28 lutego 2018

Goodbye February!

Hej,
Środa.
Ostatni dzień lutego.

Szczerze mówiąc luty był dla mnie szczególnym miesiącem. Dużo w ciągu tego najkrótszego miesiąca się działo. Nawet odnośnie samej mnie: oddałam włosy na fundację i pierwszy raz brałam udział w krwiodawstwie. Było trochę dobrych aspektów, ale i trochę tych złych. Jak na razie nie mogę powiedzieć, żeby ten miesiąc był straszny. Jedynie lekko wyczerpujący, chociaż miałam w jego obrębie ferie.

Jutro idę do szkoły na cztery godziny, jeszcze nigdy nie miałam tak krótkiego dnia i nigdy jeszcze w tej szkole nie kończyłam po dwunastej. Co osobiście podoba mi się. Jedynie rano nie będzie za dobrze z parkingiem, bo mam godzinę później. Ale liczę na to, że to będzie dobry początek miesiąca.

Obecnie dopiero co się umyłam, za chwilę spakuję się na jutro i czekając aż wyschną mi włosy, będę oglądać kolejny odcinek serialu.
Znalezione obrazy dla zapytania goodbye february

27 lutego 2018

'Cause I've reached clouds from the gutter

Hej,
Wtorek.

Dzisiejszy dzień był trochę dziwny, trochę męczący, ale ogólnie nie było aż tak źle. Jedynym plusem tego, że byłam dzisiaj w szkole o dwie godziny szybciej niż normalnie bym zaczynała, było to, że przynajmniej miałam normalne miejsce parkingowe. Nigdy nie widziałam, żeby aż tyle osób co dziś parkowało na chodniku i po prostu wszędzie gdzie się dało. Poza tym zaliczyłam wszystko co musiałam, więc jest dobrze.

Obecnie pozostało mi spakować się, umyć, może coś pouczyć i iść spać. Chyba, że będę miała jeszcze trochę czasu to całkiem możliwe, że przynajmniej zacznę następny odcinek któregoś z moich seriali.
grafika coffee

26 lutego 2018

How you measure my value, I wonder

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

I już znowu po jedenastej. Czasu to akurat w ostatnim okresie mam znacznie za mało. Potrzebowałabym tak przynajmniej czterech dodatkowych godzin w dobie. Jedynie zależałoby na co, czy na sen czy szkołę, czy też dom albo ostatecznie też dla mnie. Tęsknię za pewnego rodzaju wolnością, brakiem zobowiązań, tym, że codziennie oglądałam seriale. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i z czasem coraz lepiej będzie na wszystkich polach życia.

Obecnie już się umyłam, dopiero co przerobiłam prezentację z miniprzedsiębiorstw. Za chwilę spakuję się, może podsuszę włosy i pójdę spać. Bo z minuty na minutę mam coraz mniej możliwego czasu poświęconego na sen.
grafika aesthetic, black, and brown

25 lutego 2018

Strength inside, now the question lies

Hej,
Niedziela.
Wczoraj jeszcze udało mi się zobaczyć jeden film.

Nowe oblicze Greya

"Trzecia część ekranizacji światowego bestselleru - trylogii autorstwa E.L. James. Szczęśliwi Christian i Ana wiodą dostatnie, pełne miłości życie. Codzienność nie zabiła w nich namiętności. Ale nad ich związek nadciągają czarne chmury. Były szef Any, Jack Hyde, który poprzysiągł zemstę, czeka na czas, w którym będzie mógł jej dokonać."

Szczerze mówiąc podobał mi się ten film. Podobało mi się również to, że to prawdopodobnie ostatnia część. Nie zgadzam się z negatywnymi opiniami zazwyczaj dotyczącymi tego, że mało w filmie było seksu, takie osoby chyba nie widzą głębszego sensu w tym filmie, który jednak jest. Jednakże książka miała więcej akcji, no ale nie mogę za dużo wymagać od półtora godzinnego filmu. Fajna była także sama końcówka po napisach.
Ostatecznie całkiem możliwe, że jeszcze kiedyś zobaczę tę serię filmów, tym bardziej gdy będę miała z kim.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, spakować na jutro i iść spać.
Znalezione obrazy dla zapytania fifty shades freed

24 lutego 2018

Dad died poor, what did that give me?

Hej.
Sobota.

Dzisiaj spałam w sumie prawie tyle co normalnie w ciągu tygodnia, czyli za mało. Mam nadzieję, że za to dzisiaj uda mi się pójść spać szybciej. Albo za to jutro wstanę później, bo w niedziele jednak mam mniej do zrobienia.

W sumie to ta sobota była podobna do innych, sprzątałam, odkurzałam, zrobiłam obiad, myłam podłogi, byłam poza domem. Jedynie dziś nie odśnieżałam, chociaż dosyć sporo śniegu spadło. Temperatury jednak się obniżyły, tak jak to było zapowiadane. Jedynie ciekawi mnie jak długo ten śnieg będzie obecny.


Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, poczekać aż wyschną mi włosy. W międzyczasie może uda mi się pomalować paznokcie i zobaczyć Nowe oblicze Greya.
grafika drink, wine, and food

23 lutego 2018

It is what is, I won't hold my tongue

Hej,
Piątek.

Dzisiejszy dzień był taki normalny, spać poszłam o wiele za późno, dlatego też rano całkowicie nie chciało mi się wstać. Ale przynajmniej jutro poleżę dłużej.

Wieczorem upiekłam nową serię muffinek. Tym razem z czekoladą z orzechami w cieście i czekoladowym budyniem w środku. Mam nadzieję, że będą dobre, bo już dzisiaj ich nie próbowałam. Szczerze całkiem fajnie mi się robi, a najlepsze, że przepis mam na szklanki i łyżki. Może kiedyś wspomnę tutaj o tych moich małych babeczkach tak zbiorczo. O większej ilości ich opcji.

Obecnie dopiero co się umyłam. Jeszcze chwilę posiedzę, coś zrobię i pójdę spać. Bo jutro już znowu sobota.
grafika quote quotes quoted and quotations quotation

22 lutego 2018

Wealth gives helth while the poor die young

Hej,
Czwartek.

Dzisiejszy dzień był całkiem dobry, wróciłam do domu o w pół do drugiej, zrobiłam obiad, potem jeszcze zadania z rachunkowości. Później byłam poza domem i w sklepie, aż ostatecznie piłam herbatę u siebie.

Obecnie dopiero co się umyłam, za chwilę spakuję się na jutro i w końcu coś pouczę na jutro. bo inaczej może być trochę słabo. Najwyżej nadrobię to podczas jednego okienka, które będę mieć. Najważniejsze żebym się wyspała, bo dzisiaj akurat nie za bardzo chciało mi się wstawać, zaczynać ten dzień.
grafika strawberry, food, and fruit

21 lutego 2018

And finding the courage to face all this pain

Hej,
Środa.

Dzisiejszy dzień był dosyć normalny, ale i dosyć męczący.

Po wczorajszym oddawaniu krwi nic mi się nie działo, wszystko było w porządku, dlatego też myślę, że za około trzy miesiące ponownie pójdę ją oddać. Już nawet umówiłam się tak z koleżanką, która wczoraj też brała udział w krwiodawstwie. No nie powiem całkiem możliwe, że w przyszłości przynajmniej dwa razy w roku uda mi się pomagać. Oczywiście jeśli też wszystko z moim zdrowiem będzie dobrze.

Obecnie już zrobiłam prawie wszystko. Zrobiłam coś na jutro i upiekłam nowe, śliczne muffinki. Za chwilę umyję się i spakuję na jutro i to będzie koniec na dzisiaj. Mimo wszystko lubię się wysypiać.
grafika love, quotes, and smile

20 lutego 2018

I'm embracing the change

Hej,
Wtorek.

Dzisiaj pierwszy raz w życiu oddałam krew.
W sumie to moje dzisiejsze przeżycie. W sumie to z szóstką dziewczyn z mojej klasy siedziałam na korytarzu w kolejce. Później wypełniłam swój formularz i czekałam na pobranie próbki krwi, a potem już tylko do pani doktor, która ostatecznie stwierdziła, że mogę oddać krew. Szczerze przez te kilka godzin przeszłam wszystkie emocje od stresu, po zdenerwowanie, strach aż do spokoju i w końcu ekscytacji. Obie igły nie były aż tak duże, mogę stwierdzić że było całkiem fajnie, porozmawiałam sobie z panią pielęgniarką, a potem już było po wszystkim.

Lekko drętwiała mi ręka, podniosło mi się ciśnienie, ale naprawdę jestem dumna z siebie i tego, że oddałam krew.

Obecnie już umyłam włosy, coś się pouczyłam, za chwilę zrobię coś na jutro na obiad, spakuję się, umyję i pójdę już spać, bo pewnie i tak będzie dosyć późno.

Ten dzień zapamiętam na długo.
grafika food, healthy, and breakfast

19 lutego 2018

I'm breaking away from these chains

Hej,
Poniedziałek.
Kolejny tydzień.

Obecnie już znowu mamy po dwudziestej trzeciej. Dopiero co zrobiłam wszystko co musiała, umyłam się i za chwilę się spakuję. Potem już tylko zostaję z moim łóżkiem.

Jutro całkiem możliwe, że pierwszy raz oddam krew. Nie wiem czy na pewno do tego dojdzie, ale chciałabym chociaż raz spróbować. Trochę się boję, ale to głównie dlatego, że nigdy nie miałam pobieranej krwi ani też ogólnie nie miałam za dużo kontaktu z igłami czy też po prostu ingerencją w moje ciało. Jutro pewnie napiszę jak było, co było i czy w ogóle było.

Teraz już biegnę do łóżka.
grafika coffee and drink

18 lutego 2018

It gives me the freedom

Hej,
Niedziela.

Dzisiejszy dzień był dosyć wyczerpujący i minął, a nawet nie zauważyłam kiedy te godziny przeleciały. Może to też dlatego, że miałam co robić. Ogólnie ostatnio nie mam czasu w nadmiarze, nie umiem normalnie sobie poleżeć, zrobić paznokcie, zobaczyć zaległe odcinki seriali. 

Jednak udało mi się jakoś wcisnąć zrobienie szybkich muffinów z jogurtem bananowym. Chociaż pierwotnie myślałam, że zrobię śliczne ciasto z jakimś spodem i właśnie jogurtami z żelatyną na górze. Może następnym razem. Plany nie zawsze się udają, ale muffinki w nowych silikonowych foremkach już tak.

Obecnie umyłam włosy, za chwilę ogólnie się umyję, spakuję na jutro i zrobię co bym jeszcze musiała, a potem już tylko błogi sen.
grafika bananas, delicious, and muffins

17 lutego 2018

When I conquer these demons

Hej,
Sobota.

Dzisiejszy dzień był taki jak zazwyczaj w ten szósty dzień tygodnia.
Po prostu sprzątałam, zrobiłam coś przy obiedzie, odkurzałam, myłam podłogi, byłam poza domem, byłam w sklepie. Tak że wróciłam do domu dopiero wieczorem. Ale dzisiaj było dobrze.

Pomału przyzwyczajam się do tych nowych włosów, całkiem je polubiłam, dlatego też nie wahałabym się i zrobiłabym to ponownie. I prawdopodobnie za kilka lat znowu oddam włosy. Chyba, że zajmie mi to dłużej, ale kiedy zrobię to ponownie.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się i iść spać. Jestem dosyć zmęczona, cały dzień miałam zajęty. A jutro planuję upiec śliczne jogurtowe muffinki.
grafika coffee

16 lutego 2018

I dig deep inside of myself and let it all out

Hej
Piątek.
Ale dzisiaj akurat jest wyjątkowy.

Obcięłam swoje włosy na fundację Rak'n'Roll.
Miałam włosy do bioder, obecnie sięgają moich obojczyków. Nie żałuję, jestem wręcz szczęśliwa, że zrobiłam coś takiego, że jednak odważyłam się. Mam nadzieję, że moje włosy dostanie ktoś, kto będzie z nich zadowolony niczym ze swoich własnych. To nie są tylko włosy, jak to sporo osób mówi, a przynajmniej nie dla mnie. No tak odrosną, ale mimo wszystko trochę czasu będą potrzebowały.
Obecnie nie myślę nad tym czy będę moje włosy obcinać i trzymać podobną długość czy też będę zapuszczać, chociaż bardziej przychylam się do tej drugiej opcji.

W sumie to cały dzień żyłam moimi włosami, na lekcjach myślałam czy będą mi pasować krótkie, jak będę się z nimi czuła, jak będę je spinała i ogólnie wszystko inne. A potem już ze mnie wszystko zeszło, miła pani fryzjerka spięła warkoczyki, odmierzyła 25 centymetrów kilka razy i ostatecznie dokonała cięcia. To uczucie na długo zapamiętam. Jestem naprawdę dumna z siebie.

Obecnie pozostało mi się umyć i iść spać.
grafika food, pancakes, and strawberry

15 lutego 2018

I become a beast when

Hej,
Czwartek.

Dzisiejszy dzień był lepszy, lepiej mi było na sercu.

Jeszcze z tego wszystkiego co się u mnie działo zapomniałam powiedzieć, że przyszła do mnie koszulka z ing banku, tą dotyczącą tego że urodziłam się w 1999 roku. I muszę przyznać, fajna jest, długo na nią czekałam, bo ponad dwa miesiące, ale było warto.

Obecnie już się umyłam, zrobiłam coś na jutro. Pozostało mi już tylko spakować się na jutro i mniej więcej pouczyć coś na jeden przedmiot, bo prawdopodobnie jutro może coś być.

A jutro do fryzjera. Więcej opowiem jutro albo ogólnie w ciągu najbliższych dni. Bo pewnie jeszcze o czymś zapomnę i będę musiała dopowiadać.

Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
grafika room, home, and lights

14 lutego 2018

I feel like I'm peaking

Hej,
Środa.

Dzisiejszy dzień był lepszy, ale strasznie denerwujący, wykańczający.
W szkole najbardziej wkurzyło mnie to, że większość godzin po prostu przesiedzieliśmy, bo tam zastępstwo, bo tam taki przedmiot i tyle, bezsensowność.

Jedynym plusem dzisiejszego dnia było to, że przynajmniej nie bolały mnie tak plecy i mogłam normalnie funkcjonować bez przeciwbólowych tabletek. Ostatnie dni, tygodnie są straszne, fizycznie i psychicznie.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, spakować i iść spać.
grafika rose, flowers, and red

13 lutego 2018

And see how far I've come

Hej,
Wtorek.

Dzisiejszy dzień nie jest za dobry. Po prostu to kolejny dzień, kiedy nie chcę pisać, chociaż miałabym o czym. A miałam małą nadzieję, że ten luty będzie dobry.
grafika heart, poem, and poet

12 lutego 2018

Then I grab that book and turn the pages

Hej,
Poniedziałek.
Nowy tydzień.

Dzisiejszy dzień był dziwny. Przede wszystkim dlatego, że był to definitywny koniec moich ferii. Pierwszy dzień w szkole, szczerze za dużo nie zrobiłam. Po prostu byłam. Ale widocznie to się liczy, przyszło parę fajnych ocen. Zresztą w tej trzeciej klasie większość moich ocen trzyma się na jakimś stałym poziomie, nawet z przedmiotów, które nie do końca lubię.

Obecnie pozostało mi już tylko umyć się, wypić moją wodę z pomarańczą, pomyśleć nad tym czy chcę wziąć coś przeciwbólowego na noc, spakować się na jutro i odpłynąć sen. Nie zawsze muszę się wszystkim zamartwiać i za kogoś myśleć, po co sobie dorzucać. Melisę w domu mam, ale za często to jej nie parzę. Aż teraz przyszła mi ochota na nią, może jutro jeśli nie zapomnę - uspokoję się. Chociaż moim zdaniem na mnie takie rzeczy nie działają, tak samo jak kawa mi nic nie daje, podobnie inne ziołowe napary. Może jedynie być fajnym urozmaiceniem.
grafika poem, rmdrk, and poet