17 grudnia 2018

You left me falling and landing inside my grave

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

W sumie ten dzień dosyć mi zleciał. Nie było aż tak źle, chociaż z drugiej strony minął mi aż za szybko. Bo byłam w szkole, wróciłam, zjadłam coś i pojechaliśmy do sklepów, wróciliśmy dosyć późno, zrobiłam barszcz na jutro, wypisałam słówka z angielskiego na kartkówkę i już było po dziesiątej. Umyłam się i prawie północ, przynajmniej w międzyczasie zobaczyłam odcinek serialu, to jakoś zawsze poprawia mój dzień.

Wczoraj zrobiłam ciasto: biszkopt z serem, który mi został i w planach była jeszcze jedna warstwa z galaretki, jednak ta uciekła mi z góry. Myślałam, że w ogóle jej nie będzie, a okazało się, że wyszło mi ciasto dwustronne - z góry z serem, z dołu z galaretką. I muszę powiedzieć, że nawet mi się podoba, ale prawdopodobnie w najbliższym czasie nie będę eksperymentować z galaretką. I tak na święta mam już kilka planów, co chcę zrobić.

Jutro mam do szkoły na prawie jedenastą, ale wstanę dosyć wcześnie, umyję włosy, posprzątam w moim kącie i może jeszcze coś porobię, bo będę miała dosyć sporo czasu z tego co widzę.
grafika luxury, red, and rose

16 grudnia 2018

I won't let you forget me

Hej,
Niedziela.

Przynajmniej jeden dzień kiedy mogłam spać trochę dłużej. I pomimo tego, że budziłam się kilka razy, ostatecznie wstałam z łóżka chwilę przed dziesiątą. Tak czy inaczej nie była to taka wolna niedziela, prasowałam jeszcze zasłony i później je wieszałam. Oficjalnie wszystkie okna są zrobione i mam już tego dość na przynajmniej kilka miesięcy.

Wieczorem jeszcze zdecydowałam się zrobić biszkopt z warstwą białego sera, który mi został i galaretką. Ale galaretka uciekła, nie lubię robić ciast z nią. Już kilkakrotnie takie robiłam i nigdy jakoś strasznie mi się nie podobało. Jednak pozostanę przy innych ciastach.

Obecnie pozostało mi już tylko spakować się na jutro, w ogóle zobaczyć nowy plan, umyć się i mogę iść spać. I tak już dosyć późno.
grafika breakfast, coffee, and cookie

15 grudnia 2018

I am the better one

Hej,
Sobota.


Dzisiaj tak jak planowałam wstałam po ósmej, zjadłam śniadanie i od samego rana ciągle coś robiłam. Wszystkie okna w domu są umyte i błyszczące, później zrobiłam lassagne, która naprawdę była świetna, potem odkurzałam i myłam podłogi, a wieczorem jeszcze ostatecznie chciałam zrobić ciastka korzenne. Teraz pozostaje mi jakoś tak je schować, żeby przetrwały najbliższy tydzień.

Jestem dosyć zmęczona, ale to adekwatne do tego co i ile dzisiaj zrobiłam. Ile razy wchodziłam i schodziłam z drabiny...


Obecnie pozostało mi już tylko umyć się i w końcu położyć w łóżku. Może jeszcze zacznę jakiś nowy film albo poleżę trochę w wannie, przez co od razu pójdę spać. Zobaczę z czasem.
grafika book, christmas, and cold

14 grudnia 2018

You found another one, but

Hej,
Piątek.

Dziś oficjalnie zakończył się dla mnie pierwszy semestr tego roku szkolnego, a zarazem skończyłam zawodowe przedmioty. Teraz pozostał jeszcze egzamin w styczniu i szczerze mówiąc mam nadzieję, że uda mi się go zdać. Choć jeszcze kilka tygodni temu byłam kompletnie innych myśli, zupełnie bez nadziei. Teraz myślę, że może mi się jednak udać.

Do domu wróciłam dosyć późno. Trochę odpoczęłam, zobaczyłam swój serial. A wieczorem jeszcze pomogłam trochę przy sprzątaniu i umyłam prawie wszystkie lampy w domu. Zawsze to jakiś krok do przodu. Jutro jeszcze muszę skończyć myć okna i będę wtedy serio zadowolona. Aż dziwne, że takie rzeczy zaczynają mnie cieszyć. Nie chcę wiedzieć co będzie z czasem.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się i iść spać, może jeszcze dokończę jeden odcinek serialu. Tak czy inaczej nie chcę iść spać za późno, bo opłacałoby mi się wstać jutro około ósmej, maksymalnie przed dziewiątą.
grafika christmas, christmas decorations, and home

13 grudnia 2018

Listenin' to my heart instead of my head

Hej.
Czwartek.

Dzisiejszy dzień był dobry. W szkole czas jako tako minął, bo w sumie i tak żyję już tym, że kończę zawodowe przedmioty i kończy się pierwszy semestr.

Po szkole chwilę byłam w domu, a potem jechałam do galerii. Spędziłam tam dosyć dużo czasu, a jedyne co kupiłam to legginsy i bielizna. Ale przynajmniej chciałam te rzeczy, jedynie bardziej zależałoby mi na spódnicy czy też sukience na studniówkę. W następnym tygodniu jeszcze mam w planach pochodzić trochę po mieście i się rozejrzeć. 

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się i iść spać. Może jeszcze zobaczę jakiś odcinek serialu albo przynajmniej go zacznę, no i poza tym przydałoby mi się spakować na jutro. A jutro już nie wrócę do domu przed piętnastą, ale to będzie taki ostatni raz przed świętami. Tym bardziej, że skończy mi się semestr. Jak na razie plan na ten drugi nie wygląda zachwycająco.
grafika starbucks, christmas, and coffee

12 grudnia 2018

I thought you were the one

Hej,
Środa.

Dzisiaj kompletnie nie opłacało mi się iść do szkoły, ale przynajmniej spotkałam się ze znajomymi, nic innego produktywnego tam nie zrobiłam.

Po szkole jeszcze byłam w jednym sklepie, w domu, a później jeszcze w tym samym sklepie, ale w innym mieście. No trochę sobie pojeździłam, ale szczerze mówiąc lubię jeździć autem, a dziś drogi był zupełnie czarne bez śniegu czy lodu.

Jak już w końcu byłam w domu to zrobiłam kawę i zobaczyłam jak wyszedł ten mój sernik królewski i ku mojemu i mojej rodziny zaskoczeniu, jest świetny. Czuję jak moje kompetencje rosną, aż pomyślałam czy czasem nie zrobię go na święta, bo idealnie by pasował. W następnym tygodniu będę się konkretnie zaopatrywała w produkty do ciast i innych dań. Muszę sobie to jakoś rozpisać czy też dobrze rozplanować.

Dodatkowo przy tej kawie udało mi się ją wylać, na dnie jeszcze mi trochę zostało, ale później przy ścieraniu stołu wylałam ją drugi raz i już nie było mojego cappuccino.

Potem zobaczyłam odcinek serialu, zrobiłam coś na jutro, umyłam się i teraz pozostało mi spakować się, zrobić jeden przelew i zobaczyć co mam na jutro. Potem już tylko słodki sen, szkoda że jutro nie będę spała do w pół do dziewiątej, jak dzisiaj.
grafika beachy head, beauty, and lighthouse

11 grudnia 2018

Easier said than done

Hej,
Wtorek.

Jak zazwyczaj nie lubiłam planu lekcji na wtorek, to dzisiaj ze świadomością, że kończę dwie godziny szybciej, jak najbardziej podobał mi się on.

W nocy spadło całkiem dużo śniegu, przez co na drogach były spore korki. Tak jak za każdym rokiem, śnieg zaskoczył drogowców. Faktycznie z rana jechało się źle, nieodśnieżone drogi, a zwłaszcza zakręty były ciekawe. Poza tym tragicznie nie było. Prawo jazdy mam prawie półtora roku i osobiście jechałam w gorszych warunkach. A do domu już wracało się całkiem normalnie.

Skończyłam pierwszy sezon Eyewitness.

Serial krótki, dosyć mroczny. W sumie jak tak patrzę na całokształt to nawet mi się podobał, jednak drugi raz bym go nie oglądała. Już dawniej chciałam go zobaczyć, aż w końcu namówiła mnie koleżanka, która też niedawno go oglądała.

Obecnie pozostało mi umyć się i spakować na jutro. Poza tym muszę pomyśleć co jutro robię, co zabrać ze sobą, gdzie jechać i co muszę kupić.

Chciałabym też już pomału myśleć o studniówce i przede wszystkim sukience, a przynajmniej dobrze się porozglądać. Przed świętami tak czy inaczej chciałabym jeszcze jechać na jakieś zakupy do galerii do miasta obok mojego. Muszę dobrze zaplanować sobie wszystko.
grafika christmas, winter, and lights

10 grudnia 2018

And I cannot change you, so I must replace you

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

Dzisiejszy dzień był całkiem dobry, nic nadzwyczajnego się nie działo. Byłam w szkole, wróciłam, byłam w sklepie, zobaczyłam jakieś dwa odcinki serialu, zobaczyłam jak wyszedł ten mój pierwszy pudding chia i tyle.

Mam już ser na sernik, który będę robić jeszcze w tym tygodniu tylko na razie nie wiem kiedy dokładnie. Prawdopodobnie będzie to królewski sernik, chociaż nie lubię robić ciast z zimnym masłem. Ale raz na rok jestem w stanie to znieść, tym bardziej liczę na to, że będzie wart zachodu.

Co do tego puddingu chia to jak najbardziej podobał mi się z wiórkami kokosowymi i bananem był świetny. Następnym razem jak będę go robić, a tak będzie, to wymieszam wiórki już w całym deserze, a dodatkowo jeszcze go posypię z góry. Kolejna fajna rzecz, potrawa, która zostaje ze mną.

Obecnie już się umyłam, czekam aż wyschną mi włosy, a potem pójdę spać. Ale jeszcze musiałabym spakować się na jutro i zrobić jedno zadanie. 
grafika winter, snow, and nature

9 grudnia 2018

It's to the point where I love and I hate you

Hej,
Niedziela.

Dzisiejszy dzień był całkiem dobry, zupełnie cynamonowy.

Wstałam około godziny dziewiątej, przeczytałam dwa opowiadania, które są mi potrzebne na jutro na polski, zobaczyłam odcinek serialu, a popołudniu pierwszy raz zrobiłam pudding chia na jutro i w końcu upiekłam cinnamon rolls, które już od kilku tygodni toczyły mi się po głowie. Wyszły dokładnie tak jak chciałam, a w dodatku jest ich całkiem dużo. Muszę przyznać, że uwielbiam cynamon pod każdą postacią. Przy robieniu tych bułeczek zostało mi trochę mieszanki ze środka, dlatego też zrobiłam sobie kawę z cynamonem.

Poza tym ostatnio nie wyszła mi beza, a chciałam zrobić do niej krem z tofu. Dlatego też dzisiaj pierwszy raz zrobiłam wegańską jajecznicę - tofucznicę. I jak dla mnie była bardzo dobra, bo też dorzuciłam tam całkiem sporo przypraw, ale o to głównie w tym daniu chodzi. Myślę, że jeszcze kiedyś ją zrobię, fajna odmiana.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się i spakować na jutro. Poza tym chciałabym kontynuować film, który wczoraj zaczęłam. Jutro wstaję po siódmej, więc nie muszę aż tak bardzo śpieszyć się z tym, aby iść spać. Ale chciałabym zasnąć jeszcze dzisiaj.
grafika autumn, coffee, and fall

8 grudnia 2018

Can't take back the love that I gave you

Hej,
Sobota.

Wczorajsza noc jak najbardziej udana, było dobrze. Ostatecznie byłyśmy w dwóch klubach. Do domu wróciłam przed czwartą, ale pomimo późnej godziny nadal miałam siły i jakoś nie chciało mi się spać, ale jak już się umyłam i położyłam, to od razu zasnęłam.

A dzisiaj cały dzień sprzątania, dodatkowo umyłam kilka okien na święta, w końcu to już za dwa tygodnie. Jeszcze pozostało mi w następnym tygodniu dokończyć te na parterze i wtedy będę w pewnym stopniu gotowa na Boże narodzenie. Głównie chyba chcę się skupić na cieście na święta, na pewno sernik a poza tym coś innego i fajnego.

Obecnie już się umyłam. Trochę wcześniej zaczęłam film, ale przerwałam go dla wanny. A teraz mogę wrócić do tego romansu, tylko teraz już bez piwa, w którym topiłabym moje łzy. Strasznie się wzruszam na filmach.

Pewnie dziś nie zakończę tego filmu, tylko zostawię go sobie na następny raz. Bo jednak chciałabym odbić sobie wczorajszą noc i dłużej spać.
grafika food, milk, and sweet

7 grudnia 2018

I still see your shadows in my room

Hej,
Piątek.

Dzisiejszy dzień był całkiem dobry. Szkoły że tak powiem mam coraz bardziej dość, czekam na dłuższą przerwę od niej. A zwłaszcza od niektórych nauczycieli. Jedynie czekam na klasową wigilię, bo prawdopodobnie w tym roku bardziej się wdrążę i będzie barszcz z krokietami.

Wiem już dokładnie kiedy będę miała egzaminy zawodowe i w sumie to już wiem co będę w tym dniu później robiła, zresztą podobnie z maturami.

Obecnie pozostało mi pomału się zbierać, bo wieczorem wychodzę z moimi do klubu, jeszcze muszę dobrze pomyśleć jak się ubiorę. Do domu pewnie wrócę późno, ale jutro i tak chcę wstać około ósmej/dziewiątej, bo czym dłużej bym spała tym mniej czasu bym miała. A i tak wolę być od rana na nogach.
grafika quotes, love, and forgive

6 grudnia 2018

But I say nothing

Hej,
Czwartek.
Mikołajki.

Popołudniu próbowałam zrobić bezę Pavlova z wody po ciecierzycy i powiem tak "białko" bardzo fajnie się ubiło, serio nigdy tak dobrze mi piana nie wyszła jak tym razem i w dodatku tak szybko. Ułożyłam dwa blaty i z reszty uformowałam kilka małych bez. Małe bezy wyciągnęłam szybciej i były serio fajne. A blaty to porażka jeden za mało dosuszony, a drugi za bardzo. Myślę, że gwoździem do trumny bezy była za wysoka temperatura. No cóż, może jeszcze kiedyś się zdecyduję na ten specjał, ale nie w najbliższym czasie. A miało być tak fajnie. Małe bezy może szybciej zrobię, fajne by też były kokosanki z tej piany. Jednak na razie zostanę przy czymś znacznie mniej słodkim. 

Obecnie dopiero co się umyłam. Poczekam aż wyschną mi włosy i w tym czasie spakuję się na jutro i może jeszcze zacznę następny odcinek serialu. A potem już tylko spać, bo jutro wstaję po szóstej.
grafika bedroom, interior, and home

5 grudnia 2018

I really wanna say that I'm sorry

Hej,
Środa.

Tak jak już to kilka razy mówiłam naprawdę lubię środy. Zwłaszcza dlatego, że mam na prawie dziesiątą i normalne lekcje kończą mi się dosyć szybko. Jedynie po lekcjach mam jeszcze dodatkowe zajęcia z polskiego do matury, ale dzisiaj było jakieś zamieszanie z tym, więc wyszłam ze szkoły po jakichś dziesięciu minutach.

Po szkole byłam jeszcze w paru sklepach, na początku głównie szukałam jednego rodzaju piwa i aktualnie wiem, że w aldi, dino i żabce go nie ma, choć to piwo akurat z mojego regionu. Ostatecznie go upolowałam i mam na jutro jako prezent od Mikołaja. Poza tym byłam jeszcze w jednym sklepie i już mam ciecierzycę i tofu, więc będzie beza Pavlova. Całkiem możliwe, że już jutro ją zrobię.

Dopiero co skończyłam myć schody w piwnicy. Teraz pozostało mi już tylko umyć się, spakować się na jutro, zrobić jeden zestaw z matematyki i iść spać. A właśnie, dziś dowiedziałam się jak wyszła próbna matura z matematyki w moim roczniku w mojej szkole. Myślałam, że u mnie w klasie już dużo osób nie zdało, a teraz widzę, że w reszcie klas wyglądało to o wiele gorzej. Tak że w jednej nie zdał nikt, w innej parę osób. Tym bardziej podbudowałam się, że jednak nie jest tak źle z moją matematyką.
grafika christmas, poshinsta, and christmas tree

4 grudnia 2018

And every time I push away

Hej,
Wtorek.

Dzisiejszy dzień zapowiadał się niekorzystnie, a ostatecznie był do przeżycia. Humor poprawiła mi informacja, że dwie ostatnie lekcje są odwołane. Byłam w domu już przed czternastą, dzięki czemu miałam trochę czasu dla siebie i trochę nadrobiłam niektóre seriale.

Poza tym dzisiaj Barbórka. Huczne i tradycyjnie obchodzone święto.

Już teraz planuję, że będę robić bezę Pavlova z aquafaby, więc też mam w planach wybrać się do sklepu po główne składniki, żeby ją zrobić. Liczę na to, że wszystko wyjdzie tak jak w planach.

Dopiero co się umyłam, poczekam aż wyschną mi włosy i w międzyczasie spakuję się na jutro i zrobię jeden test z kwalifikacji. Poza tym muszę sprawdzić o której otwierają jeden sklep w moim mieście, bo musiałabym do niego skoczyć albo rano albo popołudniu, wszystko zależy od godzin otwarcia.
grafika auto, car, and cars

3 grudnia 2018

I start running

Hej.
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

Dzisiejszy dzień nie był aż taki zły. Głównie dlatego, że ostatnie trzy lekcje miałam skrócone. Dzięki czemu wróciłam do domu jakieś pół godziny szybciej.

Zobaczyłam z jakieś dwa odcinki serialu, byłam w sklepie, zrobiłam kawę, sprawdziłam moje wczorajsze ciasto i ostatecznie zrobiłam sobie dzbanek herbaty z Irlandii. Może jest ona podobna do normalnej, ale mimo wszystko sama świadomość, że ją sobie przywiozłam stamtąd, sprawia że jest o wiele lepsza.

Dopiero co się umyłam, za chwilę jak opublikuję tego posta to spakuję się na jutro i chyba mam jedną rzecz do zrobienia z rachunkowości. A potem już tylko do łóżka, bo jutro wstaję po szóstej.
grafika cabin, snow, and winter

2 grudnia 2018

And every time I feel like sabotaging

Hej,
Niedziela.

Mroźna, grudniowa niedziela.

Noc była dosyć zimna, bo jak wróciłam do domu to długo się ogrzewałam, tak że ostatecznie poszłam spać z dodatkowym kocem. Za to rano jak dla mnie było gorąco. Ale zawsze tak mam jak wstaję później czyli bez ustawionego budzika.

Rano wstałam dosyć szybko i praktycznie cały czas do południa spędziłam w kuchni. Ale nie było źle, dziś serio miałam nawet dobry humor do tego, żeby cokolwiek robić.

Popołudniu długo decydowałam się czy robić ciasto z dynią, bo właśnie jej kawałek mi został. Tak długo myślałam nad różnymi opcjami, że położyłam się i jakąś godzinę spałam. Ale za to jak się obudziłam to zrobiłam to ciasto. Przy tym, że na początku myślałam że już poniedziałek. Istotne, że ciasto wyszło ładnie, chociaż nie kroiłam go jeszcze.

Obecnie już się umyłam, dopiero co zrobiłam jedno zadanie i się spakowałam na jutro, oglądając przy tym ostatni finałowy odcinek Rolnika. Jeszcze zmyję paznokcie i trochę posiedzę, może zacznę jakiś odcinek serialu.
grafika rose, kylie jenner, and flowers

1 grudnia 2018

Hello December

Hej,
Sobota.
Pierwszy dzień grudnia.

Nawet cieszę się na ten miesiąc, pozytywnie myślę. Już za chwilę Mikołajki, a potem coraz bliżej Świąt i na sam koniec Sylwester w górach.

A dziś tak jak zazwyczaj sprzątałam, odkurzałam i nawet zrobiłam ciasto w nowej formie. Nigdy nie myślałam, że aż tak bardzo ucieszy mnie otrzymanie nowiuśkiej formy do ciasta, w sumie to takie dwie pierwsze moje. Dlatego też wyszło ciasto cytrynowe, ale na teraz mam strasznie dużo pomysłów co chcę zrobić. Zaczynając od wegańskiej wersji bezy Pavlova, a kończąc na cieście dyniowym i pierniku.

Dopiero co wróciłam do domu, ale chciałam jeszcze napisać tutaj posta. Co prawda z publikacją ustawioną, ale zawsze jest. Byłam ze znajomymi na piwie, nie spotykamy się za często, ale mamy ze sobą wystarczająco dobry kontakt, żeby wiedzieć co się u kogo dzieje.

No nic, umyłam się już, więc w sumie pozostało mi już tylko iść spać. Na dworze jest serio grudniowa pogoda, a na drogach szklanka zresztą temperatura odczuwalna to około dziesięciu stopni na minusie. Naprawdę wizja łóżka jest teraz najbardziej kuszącą opcją.
 ♥
Znalezione obrazy dla zapytania hello december