3 stycznia 2017

You lit me up

Hej,
Wtorek.

Nadal nie czuję się fantastycznie. No cóż, gorączka, ból głowy i ciągłe wahania uczucia zimna i ciepła - do najlepszych uczuć nie należą. No cóż, mam nadzieję, że bardziej mnie nie rozłoży. Jeszcze jutro nie idę do szkoły, a na pogrzeb, a pogoda za bardzo przyjazna nie będzie.

W ciągu ostatnich dni tyle się działo, że po prostu nie miałam kiedy wspomnieć o tym, że skończyłam i drugi i trzeci sezon SKAM. Czyli obecnie czekam na czwarty sezon. Więc po tym jak minie mi tęsknota poserialowa, zacznę drugi sezon Pamiętników wampirów. Myślę, że już w tym tygodniu wrócę do normy. A jeszcze po drodze chciałabym skończyć książkę.

W sumie to jak na razie nic w szkole nie robię - głównie dlatego, że jest prawie koniec semestru, jedynie pozostało mi wyjaśnić sytuacje z ocenami z dwóch przedmiotów.

Aktualnie pozostało mi dowiedzieć się co z jutrzejszym dniem, przeczytać przynajmniej rozdział książki, a jeśli mi się uda to kilka. Później umyję się, rozłożę łóżko i będę mogła iść, nadal nie odespałam ostatnich dni, a poza tym od świąt nie umiem zasypiać, przez co też o wiele trudniej mi wstać rano.
grafika bed, cozy, and sleep

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje posty i bloga! Szczęśliwego nowego roku :)
    Mój blog-klikk

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja już mam kolejny semestr. Pozdrawiam, mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tak samo z tym spaniem. Od świąt nie zasnę wcześniej niż o 1-2 w nocy, a potem totalnie nie mam ochoty wstawać do szkoły :/
    https://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteśmy same, ostatnio sporo osób mówi mi o tym samym problemie.
      :)

      Usuń

Za każdy komentarz szczerze dziękuję, przyjmuję tylko uzasadnioną krytykę. Jednakże każda opinia ma dla mnie znaczenie.
♥♥♥
Jeśli już komentujesz, bo zależy ci tylko na wejściach i komentarzach to przeczytaj chociaż połowę postu, a dopiero potem skomentuj.