5 marca 2016

You fade away

Hej,
Sobota, czyli dzień sprzątania oraz dzień bez szkoły. Chociaż szczerze mówiąc najpierw myślałam, że zrobię jakieś lekcje czy coś w tym stylu. Ale wyszło z tego tyle, że mi się nie udało. W sumie nawet za bardzo się na to nie nastawiałam. 
Co tu jeszcze robiłam? Zobaczyłam dwa odcinki Orange is the New Black i obecnie jestem w połowie ostatniego trzynastego odcinka trzeciego sezonu. A następny sezon dopiero siedemnastego czerwca. Co ja do tej pory będę robić. Ogólnie mówiąc o serialu jak najbardziej go polecam, warty zobaczenia. Przed zobaczeniem go myślałam, że nie jest to za ciekawy serial, nie sądziłam, że kiedykolwiek spodoba mi się taki serial o tematyce więziennej. No a jednak, Podoba mi się w nim przede wszystkim sposób przedstawiania danych postaci, taki powrót retrospekcji. Dużo nam one mówią i przekazują. W ten sposób w większości odcinków zapoznajemy się z historią jednej osoby. Które często poruszają, nawiązują do biedy, zatracenia, narkotyków, alkoholu, przemocy, błędów młodości, ogólnie mówiąc rzeczy z których raczej nikt nie był by dumny. Często przedstawione sytuacje są aż przykre i dają do myślenia. Myślę, ze jutro skończę ten trzeci sezon i wtedy wszystkie poruszone wątki się wyjaśnią. I może napiszę coś więcej.
Oprócz tego oczywiście sprzątałam i czytałam, zrobiłam dwa razy herbatę i w sumie to chyba tyle na ten dzień. Po prostu zwykła wolna sobota. I znowu właśnie ten dzień tygodnia zostanie moim ulubionym. 
Już się umyłam, za chwilę rozłożę łóżko, przejrzę tumblra i kontynuuję ten ostatni odcinek, raczej go nie dokończę, ale za to jutro będę miała mniej do zobaczenia, co oznacza więcej czasu.

2 komentarze:

Za każdy komentarz szczerze dziękuję, przyjmuję tylko uzasadnioną krytykę. Jednakże każda opinia ma dla mnie znaczenie.
♥♥♥
Jeśli już komentujesz, bo zależy ci tylko na wejściach i komentarzach to przeczytaj chociaż połowę postu, a dopiero potem skomentuj.