobiło się cieplej. W zimie przynajmniej jest ta pewność, że w większości czasu będzie się w domu, a zwłaszcza wieczorami. Poza tym w tym okresie będzie już szkoła, powrót do domu kiedy się szarzy, zadania, może jakaś nauka i co i już prawie dwudziesta, internet, prysznic i seriale. No cóż, taka norma życia. Mam nadzieję, że w następne wakacje będzie podobnie i nawet będę wychodzić z tymi samymi osobami, bo z nimi nie chciałabym stracić kontaktu. W skrócie mówiąc jest dobrze, bardzo dobrze.
Jeszcze razem oglądaliśmy zdjęcia jednej dziewczyny z naszej już starej klasy i trochę aż ruszyło mnie śmiechem. Po co wstawiać na facebooka ponad dwadzieścia zdjęć samej siebie przez sklepem, na schodach, na plaży i gdziekolwiek indziej. Jakoś zawsze będzie to dla mnie niezrozumiałe, nigdy nie dodawałam jakichś takich prywatnych zdjęć, zachód słońca na tle to chyba jedyne obecne. Szczerze mówiąc nie chciałabym, żeby wszyscy mogli zobaczyć mnie w stroju kąpielowym, nie mam się czego wstydzić, ale tak czy tak nie. Facebook a bycie w bikini na plaży czy też kąpielisku to zupełnie różne aspekty. Możliwe, że dodałabym takowe zdjęcie gdybym miała bardziej wytrenowany brzuch i kolczyk, choć i tak długo bym się zastanawiała. Powiem tyle w internecie nigdy nic nie ginie.
A już tak nawiązuję do kąpieliska i basenów, bo jutro też tam się udaję. I znowu muszę wstać po siódmej, liczę na to, że tym razem budzik zadziała bez problemów. Nie chcę pakować się w pośpiechu, przez to zawsze łatwiej czegoś zapomnieć, a może spakuję się już teraz(?). Nie wiem, zobaczy się. I tak jeszcze muszę podjąć decyzję, który strój jutro ubiorę. Jedziemy tak samo jak zeszłym razem, tylko że tym razem nie w piątkę, a w siódemkę. Im więcej osób które się lubią tym lepiej.
Wiem, że już to mówiłam wielokrotnie, ale powiem jeszcze raz. Te wakacje są najlepsze. A dokładnie za miesiąc będę już bardzo radośnie lub mniej siedzieć w szkolnej ławce.

2 komentarze:

  1. Ja też mam nadzieje, że w przyszłe wakacje bede wychidzoc z tymi samymi osobami! :)
    http://onlydreams8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz szczerze dziękuję, przyjmuję tylko uzasadnioną krytykę. Jednakże każda opinia ma dla mnie znaczenie.
♥♥♥
Jeśli już komentujesz, bo zależy ci tylko na wejściach i komentarzach to przeczytaj chociaż połowę postu, a dopiero potem skomentuj.