30 listopada 2019

Goodbye November

Hej,
Sobota.
Ostatni dzień listopada.

Strasznie szybko minęły mi te dwa ostatnie miesiące. Nadal nie dociera do mnie, że już za miesiąc będzie Sylwester i 2020 przed nami. Zresztą jeszcze bliżej nam do Świąt. No nie powiem już słucham świątecznych playlist na spotify. A dodatkowo przeszłam się dziś po jarmarku na rynku i już czekam na czwartek kiedy prawdopodobnie pójdziemy tam ze znajomymi na grzańca.

Dzisiejszy dzień był całkiem przyjemny, wstałam przed dziewiątą, miałam śniadanie z Luciferem, a później byłam w nowej piekarni i Biedronce. Na obiad za to miałam tortille z sałatą, serem feta, pomidorami i sosem. Całkiem dobre mi to wyszło, ale trochę słone, bo jednak mogłam nie dodawać soli. Poprawię to następnym razem.

Później za to zajęłam się zadaniami z języków, bo inaczej nie wyrobiłabym się w czasie.

Obecnie już się umyłam, w sumie już mogłabym iść spać, ale jeszcze trochę posiedzę. Jutro mam w planach iść do kolejnego kościoła, chyba że będzie bardzo zimno. A na obiad chcę zrobić sobie barszcz czerwony i kusi mnie też makaron spaghetti z pełnego ziarna, ale na pewno tego nie połączę. Poza tym mam zamrożone pierogi i już wypadałoby je zrobić. Aj nie wiem, zobaczy się jutro co z tych moich planów wyjdzie.
Znalezione obrazy dla zapytania goodbye november

29 listopada 2019

All the lights couldn’t put out the dark

Hej,
Deszczowy piątek.

W sumie nawet nie był taki zły ten dzień. Wstałam dosyć sprawnie nawet pomimo tego że było dopiero po szóstej, a na dworze nadal było ciemno i w dodatku padał deszcz. A dwa dni temu umyłam sobie okna i znowu będą brudne.

Dziś nawet podobał mi się wf, bo mieliśmy takie zajęcia z piłkami i naprawdę było zabawnie, czekam na to czy jutro dalej będzie mi tak do śmiechu czy już będę chodzić niczym kowboj.

Obecnie już się umyłam, poczekam aż podeschną mi włosy to je wysuszę. Ale do tego czasu jeszcze zobaczę jakiś odcinek serialu i dokończę herbatę, może nawet zapalę sobie świeczkę.
grafika dog, animal, and puppy

28 listopada 2019

It’d be so sweet if things just stayed the same

Hej,
Czwartek.

Dzisiejszy dzień był przyjemny, zajmujący i zarazem chłodny.

Większość dnia spędziłam na uczelni, popołudniu za to byłam na obiedzie i jak wróciłam tak wydrukowałam sobie jedne zagadnienia na mikroekonomię i za jakiś czas spakuję się i pouczę na nią, bo jest możliwość, że coś jutro z niej będziemy pisać.

Obecnie pozostało mi już tylko zająć się tymi tematami z mikroekonomii, wypić herbatę przy tym może uda mi się zobaczyć odcinek serialu. Później zjeść coś, umyć się i około dziesiątej iść spać. Szybki plan wieczoru, bo jutro będę miała cały dzień zajęty od rana do wieczora.
Grafika użytkownika F*ck u

27 listopada 2019

I wouldn’t put it like that

Hej,
Środa.

Przyjemny dzień, wolny od uczelni chociaż szczerze mówiąc to tak nie do końca. Bo przepisałam większą cześć wykładu z mikroekonomii.

Wstałam po ósmej i wyjątkowo zrobiłam sobie na śniadanie kaszę mannę, jednak chyba wolę bardziej tradycyjne opcje, ale fajnie było spróbować zrobić coś inaczej. Później zajęłam się sprzątaniem w pokoju, zaczynając na umyciu okien, pościeraniu kurzu, a kończąc na odkurzaniu i umyciu podłogi. Byłam też w sklepie, mojej Biedronce. Już mam też plan żeby iść tam również w sobotę, bo mam ochotę na jakąś sałatę albo coś w tym stylu.

Wróciłam i zrobiłam sobie wypasiony obiad z warzywami i do odmiany mięsem mielonym. A jeszcze w drzwiach kamienicy spotkałam moją koleżankę z mojego miasta. Jak się okazało mieszka na przeciwko mnie. Myślę, że może kiedyś uda nam się spotkać przy jakiejś herbacie albo winie.

Obecnie już się umyłam, dokończę herbatę i zobaczę Milionerów, może zacznę też kompot z dyni, bo uwielbiam to pomarańczowe warzywo. Czekam aż wrócę do domu to zrobię sobie zupę dyniową.
grafika cafe, coffee, and dessert

26 listopada 2019

I could but wouldn’t stay

Hej,
Wtorek.

Dzisiejszy dzień był dosyć zimny, ale zarazem dobry. Po prostu taki zwyczajny. Przynajmniej zrobiłam sobie dobry obiad z kaszą i fasolą białą w sosie pomidorowym. A wieczorem przyjemnie sobie posiedziałam przy herbacie.

Skończyłam drugi sezon serialu Plan na miłość.

W sumie to jakoś specjalnie on mi się nie podobał, szału nie było. Może to też wina, że trochę zapomniało mi się co się działo w pierwszym sezonie. A możliwe że to też dlatego, że główna bohaterka czasami strasznie mnie irytowała. Plus jest taki że odcinki są naprawdę krótkie, a sezon liczy ich tylko sześć. Na razie nic nie wiem czy to już koniec tego serialu, ale myślę że obecne zakończenie pasowałoby.

Obecnie już się umyłam, zobaczyłam Milionerów i teraz mogę sobie coś poczytać albo zobaczyć. Ostatnio myślałam o jakimś fajnym filmie.
grafika banana, breakfast, and food

25 listopada 2019

Can’t you see

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

Dzisiejszy dzień na uczelni był dosyć szybki, bo miałam tylko dwa zajęcia, ale za to w drodze do mieszkania skoczyłam do sklepu, bo jednak najbliższe dwa tygodnie będę tutaj. W ostatnim czasie zauważam, że ceny co poniektórych rzeczy wzrastają, a jeszcze nie ma nowego roku. Ale co się dziwić skoro minimalna płaca prawdopodobnie ma drastycznie wzrosnąć.

Popołudniu trochę posiedziałam przy kawie, zobaczyłam dwa odcinki nowego sezonu jednego serialu, okleiłam folią książki, a jeszcze przed tym zrobiłam sobie spaghetti, ale raczej takie wykończeniowe. W zeszłym tygodniu lepiej mi wyszło.

Obecnie już się umyłam, za jakiś czas pooglądam trochę Milionerów i Top Model, po czym pójdę spać, bo nie ukrywam jestem trochę zmęczona.
grafika christmas, Cookies, and food

24 listopada 2019

I’m never coming back down

Hej,
Niedziela.

Powrót do mieszkania. Fajnie było znowu być w domu. Trochę posiedzieć z rodziną i zwierzętami, których jednak mi brakuje. Tak jak już się to przyjęło, sporo czasu spędziłam w kuchni, ale mi to kompletnie nie przeszkadza, bo naprawdę to lubię.

Dotarło do mnie, że już za miesiąc będzie Wigilia. Mam nadzieję, że ten grudzień będzie przyjemny i wprowadzi mnie w dobry nastrój.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, spakować na zajęcia i iść spać. Jutro szybko zaczynam, ale też dosyć szybko kończę. Więc nie będzie źle. W ostatnim czasie staram się myśleć jak najbardziej pozytywnie. Próbuję w każdym momencie znajdować coś dobrego, tak żeby nie czekać na weekendy, wolne czy wakacje. Nie marnujmy swojego czasu, który mimo wszystko jest ograniczony.
grafika decoracion, dormitorio, and hogar

23 listopada 2019

I’m sorry by the way

Hej,
Sobota.

Taka typowa sobota w domu. Wstałam dosyć wcześnie, miałam dobre śniadanie i zaczęłam sprzątać. Tak jak zawsze odkurzanie..i tak dalej wszystko co trzeba robić w domu, a w międzyczasie jeszcze szybki skok do sklepu po tusze do drukarki. Pomoc przy obiedzie i kontynuacja porządków. Ostatnio już długo nic nie piekłam dlatego też zrobiłam pierniczki (pierwsze w tym sezonie). Muszę pomyśleć o pieczeniu w mieszkaniu, ale nie znam tam pieca i jest mało blatów. Nie wiem może jak już to coś prostego. Rozważę też jakieś wykwintne desery na zimno.

Obecnie pozostało mi umyć się i posiedzieć trochę przy herbacie albo czymś lepszym i w odpowiednim czasie iść spać.
grafika aesthetic, lunch, and delicious

22 listopada 2019

What do you mean?

Hej,
Piątek.

Dzisiaj wróciłam do domu na weekend. Musiałam się trochę pośpieszyć, patrząc na to, że kończyłam o trzeciej. I to jeszcze wf'em. Pocieszeniem jest to, że jak dotrwam do drugiego roku to wtedy już nie będę go miała. Chociaż bardziej boli mnie to, że pomiędzy wykładem a własnie tym wf'em mam dwie godziny okienka. Ale dziś nie chciało mi się wracać do mieszkania. Nie powiem fajnie tak w ciągu dnia coś na szybko sobie ugotować, ale pokonywanie cztery razy tej samej drogi to dla mnie za dużo. Choć nie wykluczam, że jeszcze kiedyś tak wrócę.

Obecnie pozostało mi umyć się, posiedzieć trochę i iść spać, bo jednak jestem trochę zmęczona.
grafika bags, caffeine, and coffee

21 listopada 2019

And now it's goodbye, it's goodbye for us

Hej,
Czwartek.

Dzisiejszy dzień był bardzo dobry, nawet pomimo zajęć na uczelni do prawie siedemnastej, ale udało mi się wrócić do mieszkania, bo okazało się że mam ponad dwugodzinną przerwę.

Wczoraj specjalnie zrobiłam sobie podwójną porcję obiadu, dzięki czemu dziś tylko podgrzałam mój makaron z bobem, który nadal tak samo mi się podobał. Popołudniu(?) czy może powinnam powiedzieć wieczorem (bo już było ciemno) poszłam na dworzec kolejowy, żeby już sobie kupić bilet. Dzięki czemu jutro nie muszę śpieszyć się i nie wiadomo ile czasu tam siedzieć. A przy okazji przeszłam się od razu po galerii.

Obecnie już się umyłam, czekam aż podeschną mi włosy to wysuszę je i pójdę spać, chyba że jeszcze coś porobię, ale to zależy. Spakowałam się już i na jutrzejsze zajęcia, ale także i do domu. Najlepsze jest to, że zabieram ze sobą kawę, ale ona to akurat była zamówieniem specjalnym.
grafika coffee, drink, and cappuccino

20 listopada 2019

And now the chapter is closed and done

Hej,
Środa.

Uwielbiam te wolne od uczelni dni. Przynajmniej miałam czas zrobić większość rzeczy, które sobie zaplanowałam. Już przed południem byłam w dwóch sklepach po kilka rzecz, spożywczych i kawiarni po prawdziwą waniliową kawę. Potem zrobiłam sobie świetny obiad z makaronem i bobem w sosie pomidorowym. Pierwszy raz w życiu jadłam to warzywo i już wiem, że polubimy się na dłużej.

Obecnie pozostało mi umyć się, nałożyć maseczkę i zrobić ostatnią herbatę. Spakowałam się już szybciej, więc przynajmniej rzeczy na uczelnię nie muszę już ruszać.
grafika aesthetic, book, and brown

19 listopada 2019

In the thick of healing

Hej,
Wtorek.

Dzisiejszy dzień był równie pozytywny co wczorajszy. Naprawdę wstaję z wielką ochotą i chęcią do działania. Kolejne kolokwium zaliczone i dodatkowo plus z włoskiego.

Skończyłam czytać Kirsty Moseley - Nic do stracenia. Wreszcie wolni.

"Ojciec Anny Spencer zostaje wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Od tej pory Anna przestaje być anonimową nastolatką i coraz trudniej chronić jej prywatność. Ashton Taylor ma więc jeszcze bardziej skomplikowane zadanie. Niebawem odbędzie się proces prześladowcy Anny, Cartera Thomasa, który marzy tylko o tym, jak ją odzyskać. Anna ufa Ashtonowi i zaczyna wierzyć w jego miłość, chociaż nadal jest pewna, że nie zasługuje na szczęście. Jednak zanim się okaże, czy mogą być razem, będą musieli walczyć o życie."

Jest to druga część tej serii i naprawdę podobała mi się. Polubiłam ją chyba nawet bardziej niż pierwszą część, ale to może też przez ogólne rozwinięcie się relacji głównych bohaterów albo też pogłębienie wątku kryminalnego. Szczęśliwe zakończenie również przypadło mi do gustu, tak że Annaton wreszcie byli wolni. 

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, może zobaczyć część Milionerów i iść spać.  To był dobry dzień.
Znalezione obrazy dla zapytania nic do stracenia wreszcie wolni

18 listopada 2019

Made me think I deserved it

Hej,
Poniedziałek.

Dzisiaj nie wiem dlaczego ale naprawdę chciało mi się wstać i iść na tę uczelnię. Niebo było piękne lilioworóżowe, miałam o ósmej rano kolokwium z matematyki, ale ja nadal miałam dobry humor. Jak skończyłam zajęcia to jeszcze nieplanowanie skoczyłam do biedronki. Jak wróciłam do mieszkania to zrobiłam sobie spaghetti z ciecierzycą i to naprawdę coś co strasznie mi przypasowało. Kiedyś zrobię to 'danie' znajomym, bo ciągle się śmieją z mojej cieciorki.

Skończyłam drugi sezon Lucyfera.

Strasznie polubiłam tego małego diabła i panią detektyw. Cieszę się, że jeszcze mam dużo odcinków przed sobą. A w przyszłości będzie wychodził jeszcze następny (chyba piąty) sezon.

Obecnie już się umyłam, trochę pouczyłam, miałam herbatę i teraz mogę iść spać. Ale jeszcze trochę posiedzę przy tym angielskim, bo jednak jak więcej się pouczę to będę czuć większą pewność.
grafika aesthetic, drink, and we heart it

17 listopada 2019

Like it was easy

Hej,
Niedziela.

Dzisiejszy dzień był całkiem przyjemny. Rano wstałam po dziewiątej, miałam śniadanie i poszłam do kolejnego kościoła. Potem robiłam obiad i zobaczyłam odcinek serialu, później przyszła do mnie koleżanka i trochę razem posiedziałyśmy, ostatecznie spędziłam dużo czasu z moimi współlokatorami, przepisałam wykłady z mikroekonomii i trochę pouczyłam się na kolokwium z matematyki.

Obecnie już się umyłam, oglądam nowy odcinek Rolnik szuka żony, a później jeszcze będę musiała się trochę pouczyć, wysuszyć włosy i iść spać.
grafika cocina, decoracion, and hogar

16 listopada 2019

In two months, you replaced us

Hej,
Sobota.

Dzisiejszy dzień był całkiem przyjemny. Rano wstałam po ósmej, miałam śniadanie, zobaczyłam z dwa odcinki seriali i poszłam na do sklepów. Trochę rzeczy pooglądałam, poszłam do nowej piekarni, pooglądałam trochę i pochodziłam. Potem wróciłam do domu, zrobiłam obiad, a później zobaczyłam film.

Coco - "Dwunastoletni Miguel uwielbia muzykę, która od pokoleń jest w jego rodzinie zakazana. Chłopak marzy jednak, by osiągnąć sukces na miarę swojego wielkiego idola – Ernesta de la Cruza. W pogoni za swoją pasją trafia do pełnej kolorów Krainy Umarłych, gdzie ze wszystkich sił stara się odkryć historię swoich przodków. Z pomocą przychodzi mu przeuroczy oszust o imieniu Hektor."

Naprawdę fajna bajka, jednocześnie rozśmieszająca jak i wzruszająca do łez. Jeśli ktoś jeszcze nie widział tego filmu, jak najbardziej polecam i zachęcam. Końcówka po prostu rozwaliła mnie na kawałki. Ale nie żałuję czasu mu poświęconego. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś go zobaczę.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się i iść spać. Na jutro też mam już kilka planów. Zwłaszcza wieczorem pouczyć się na kolokwium z matematyki.
Znalezione obrazy dla zapytania: coco 2017"

15 listopada 2019

You tore me down and now it's showing

Hej,
Piątek.

Po wczorajszym cooking night z przyjaciółmi, wróciłam do mieszkania po trzeciej. Kompletnie się tego nie spodziewałam. Ale przynajmniej było fajnie, śmiesznie i przede wszystkim z dobrym jedzeniem. Myślę, że jeszcze kiedyś w przyszłości zaplanujemy coś podobnego, ale z innym daniem. Naprawdę lubię gotować.

Dzisiaj strasznie nie chciało mi się iść na zajęcia, ale mimo wszystko i tak byłam na całości. Nie było aż tak źle, tylko czułam że brakuje mi trochę tego snu. A po szkole poszłam do Aldi, bo jak długo już tu mieszkam, tak jeszcze tam nie byłam. Nawet zauważyłam kocyki, gdzie jeden taki dostałam na urodziny kilka lat temu i nadal jest jednym z moich ulubionych.

Obecnie już się umyłam, zrobiłam sobie herbatę i oglądałam serial. Poczekam aż podeschną mi włosy (później prawdopodobnie dosuszę je suszarką), może jeszcze coś zobaczę i ostatecznie pójdę spać. W ten weekend nie wracam do swojego domu. 
Grafika użytkownika Anamaria Constanda

14 listopada 2019

I gave my all and they all know it

Hej,
Czwartek.

Dzisiaj miałam zajęcia dosyć długo, bo już zdążyło się zrobić ciemno za oknami. Starałam się dosyć szybko wrócić do mieszkania, bo jeszcze popołudniem razem z znajomymi umówiliśmy się na cooking night i mam nadzieję, że uda nam się razem coś ugotować. Będzie pozytywnie.

Zapomniałam ostatnio wspomnieć, że skończyłam drugi sezon The End of the F***ing World. Z tego co czytałam ma to być już zakończenie całego serialu i szczerze mówiąc kompletnie mi to pasuje, bo w ten sposób całkiem spokojnie, przyjemnie by się skończył. Po całej akcji pierwszego i drugiego sezonu to coś czego James i Alyssa mogliby oczekiwać. 

Pewnie wrócę do domu późno. Umyję się, spakuję na jutro i pójdę spać. Podoba mi się to, że potrafimy razem ze znajomymi spotykać się co jakiś czas. Oby jak najwięcej takich spotkań.
grafika autumn, cake, and coffee