24 listopada 2015

You're pulling me

Hej,
No to mamy wtorek. Ten dzień akurat dla mnie był bardzo szybki. Zacznijmy od tego, że wieczorem kiedy już miałam iść spać, sprawdziłam zastępstwa na dzisiaj i miło się zaskoczyłam. Ogólnie to miałam cztery lekcje, przy czym zaczynałam dwie godziny później niż zwykle i kończyłam o godzinę szybciej. Takie czterogodzinne lekcje jak najbardziej mi pasują.
Jutro kolejny sprawdzian tym razem z fizyki, mniej więcej pamiętam co tam było, ale lepiej trochę się pouczyć, przy tym dochodzą jeszcze podstawy przedsiębiorczości, a z ekonomii też mogłabym się dziś pouczyć. Najwyżej zacznę dopiero jutro.
No cóż, jutro nie będzie już tak dobrze, siedem godzin w szkole. W tym tygodniu to będzie jednak najwięcej godzin w dniu. Nie mam nic przeciwko.
A jak tam dzisiejsze próbne matury, ja na szczęście mam jeszcze dosyć dużo czasu. Ale z tego co czytałam nie były strasznie trudne, za to można było zrobić błąd i nie odwołać się do dramatu antycznego. Tak czy tak na prawdziwej pewnie będzie lepiej.
No to co, pouczę się, rozłożę łóżko, umyję się i pójdę kontynuować swoją naukę, przy tym oglądając serial. Później pewnie wejdę na komputer, może przeczytam kolejny rozdział książki i pójdę spać. Czyli typowy szkolny wieczór.

lihliann:

more here

8 komentarzy:

Za każdy komentarz szczerze dziękuję, przyjmuję tylko uzasadnioną krytykę. Jednakże każda opinia ma dla mnie znaczenie.
♥♥♥
Jeśli już komentujesz, bo zależy ci tylko na wejściach i komentarzach to przeczytaj chociaż połowę postu, a dopiero potem skomentuj.