16 listopada 2016

I feel ignored

Hej,
Środa.

Dzisiejszy dzień w sumie nie był tak zły, w większości nic nie robiłam, byliśmy klasowo na jakichś krótkich wykładach, a poza tym był to dosyć wolny dzień. Nic takiego szczególnego, na szczęście rano miałam na dziesiątą, a do domu wróciłam też dosyć szybko. Więc dzień mogę uważam za udany. Wczoraj wieczorem jak jeszcze byłam na dworze zaczynał padać śnieg i ogólnie wiało, nie było za przyjemnie. Później, kiedy już byłam w domu jeszcze bardziej padało. Przez co też nie mogłam zasnąć do pierwszej. Dlatego też budząc się rano myślałam, że będzie biało, nawet wstałam z jakąś nadzieją. Ale kiedy otworzyłam oczy już widziałam, że to co spadło za długo się nie utrzyma. I tak też było.

Obecnie już zadania mniej więcej zrobiłam, pozostało mi się spakować i trochę przypomnieć bilans na rachunkowość. Musiałabym jeszcze umyć włosy, nałożyć maskę, myślałam też że uda mi się wyjść jeszcze na dwór, ale przy tym że dosyć długo robiłyśmy i nadal robimy zadanie na skype'ie. Mimo wszystko jest dosyć śmiesznie.

Miło by było mieć jeszcze jakiś czas wolny, zobaczyć jakąś część kolejnego odcinka Dextera czy też ruszyć z książką. No cóż. Zobaczę później, ale na dwór już raczej nie uda mi się wyjść.
grafika snow, winter, and road

2 komentarze:

  1. U mnie śnieg też padał, ale nie ma już po nim ani śladu, niestety :/
    Piękne jest to zdjęcie!

    ankuuls – KLIK!

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz szczerze dziękuję, przyjmuję tylko uzasadnioną krytykę. Jednakże każda opinia ma dla mnie znaczenie.
♥♥♥
Jeśli już komentujesz, bo zależy ci tylko na wejściach i komentarzach to przeczytaj chociaż połowę postu, a dopiero potem skomentuj.