17 grudnia 2017

I know that we will be alright, alright, yeah

Hej,
Niedziela.

Dzisiejszy dzień w sumie dosyć mi się podobał.
Nawet się wyspałam, a potem spokojnie sobie spędziłam czas, nawet zrobiłam trzy i pół blachy pierniczków (większość z kokosem), ale aktualnie już tyle ich nie ma. A myślałam, że będą na święta, chyba jednak będę musiała robić je drugi raz w następnym tygodniu.

Obecnie pozostało mi już tylko poczytać plan, spakować się na jutro, umyć się i w sumie będę mogła iść spać. Ale pewnie jeszcze po drodze postaram się owinąć serce łapacz snów i przy okazji może zobaczę następny odcinek serialu.
grafika christmas, Cookies, and winter

16 grudnia 2017

Is standing in front of me

Hej,
Sobota.

Kolejny dzień i kolejny post z ustawionej publikacji.

A to wszystko dlatego, że dziś nie miałam za dużo czasu, a tym bardziej jeszcze chęci, aby wszystko robić na raz. Byłam dzisiaj w szkole na pokazie mody, na którym też wystawialiśmy nasze produkty z miniprzedsiębiorstw. W zeszłym roku zresztą też byłam na tym wydarzeniu, po którym byliśmy jeszcze na dworze, piwie i w sklepie.

Strasznie cieszę się, że poodkurzałam sobie już wczoraj wieczorem, przynajmniej dziś miałam więcej czasu, tylko zrobiłam obiad i umyłam podłogi. Jeśli jeszcze coś będę musiała zrobić to pomyślę o tym później.

Nie wiem o której do końca wrócę, bo myślałam, żeby jeszcze iść do sklepu po kilka rzeczy.
grafika christmas, coffee, and winter

15 grudnia 2017

Everything I need

Hej,
Piątek.

Dzisiejszy dzień był całkiem przyjemny. W sumie piątki zazwyczaj są fajne, bo dotychczas kończyłam po trzynastej. Ledwo co nauczyłam się mojego planu lekcji, a już od następnego tygodnia jest nowy.

Najlepsze jak jeszcze wczoraj przypomniało mi się o wielkim zadaniu egzaminacyjnym i spytałam się o zdjęcia kartek, bo tylko jedna osoba z pary je miała. Okazało się że na mojej grupie zostałyśmy z koleżankami trzy - wszystkie bez kartek. Ale z czasem podratował nas jeden kolega. Szczerze mówiąc nie chciało mi się tego robić, dlatego całość spisałam z internetu. Za co zresztą dostałam piątkę, pasuje mi taka ocena za przepisanie.

Obecnie już się umyłam, po południu robiłam jeszcze łapacze, nadrobiłam wszystkie odcinki Riverdale i kontynuowałam Jane the Virgin. W najbliższym czasie będę musiała zobaczyć wszystkie zaległe odcinki. A jutro pokaz w szkole.
grafika chocolate, food, and drink

14 grudnia 2017

If I’m living without you

Hej,
Czwartek.

Dzisiejszy dzień w sumie nie był taki zły. Miałam na godzinę później, a u mnie jest akurat tak że czym później mam to tym mniej czasu mam na wszystko. Dlatego akurat lubię mieć cały tydzień na ósmą. A poza tym zawsze jest miejsce na parkingu. Dziś stałam na takim którego za bardzo nie lubię, bo jest źle zorganizowany.

Zresztą później z koleżanką byłyśmy przeparkować jej auto, za bardzo nam to nie wyszło. Bo jedynie przemieściła się jakieś dziesięć metrów i stała z drugiej strony dalej tkwiąc w labiryncie. Godzinę później miałam już łatwiejszy wyjazd, ale mimo wszystko nie chcę więcej tam stawać. Jak dla mnie idealne jest miejsce na przeciwko bramy jak najbliżej to możliwe. No cóż jestem wygodna.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, spakować, zrobić zadania, pouczyć coś. Później już tylko sen. A i dziś skończyłam pierwszą część siódmego sezonu Suits. Teraz będę czekać do stycznia czy też lutego z nim, mam nadzieję, że w ten czas nadrobię inne seriale.
grafika girl, christmas, and winter

13 grudnia 2017

I don’t know what I'm living for

Hej,
Środa.

Dzisiejszy dzień w sumie był dosyć dobry. Zaczynając od tego, że skończyłam o godzinę szybciej.

Skończyłam czytać Cora Carmack - Coś do ocalenia

"Czasami musisz zatracić siebie, aby odkryć, gdzie naprawdę przynależysz…
Wiele dziewczyn byłoby gotowych zabić, aby spędzić miesiące podróżując po Europie po skończeniu college’u… bez odpowiedzialności, bez rodziców, bez limitów na karcie kredytowej. Kelsey Summers nie jest wyjątkiem. Teraz jest jej czas… a przynajmniej tak sobie ciągle powtarza.

Odkrycie kim jesteśmy naprawdę to taki samotny biznes, zwłaszcza kiedy boimy się tego, co możemy odkryć. Żadna ilość alkoholu czy tańców nie pozwala Kelsey uciec od samotności, ale może Jackson Hunt da radę. Po kilku przypadkowych spotkaniach, zaczyna przekonywać ją do podróży pełnej przygód jako inicjatywy dla alkoholu. Z każdym kolejnym miastem i doświadczeniem, umysł Kelsey staje się coraz bardziej przejrzysty, ale jej serce coraz mniej. Jackson pomaga jej rozwikłać jej własne marzenia i cele. Ale im więcej dziewczyna dowiaduje się o sobie, tym bardziej zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, jak mało wie o Jacksonie."

Ogólnie mogę powiedzieć, że książka podobała mi się. Jedynie nie miałam za dużo czasu dla niej. A w ostatni weekend przypomniało mi się o niej i dziś już znam zakończenie. Przy tym musiałam też mieć jakiś okres z przerwą od czytania, aby znowu je na nowo pokochać.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, poczekać aż wyschną mi włosy, spakować się na jutro i zrobić zadania, a może i przy okazji uda mi się zobaczyć odcinek serialu.
grafika beautiful, friendship, and home

12 grudnia 2017

What’s my hand without your heart to hold?

Hej,
Wtorek.

Kolejny dzień minął. Można powiedzieć taki zwykły, nudny dzień.

Szczerze mówiąc dzisiejszy dzień nie był aż tak zły, jedynie lekko stratny z racji tego że miałam pierwszą, drugą i ósmą lekcję - reszta to było szczerze mówiąc leżenie. Ale przynajmniej w między czasie zdążyłam zrobić dwa i pół łapacze, chociaż nie są one jeszcze dokończone. A do soboty musiałabym je zrobić, bo wtedy będziemy mieć kolejną okazję, żeby coś sprzedać.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, zrobić coś na jutro i pouczyć z niemieckiego, bo w końcu będę pisała kartkówkę, która była już ponad miesiąc temu.
grafika winter, christmas, and light

11 grudnia 2017

Without me

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

Dzisiejszy dzień był dosyć dziwny, zarówno pozytywny jak i negatywny. Śmieszny, a zarazem wkurzający. Nie będę tu się w całym poście żalić. Miałam godzinę później, ale smutne było to, że mogłam iść na jeszcze później bo drugiej lekcji też nie było. Ale za to w tym czasie siedzieliśmy w autach, chociaż pierwszy zamysł dotyczył tylko przeparkowania. Poza tym po szkole byłam jeszcze w sklepie i ostatnio strasznie wkurza mnie stanie w kolejne przynajmniej piętnastu minut nawet gdy nie ma kolejek, a przy tym jeszcze jak jakieś dziecko drze się pod uchem, robi co chce, a typowa madka tylko mówi mu co kilka sekund 'jak ty się zachowujesz' - może tak jak go wychowałaś(?). A poza tym już było dobrze, chociaż jutrzejszy sprawdzian z his'u i osiem lekcji nie wygląda za bardzo zachęcająco.

No nic dopiero co skończyłam robić prezentację związaną z miniprzedsiębiorstwem, za chwilę wstawię coś na instagrama właśnie z tej działalności. Potem umyję się, spakuję i może coś zrobię na jutro. A tak to mam dość tego poniedziałku. Strasznie pozytywnie.
grafika perfect

10 grudnia 2017

That you move on and be happy without me

Hej,
Niedziela.

Kolejny tydzień dobiega końca.

Szczerze mówiąc obecnie czuję się jakby była siódma rano, a to głównie dlatego, że zdrzemnęłam się jakieś pół godziny. Jak dla mnie niedziele są właśnie po to, aby sobie poleżeć. W przyszłości chciałabym zapoczątkować taką tradycję w mojej rodzinie (jeśli takową będę mieć). A nawet jakbym miała leżeć sama to i tak byłoby fajnie. Cały tydzień nie mam czasu, ani też nie wysypiam się - więc ten jeden dzień jest dla mnie idealny pod tym względem.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, spakować się na jutro, przeczytać jeszcze jakieś dwa rozdziały książki i będę mogła iść znowu spać.
grafika snow, winter, and christmas

9 grudnia 2017

And I hope I never see the day

Hej,
Sobota.

Dzisiejszy dzień można powiedzieć upłynął normalnie.

Tak jak zazwyczaj co tydzień - sprzątałam, odkurzałam, myłam podłogi i przy okazji robiłam też inne rzeczy, w tym na przykład dokończyłam obwiązywać nowy łapacz snów w kształcie serca. Czyli ogólnie dosyć produktywny czas.

Zazwyczaj w soboty nie mam za dużo do powiedzenia, po prostu dla mnie to dzień sprzątania. Chyba że robię coś ciekawszego. Jedynie mogę wspomnieć, że wieczorem byłam na spacerze, a potem już tylko zajmowałam się winem i sokiem bananowym. Aktualnie już tylko czytam książkę i sobie odpoczywam.
Grafika użytkownika Mariko Nakashidze

8 grudnia 2017

No, you ain't nobody 'til you got somebody

Hej,
Piątek.

Piątki zazwyczaj są fajne, ale i jednocześnie takie zwariowane i zawsze trochę się obawiam, że zaśpię. Na przykład dziś rano (i chyba w nocy) nie było prądu.

Ale za to wracanie do domu po trzynastej zawsze jest fajne, gdybym nie szła jeszcze do sklepów to byłabym w domu jakieś dziesięć minut po skończeniu lekcji przy tym, że normalnie w inne dni pokonuję tę samą drogę w prawie pół godziny. Choć wczoraj akurat w dwadzieścia minut byłam już w domu z zaparkowaniem auta. Może to też trochę dlatego, że nie ma obecnie śniegu i po południu nie jest już tak ślisko.

Obecnie pozostało mi owinąć jeden łapacz snów - serduszko. Przy okazji może zacznę następny odcinek serialu. A potem już tylko prysznic i łóżko. To był całkiem dobry dzień.
grafika city, architecture, and christmas

7 grudnia 2017

Oh, can you hear my heart say

Hej,
Czwartek.

W sumie dzisiejszy dzień był całkiem fajny. Z rana ze szkoły byliśmy w kinie, potem jedynie przesiedziałam cztery ostatnie lekcje i dwadzieścia minut po piętnastej już byłam w domu. Naprawdę jeżdżenie do szkoły (i ze szkoły) autem jest dużo lepsze od autobusów, tym bardziej że o tej godzinie dopiero wsiadałabym do niego na dworcu, a obecnie byłam już w domu. No różnica jest spora.

Wróciłam do domu, odpoczęłam trochę i zajęłam się robieniem nowych łapaczy snów z kawą i siódmym sezonem Suits. Akurat muszę przyznać miło spędziłam to popołudnie i w dodatku przynajmniej trochę produktywnie. Poza tym jeszcze z koleżankami kończyłam prezentację, którą prawdopodobnie jutro będziemy przedstawiać.

Obecnie pozostało mi już tylko spakować się, umyć się i chyba będę mogła iść spać, bo pewnie i tak będzie już późno. Choć znając mnie i tak od razu nie pójdę do łóżka.
grafika nails, car, and ring

6 grudnia 2017

I need someone

Hej,
Środa.
Mikołajki.

Szczerze mówiąc jakoś nie czułam dzisiaj tego dnia. Może jak byłam młodsza (chociaż nie wierzyłam w Mikołaja) jakoś łatwiej było mi się cieszyć. Obecny dzień był taki zwykły. Na lekcjach nie byłam, w większość siedzieliśmy na holu i sprzedawaliśmy jako miniprzedsiębiorstwa.

Skończyłam szósty sezon Suits

Więc aktualnie pozostało mi już tylko dziesięć odcinków siódmego sezonu. Już teraz wiem, że będę tęsknić za tym serialem. Przez te kilka miesięcy strasznie się z nim zżyłam. Jak już skończę cały serial będę się czuła niczym gdybym to ja sama przestała pracować w biurze Pearson Spector.

Obecnie już się umyłam, poczekam aż wyschną mi włosy, spakuję się i może coś pouczę na pracownię i w końcu pójdę spać.
grafika book, winter, and snow

5 grudnia 2017

On days like this

Hej,
Wtorek.

Już jutro mikołajki. Coś czuję, że grudzień minie naprawdę szybko. Mimo wszystko liczę na to, że ten miesiąc będzie naprawdę udany i przyjemnie zapamiętany. Szczerze dalej nie wiem co będę robić w Sylwestra, chociaż już wstępnie myślałyśmy z koleżanką, aby iść gdzieś razem i po prostu razem się napić. Co do ostatecznego planu to się jeszcze zobaczy. Jedynie wiem, że i tak gdzieś pójdę.

Dzisiaj raczej taki standardowy dzień, ale dobry. Chociaż dla mnie dzień bez wkurzenia się to dzień stracony. W następnym roku planuję zrobić sobie specjalną kartkę z mojego zeszytu specjalnie na moje humory, tak że za rok zobaczę jak wyglądał mój rok i jakie uczucia przede wszystkim mi towarzyszą. Szczerze mówiąc moim zdaniem warto prowadzić jakiś pamiętnik, bo fajnie wrócić do tego co było i spojrzeć na wszystko z obecnej sytuacji i tej minionej. Zwłaszcza co do relacji z niektórymi osobami czy też jakimiś przypuszczeniami.

Obecnie pozostało mi już tylko spakować się mniej więcej na jutro, umyć się, przejrzeć streszczenie z Wesela i chyba będę miała czas dla siebie i serialu.
grafika christmas, winter, and snow

4 grudnia 2017

I need someone on days like this, I do

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

Co tu dużo mówić? Dzisiejszy dzień był dla mnie całkiem dobry. Ale z tego co zauważyłam większość osób w ten poniedziałek nie miało za dobrego humoru. Chociaż nie było aż tak źle, bo miałam z kim sobie śmieszkować, zwłaszcza na angielskim i ostatnich lekcjach. Po prostu z rana mało kto jest bardzo kontaktowy.

Obecnie już się umyłam, za chwilę spakuję się, zrobię lekcje mniej więcej i coś się pouczę. Potem wszystko zależy od tego czy będę miała trochę czasu.
grafika winter, snow, and nature

3 grudnia 2017

Oh, tell me you love me

Hej,
Niedziela.

Koniec tygodnia.

Dzisiejszy dzień minął mi strasznie szybko. Cały czas coś robiłam i w sumie nawet nie zauważałam jak godziny mijały. Ale przynajmniej zrobiłam większość rzeczy, które musiałam albo/i też chciałam zrobić. A dodatkowo znalazłam też trochę czasu dla siebie.

Obecnie pozostało mi już tylko spakować się na jutro, pouczyć z rachunkowości, zrobić zadania jeśli takie mam i iść pod prysznic. Poza tym musiałabym przestawić sobie budzik o parę minut do tyłu, żebym miała więcej czasu rano - bo aktualnie przy śniegu i lodzie, muszę wychodzić przynajmniej pięć minut wcześniej.
grafika christmas, winter, and skate

2 grudnia 2017

Got it bad

Hej,
Sobota.

Czyli dzisiaj zajmowałam się tym co zazwyczaj robię w soboty - sprzątaniem, odkurzaniem, myciem, a nawet udało mi się zrobić pizzę, a dokładniej mówiąc dwie pizze.

Dalej jakoś tego nie czuję, że to praktycznie końcówka roku 2017.

Czekałam na ten rok wielkich zmian, ale nie sądziłam, że w przeciągu tych miesięcy aż tyle się wydarzy. Było dobrze, było źle - obecnie jest neutralnie, ale chciałabym żeby było lepiej. Mam nadzieję, że 2018 będzie dla mnie bardziej przyjemny, a przynajmniej w tym czym mogę postaram się, żeby taki był.

Obecnie pozostało mi rzucić się do wanny, a potem do łóżka. Pomiędzy może jeszcze uda mi się dokończyć odcinek serialu.
grafika girl, bed, and hair

1 grudnia 2017

Hello December

Hej,
Piątek.
Pierwszy dzień grudnia.

Dzisiejszy dzień w sumie nie był wcale taki zły. W szkole miałam zaledwie sześć godzin, a poza tym nauczyłam się używać ręcznego na śniegu kiedy trzeba - he.

Poza tym po południu zajęłam się pieczeniem. I w sumie to zrobiłam babkę i dwa mniejsze keksy z dynią oraz ciasteczka z odrobiną dyni. Po prostu to pomarańczowe warzywo było sensem dzisiejszego wieczoru.

Obecnie pozostało mi już tylko iść pod prysznic, a potem będę miała czas dla siebie. Całkiem możliwe, że zobaczę odcinek serialu. A potem pewnie i tak będzie już dosyć późno.
Znalezione obrazy dla zapytania hello december